La Liga

Co z tym Benzemą?

Dominik Kawecki @KaweckiDominik

Fot: Daily Star, Daily Star

Tagi

Obecny sezon jest jednym z najgorszych Realu Madryt w ostatnich kilku latach. Po 34 ligowych kolejkach Los Blancos mają zaledwie 65 punktów, co oznacza, że Królewscy nie skończą sezonu z dorobkiem większym niż 77 oczek. Można więc spokojnie powiedzieć, że wszyscy kibice i piłkarze mają powód do niezadowolenia. Jednak spośród całej kadry wyróżnia się jeden zawodnik, który jako jedyny zakończy ten sezon z podniesioną głową – Karim Benzema.

Francuz w obecnej kampanii LaLiga zdobył 21 bramek i 6 asyst. Jego dorobek stanowi 45% wszystkich bramek zdobytych w lidze. Ponadto Karim odjechał reszcie kolegów z drużyny tak daleko, że zniknął im z horyzontów. Gareth Bale, który miał być liderem po odejściu Cristiano Ronaldo ustrzelił zaledwie 8 bramek i zaliczył 3 ostatnie podania. To wynik wręcz kompromitujący, nawet mając na uwadze kontuzję Walijczyka. Francuz od początku sezonu jest podstawowym zawodnikiem i nie daje żadnych argumentów, by miało być inaczej. Strzelał w 5 ostatnich meczach przed starciem z Getafe i zdobył w nich 8 goli. To znaczy, że Karimowi udało się zdobyć aż 8 ostatnich trafień klubu. To kolejny dowód na to, że bez niego Real się zacina. Można mu zarzucić, że strzelał drużynom słabszym (nie strzelał Sevilli, Barcelonie, Atletico, a przeciwko Valencii zdobył tylko 1 bramkę, ale Real i tak nie zdobył wtedy żadnego punktu), ale jego gole przyczyniły się do zdobycia aż 20 punktów!

Benzema ma już 31 lat na karku, a jego ostatni sezon był wręcz dramatyczny, ponieważ w 32 spotkaniach ligowych ustrzelił zaledwie 5 goli, choć udało mu się też zdobyć 11 asyst. Również wcześniejsza kampania 16/17 była bardzo słaba, a Karim musiał zadowolić się dorobkiem 11 bramek i 5 asyst. Nikt nie wierzył już zapewne, że Francuz zdoła poprawić swoje wyniki i nigdy nie będzie już ważną postacią Królewskich. Wielu kibiców wręcz wypychało go na siłę z zespołu. Teraz pomimo jego postawy, tego jak wiele dał klubowi w tym sezonie, był jedyną postacią, o której można szczerze powiedzieć, że nie zawiodła. Spora część kibiców wciąż marzy o tym, by Real latem sprzedał Francuza. Jest to bardzo niesprawiedliwe, ale też taka operacja wcale nie musi wyjść klubowi na dobre.

Zacznijmy od tego, że Florentino Perez nie rozważa sprzedaży swojego napastnika. Razem z Zidanem nie wyobraża sobie Realu w przyszłym sezonie bez Karima. On, Asensio, Vinicius, Rodrygo, Hazard i jeszcze jeden zawodnik, który zostanie zakupiony latem mają być zawodnikami tworzącymi atak. Perez chciałby ostatnie miejsce uzupełnić Luką Joviciem, który jest najwyżej na liście transferowej. Jednak nie upierałby się przy nim za wszelką cenę. Rozważa też możliwość zakontraktowania zawodnika o charakterystyce Neymara, co pozwoliłoby Realowi grać w podobny sposób co z Cristiano Ronaldo, a w takiej grze Benzema jest kluczowy. Jednak Zidane zapowiedział, że system i taktyka Królewskich może w przyszłym sezonie ulec zmianie. To może oznaczać, że Karim straci na znaczeniu, ale co bardziej prawdopodobne, Francuz może stać się jeszcze ważniejszą postacią (choć nadal będzie niesamowicie niedoceniany przez kibiców). Los Blancos mogą na przykład grać z dwoma środkowymi napastnikami, gdzie Karim byłby tym bardziej ruchliwym, szukającym gry piłką i robiącym więcej miejsca drugiemu napastnikowi. W takiej grze Francuz z pewnością by się odnalazł i spisywałby się w niej dobrze. To tylko jeden z wariantów wykorzystania Benzemy, a takich może być bardzo dużo.

Więc – co z tym Benzemą? Z pewnością wbrew oczekiwaniom sporej części kibiców zostanie w klubie. Jego forma wcale nie musi spaść, może się utrzymać. Nawet jeśli nie będzie już tak ważną postacią na to jego rola i tak będzie ważna. Z pewnością pomoże Rodrygo oraz np. Joviciowi (zależnie od tego, kogo sprowadzi Perez) z aklimatyzacją i grą na boisku, tak jak to było w przypadku Viniciusa.


Dominik Kawecki

@KaweckiDominik

Madridista. Piszę głownie o LaLiga, ale też o PL i reprezentacji Polski. | Madridista. I write mainly about LaLiga, but also about PL and Polish representation.

Komentarze