Inne Ligi

Niesamowity sezon PAOK-u Saloniki!

Victor Morawski @MorawskiVictor

Fot: thenationonlineng.net, thenationonlineng.net

Tagi

Kapitalny, rewelacyjny, fantastyczny… tymi i wieloma podobnymi epitetami możemy określić właśnie zakończony sezon, w wykonaniu PAOK FC. W poniższym tekście, spróbuję przybliżyć wam ten klub, oraz sezon 2018/19 który właśnie przeszedł do jego historii.

Zacznijmy od krótkiego przedstawienia tej drużyny. PAOK, a raczej „Panthessalonikeios Athlitikos Omilos Konstantinupoliton” - tak brzmi pełna nazwa klubu, to jedna z najbardziej utytułowanych drużyn Grecji. Po obecnym sezonie może pochwalić się 3 mistrzostwami i 7 pucharami tego kraju. Został on założony 20 kwietnia 1926 roku w Salonikach, przez imigrantów z Konstantynopola (Stambuł) jednak był on otwarty dla wszystkich. „O Dikefalos tou Vorra” czyli „Dwugłowy orzeł z północy” jak zwany jest PAOK, posiada jedną z największych grup kibicowskich w Grecji, a swoje mecze rozgrywa na Toumba Stadium mogącym pomieścić 29,000 widzów, a otwartym w 1959 roku.

Brzmi to ciekawie, ale głównym tematem artykułu ma być świeżo zakończony sezon 2018/19. Dlaczego kibice PAOK-u zapamiętają go do końca życia? Już wyjaśniam.

Zacznijmy od europejskich pucharów, czyli chyba jedynych rozgrywek gdzie „Aspromavri” („Czarno-Biali”) nie zachwycili a wręcz zawiedli. Jako wicemistrz Grecji z zeszłego sezonu, brali oni udział w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Zdołali wygrać dwumecze z FC Basel oraz Spartakiem Moskwa, lecz w ostatniej rundzie kwalifikacyjnej lepsza okazała się portugalska Benfica. Sprawiło do że do Salonik zawitała Liga Europy, w której niestety PAOK rozczarował. Jeśli porażki z Chelsea były jak najbardziej oczekiwane, tak dwukrotne uznanie wyższości Węgierskiego Vidi FC, oraz porażka z Białoruskim BATE, a tym samym ostatnie miejsce w grupie było sporym rozczarowaniem.

Definitywnie nie jest to powód dla którego zapamiętamy ten sezon w ich wykonaniu. Tym powodem są rozgrywki krajowe. Najpierw liga, rozgrywki których PAOK nie wygrał od sezonu 1984/85, o tym mistrzostwie kibice marzyli latami, i wreszcie się doczekali. I to w jakim stylu! . „O Dikefalos tou Vorra” w 30 kolejkach zdobyli 80 punktów, 26 razy wygrywając, a 4 mecze remisując. Zakończyli sezon bez porażki jako drugi klub w historii Grecji po Panathinaikosie z sezonu 1963/64. Co po niektórzy zauważyli już że nie zgadza się liczba punktów. Jest tak ponieważ PAOK, zaczynał sezon z 2 ujemnymi „oczkami” na swoim koncie. Odzyskany po latach tytuł, w dodatku bez porażki w lidze, czy może być lepiej? Może, jeśli dorzucasz do tego trzeci Puchar Grecji z rzędu, na dodatek trzeci raz z rzędu pokonując w finale AEK Ateny - odwiecznego rywala (mecze tych dwóch drużyn są nazywane „Derbami dwugłowych orłów”), a to właśnie dokonał PAOK. Przy okazji był to pierwszy dublet w historii klubu.

Widzicie już że był to magiczny sezon dla fanów „Aspromavri”, teraz czas przyjrzeć się najważniejszym piłkarzom oraz trenerowi którzy ich do tego poprowadzili.

Choć oczywiście cała kadra spisała się świetnie, szczególnie na wyróżnienie należy Vieirinha, portugalski kapitan PAOK-u. Ten lewy obrońca rozegrał 37 spotkań w wszystkich rozgrywkach strzelając 6 goli, oraz notując 4 asysty. Jego oskrzydlające akcje, świetna asekuracja defensywy, a przede wszystkim, świetne wywiązywanie się z roli kapitana, i prowadzenie drużyny na boisku, były kluczowe w osiągnięciu sukcesu. Kolejnym wartym uwagi piłkarzem jest Dimitrios Pelkas. Grecki ofensywny pomocnik rozegrał 39 spotkań, strzelił 6 goli, i 9 razy asystował. Imponował poruszaniem się po boisku, tworzeniem miejsc partnerom, oraz napędzaniem ataków klubu z Toumba Stadium.

Pelkas dyktował tempo gry, ale prawdziwe show dawali skrzydłowi.

Holender - Diego Biseswar w 40 meczach zdobył 10 bramek i zanotował 10 asyst, z kolei Brazylijczyk Leo Jaba w 39 występach zanotował 7 bramek i 11 asyst. Obaj mają za sobą świetne sezony, a ich dynamika pozwoliła PAOK-owi na osiągnięcie sukcesów. Szczególnie warto przyjrzeć się piłkarzowi z Brazylii, który ma zaledwie 20-lat.

Ogromnie ważny był też były napastnik Legii - Aleksandar Prijovic. Chodź Serb zagrał dla „Aspromavri” tylko pół sezonu, zimą przechodząc do Al-Ittihad, zdołał strzelić 18 goli w 27 występach dla PAOK-u, wydatnie pomagając im w pierwszej części sezonu.

Te sukcesy mają też Polski akcent. Karol Świderski trafił do Salonik w styczniu, i choć przez większość czasu był rezerwowym, zdołał strzelić 6 goli i zanotować 2 asysty w 15 występach, czym dołożył swoją cegiełkę do sukcesu PAOK-u.

Ostatnią omówioną przeze mnie postacią będzie trener- Razvan Lucescu. Syn słynnego Mircei Lucescu, objął drużynę przed sezonem 2017/18, i choć już jego pierwszy sezon w klubie był dobry, to drugi jest po prostu legendarny.

Jeśli chodzi o przyszłość? Cóż powtórzenie tego sezonu graniczy z cudem, ale zdobywanie kolejnych trofeów, a przynajmniej walka o nie co rok, jest realna i tego będą oczekiwać kibice. Klub liczy też z pewnością na poprawę wyników w Europie, które są na razie, chyba jedyną skazą na okresie pracy w klubie Rumuńskiego szkoleniowca. Jak potoczą się dalsze losy PAOK-u, przekonamy się w najbliższych la


Victor Morawski

@MorawskiVictor

Kibic #LFC oraz reprezentacji Danii i maniak piłki nożnej. Uwielbiam kraje Nordyckie, ale Futbolem interesuję się na całym świecie.

Komentarze