Środa z Grzywaczem

#4

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: Własne

Tagi

Paweł Grzywacz Śląsk Wrocław Jan Urban

Dzisiaj kilka słów o Śląsku Wrocław. Zapraszam na mój najnowszy felieton cotygodniowy.

Wiosna 2012 roku, ostatnia kolejka Ekstraklasy i sensacja na koniec sezonu, który miał przynieść powrót na szczyt Legii lub kolejny tytuł Wisły. Mistrzem Polski zostaje Śląsk Wrocław. Oczywiście dziś uśmiecham się wspominając tamten Śląsk. Dzięki tamtemu sezonowi bowiem jako o mistrzach Polski o sobie mogą takie legendy jak: Dariusz Pietrasiak, Marek Wasiluk, Krzysztof Wołczek czy Sebastian Dudek. Potem jeszcze większy uśmiech powoduje przypomnienie sobie, że Śląsk wzmacniał się na Ligę Mistrzów Sylwkiem Patejukiem, a po krótkim czasie w klubie pojawił się trener Levy. Jednak nawet przy tym wszystkim Śląsk nadal był klubem liczącym się w Polsce.

Tutaj dochodzimy do sytuacji aktualnej, do momentu gdy Śląsk dwa sezony pod rząd znajdował się w grupie spadkowej Ekstraklasy, zaś ten zaczął słabo, ulegając Arce Gdynia i co boli podwójnie derbowymi rywalami – Zagłębiem. Klub zaś stał się dostarczycielem (nie bójmy się użyć tego słowa) beki.

Mamy przetarg na klub, który wygrywa Grzegorz Ślak, wyglądający na poważnego biznesmena, a potem z szafy wypadają trupy i Ślak wycofuje się z przetargu. Klub ma podobno przejąć amerykański biznesmen – jednak wiadomo o nim tyle co o tych Niemcach co mieli Wisłę przejąć. Klub utrzymuje się z kasy miasta i gra na pięknym stadionie pobudowanym na Euro 2012, na stadion jednak regularnie przychodzi mniej widzów niż na III Ligę.

Kolejna rzecz która może wzbudzać w zasadzie tylko litość to trener. Jan Urban może i piłkarzem był dobrym, ale trenerem jest przeciętnym. Jego Śląsk gra słabiutko, zawodnicy wyglądają na źle przygotowanych fizycznie do sezonu, trener oddał do Pogoni Laszę Dvalego, wcześniej zaś wypożyczył go do Gruzji, mimo iż to najlepszy stoper jakiego ma Śląsk. Powód? Trener Urban zwyczajnie Gruzina nie lubi. Kibice Śląska już od dawna domagają się zmiany szkoleniowca, mówi się nawet, że planują w tej intencji pójść na kolanach do Lichenia (bo Częstochowa za blisko).

Osobiście nie zazdroszczę tego wszystkiego WKS-owi, bo wiem, że mocny Śląsk to rzecz ważna dla polskiej piłki. 


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze