Reprezentacje

Czy jest się czego bać? Powołania do kadry

Jonatan Niepogoda @Niepogodny

Fot: sportowefakty.wp.pl, sportowefakty.wp.pl

Tagi

Reprezentacja Polski Powołania Jerzy Brzęczek

Jerzy Brzęczek ogłosił kadrę, która 7 czerwca zagra w Skopje z Macedonią Północną, a trzy dni później na PGE Narodowym, podejmie kadrę narodową Izraela. Jak to już ma w zwyczaju nasz selekcjoner, jest kilka kontrowersyjnych wyborów, a także według mnie parę braków, do których jednak w kwestii personaliów się już przyzwyczailiśmy. Zapraszam do zapoznania się z moimi przemyśleniami, dotyczącymi powołań i meczów eliminacyjnych z Macedonią Północną i Izraelem.

BRAMKARZE:
Wojciech Szczęsny, Łukasz Fabiański, Łukasz Skorupski.

Tu raczej nie ma o czym dyskutować. Wojciech Szczęsny jest niepodważalnym ‘’numerem jeden’’ w kadrze prowadzonej przez byłego trenera Wisły Płock, Łukasz Fabiański jest drugi w hierarchii, natomiast pod względem bramkarza ‘’numer trzy’’, chyba trzeba się zgodzić z selekcjonerem, że w tym momencie na to miano zasługuje Łukasz Skorupski.

OBROŃCY:
Jan Bednarek, Marcin Kamiński, Bartosz Bereszyński, Michał Pazdan, Tomasz Kędziora, Thiago Cionek, Kamil Glik, Arkadiusz Reca, Robert Gumny, Artur Jędrzejczyk, Maciej Rybus.

No cóż... Urodzaju na pozycjach defensywnych to my raczej nie mamy, ale... Czemu po raz kolejny widzimy Arkadiusza Recę? Nie umiem tego logicznie wytłumaczyć. Ostatni mecz rozegrał z Parmą, 31 marca. 27 minut. W tym roku kalendarzowym jednak, jest ich aż 45! Czyli w 2019 roku Reca, będąc na boisku przez 45 minut, przez czas jednej połowy, zasłużył na powołanie do kadry! Zapewne zawodnik Atalany, Jerzego Brzęczka rozkochał i utwierdził w jego przekonaniach do granic możliwości asystą w starciu z Łotwą. Litości, błagam...

Co do innych wyborów chyba nie ma co się spierać, aczkolwiek śmieszy mnie fakt powołania dla Thiago Cionka. Oczywiście, ma dosyć solidny sezon za sobą, ale chodzi tu o osobę naszego selekcjonera i słowa przez niego wypowiadane, a także konsekwencje w ich przekładaniu na rzeczywistość. Otóż w sierpniu stwierdził, iż Brazylijczyk z polskim paszportem nie pasuje do jego ‘’koncepcji’’ (jakakolwiek by ona nie była) i sukcesywnie będzie pomijał powoływanie obrońcy do kadry narodowej. Podczas zgrupowań w listopadzie, marcu i lutym Cionek już jednak zaczął pasować do tejże ''koncepcji''. Pięknie.

Przyczepić się możemy także do powołania Artura Jędrzejczyka, który w minionym już sezonie, jak cała Legia, nie zachwycił, jednakże znalazł się w kadrze desygnowanej na starcia eliminacji Euro 2020.

Kogo brakuje? Moim zdaniem jest tu paru zawodników, choćby dwóch, którzy mogliby, lub inaczej, powinni zostać powołani zamiast Jędrzejczyka i Recy.

Chodzi mi oczywiście o Pawła Jaroszyńskiego, który w tym roku rozegrał 696 minut, w tym choćby 90 minut w spotkaniu rozgrywanym w niedzielę z Sampdorią (0:0). Tym jednym meczem, zdublował on ‘’minutowe osiągnięcia’’ Recy z całego roku 2019.

Drugim z zawodników jest Przemysław Szymiński, który w tym sezonie rozegrał na zapleczu Serie A 20 spotkań. Liczba może mizerna, jednakże liczmy ostatnie spotkania, a te już wyglądają o wiele lepiej pod względem występów 24-latka. Na 18 meczów w tym roku, zagrał w 13, z czego w 11 w pełnym wymiarze czasowym. Czy nie warto byłoby ich sprawdzić?

POMOCNICY:
Przemysław Frankowski, Grzegorz Krychowiak, Jacek Góralski, Karol Linetty, Kamil Grosicki, Damian Szymański, Damian Kądzior, Sebastian Szymański, Mateusz Klich, Piotr Zieliński.

Co tu robią: Damian Szymański i Sebastian Szymański?

Naprawdę nie rozumiem sensu tych dwóch powołań. Po pierwsze: Sebastian Szymański nie ma za sobą udanej końcówki sezonu, więc nie zasłużył po prostu na debiut w seniorskiej kadrze. Po drugie: 16 czerwca Polska zagra pierwszy mecz na mistrzostwach Europy do lat 21, więc szkoda by było, żeby doznał jakiejś głupiej kontuzji i ‘’tracił czas’’, który powinien przeznaczyć na przebywanie z kadrą prowadzoną przez Czesława Michniewicza. Damian Szymański, co by tu więcej dodać. Moim zdaniem do tej reprezentacji się nie nadaje. Okej, w paru meczach (dokładnie w 9) zagrał w lidze Rosyjskiej. Weźmy jednak pod uwagę na przykład tylko ten miesiąc. W nim, do rozegrania Akhmat Grozny miał 3 spotkania. Dwa z tych starć z potentatami (CSKA, Zenit), a także jedno z KS Samarą. Zagrał 64 minut w starciu oczywiście z ostatnią z tych drużyn, mecze z Zenitem i CSKA przesiadując na ławce rezerwowych.

Wiem że na powołanie tych dwóch zawodników, którzy mogliby ich zastąpić, nie mam co liczyć, ale zawsze pomarudzić można na brak Adriana Mierzejewskiego i Radosława Murawskiego, nieprawdaż?

Adrian Mierzejewski, konsekwentnie pomijany przez Nawałkę, czy też Brzęczka, jak sam stwierdził, nie liczy już na powołanie, chociaż iskierka nadziei dalej się w nim tli. Może gra w egzotycznej, chińskiej lidze, jednakże patrząc na nazwiska biegające po murawach w Państwie Środka, nie odstające chociażby od tych z MLS, z której to przecież powoływany systematycznie jest Przemek Frankowski. Może chodzi o wiek? Raczej nie, bo wtedy nie byłby powoływany Kuba Błaszczykowski (teraz nie ma go w kadrze, ze względu na kontuzje). Radosław Murawski chyba niestety też nie doczeka się powołania do kadry, a przynajmniej za kadencji Jerzego Brzęczka. W minionym sezonie na boiskach Serie B, spędził ponad 2000 minut, co jednak nie wystarczyło, by przekonać do siebie selekcjonera. Murawski już w Piaście pokazywał dosyć spory potencjał, jednakże po transferze z Palermo niesamowicie się rozwinął, dzięki czemu, powinien być naturalnym rywalem dla Jacka Góralskiego o pozycję zmiennika dla któregoś z podstawowych środkowych pomocników.

NAPASTNICY:
Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Krzysztof Piątek, Dawid Kownacki.

Tu raczej nie mam się do czego przyczepić, jednakże mając na uwadze to, że ‘’Kownaś’’ jest czwarty w hierarchii napastników, wolałbym zamiast niego ciągle niesamowicie bramkostrzelnego Kamila Wilczka, a Dawida Kownackiego z chęcią zobaczyłbym na czerwcowym Euro u-21.

JAK CHCIAŁBYM, ŻEBY WYGLĄDAŁ SKŁAD:

Mam ich dwa warianty! Jeden to taki, w którym wystawiłbym zawodników tych, którzy według mnie powinni zagrać w meczach eliminacyjnych, plus Ci, którzy nawet nie zostali powołani. Drugi natomiast, jest wariantem, z którego zapewne  skorzysta nasz selekcjoner, a więc pobawię się w jasnowidza.

Formacją, którą zastosowałbym byłaby podstawowa 4-2-3-1. Na starcia z Macedonią Północną i Izraelem, wyjdziemy w 4-4-2, to jest raczej więcej niż pewne.

Mój skład wyglądałby następująco:

Łukasz Fabiański- Bartosz Bereszyński, Michał Pazdan, Jan Bednarek, Maciej Rybus- Piotr Zieliński, Radosław Murawski- Kamil Grosicki, Adrian Mierzejewski, Damian Kądzior, Robert Lewandowski.

Skład, który moim zdaniem Jerzy Brzęczek wystawi w obu starciach eliminacyjnych, jeśli oczywiście nie będzie żadnych kontuzji:

Wojciech Szczęsny- Bartosz Bereszyński, Kamil Glik, Jan Bednarek, Maciej Rybus- Kamil Grosicki, Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Przemysław Frankowski- Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik.

Jednak tu nie chodzi o sam pierwszy skład, który moim zdaniem jest naszym najmniejszym problemem, bo na wielu pozycjach mamy naprawdę solidnych zawodników. Problem zaczyna się, jeśli chodzi o pomysł na grę, a raczej jego brak. Gramy bezbarwnie, nudno, bez pomysłu i bardzo przewidywalnie. Nie widać w naszych zawodnikach jakiekolwiek chęci do gry kombinacyjnej, czy jakkolwiek to nie brzmi, po prostu bardziej żwawej i płynniejszej.

Podsumowując, wydaje mi się, że w spotkaniach z Macedonią Północną i Izraelem możemy nie mieć tyle szczęścia co z Austrią i Łotwą, a wtedy może zacząć spełniać się nasz czarny scenariusz, a więc brak awansu na Euro z grupy, w której nawet drugie miejsce będzie powodem do wstydu. Obym się mylił, aczkolwiek nawet przy mistrzostwie świata, nie kupuję tej już legendarnej ‘’koncepcji’’ i ‘'wizjonerskich pomysłów’’ na powołania, naszego selekcjonera.


Jonatan Niepogoda

@Niepogodny

Kibic Liverpoolu, przede wszystkim oglądający Premier League i Serie A, choć nie gardzący żadnym dobrym meczem, niezależnie od poziomu rozgrywkowego.

Komentarze