Ekstraklasa

Lechia nie śpi - gdańszczanie solidnie wzmiacniają kadrę

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: własne, własne

Tagi

Lechia Gdańsk po historycznym sezonie zamierza pójść za ciosem i skompletować swoją kadrę długo przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu. Efektem tego są już cztery dokonane wzmocnienia zespołu, w tym jedno ogłoszone na początku maja. Pogłoski sugerują, że liczba nowych piłkarzy na dniach ma się jeszcze powiększyć o dwa-trzy nazwiska.

Miniony sezon w Lechii był bardzo ważny nie tylko ze względów sportowych. Trenerowi Stokowcowi udało się bowiem bardzo odciążyć budżet płac i „odchudzić” zespół, dzięki czemu tak często krytykowane finanse zaczęły wyglądać bardzo solidnie. Skutkiem ubocznym takiego działania musiała być rzecz jasna węższa kadra pierwszego zespołu,w porównaniu do tego czego byliśmy świadkami w ostatnich kilku latach. Właśnie to odbiło się tzw. czkawką w rundzie wiosennej, a najbardziej w finałowej części sezonu - mimo zdobycia Pucharu Polski. Osiągnięte trzecie miejsce w lidze zostało jednak w klubie przyjęte (słusznie) bardzo dobrze i dało wielkie nadzieje, że przy kilku wzmocnieniach w letnim okienku, będzie można zbudować zespół, który może bić się o Mistrzostwo Polski także w kolejnym sezonie, bez obaw o krótką ławkę Trener Stokowiec dostał całkowicie wolną rękę w kwestii transferów i nie zamierza czekać z ich finalizacją. Wszystko po to, by mieć na starcie przygotowań do sezonu, w którym na Lechię czeka występ w europejskich pucharach, wzmocnioną kadrę, która może spełnić oczekiwania zarówno jego jak i kibiców „Biało-Zielonych”.

Mądra polityka transferowa

Już na początku maja potwierdziły się doniesienia o tym, że do Lechii ma dołączyć Żarko Udovicić z Zagłębia Sosnowiec. 31-letni Serb zanotował znakomite statystyki w najgorszym zespole naszej ligi, strzelając 10 goli i notując 11 asyst. Jego atutem jest możliwość gry na każdej pozycji z lewej strony boiska, jednak najlepiej czuje się gdy jest ustawiony jako skrzydłowy i zakładam, że Lechia może mieć z niego duży pożytek. Sam zawodnik uważa, że może wykręcić w kolejnym sezonie jeszcze lepsze liczby, co też pokazuje jak dobrze mu się gra w naszej lidze.

Największa radość kibiców Lechii spotkała w środę. W tym dniu zarząd Lechii postanowił sfinalizować umowy aż z trzema zawodnikami, a nieoficjalnie mówiło się, że mogło dojść do jeszcze jednego podpisu pod kontraktem.

Na pierwszy rzut klub przedstawił najmłodszego zawodnika - Pawła Żuka. 18-latek urodził się w Gdańsku, jednak dosyć szybko wyleciał do Anglii i właśnie tam szkolił swoje umiejętności. Ostatnie cztery lata Żuk spędził w Evertonie, gdzie trafił z akademii piłkarskiej Oldham Athletic. Miniona kampania w jego wykonaniu była więcej niż solidna, ponieważ jako nominalny skrzydłowy nauczył się także gry na prawej obronie - co podobno bardzo przypadło do gustu Piotrowi Stokowcowi. Żuk w drużynie u18 Evertonu w minionym sezonie rozegrał 21 spotkań i zaliczył 5 asyst.

Kilka godzin później zarząd w końcu ogłosił to, na co chyba najbardziej czekało wiele osób. Po dwuletniej przerwie do Gdańska powrócił Mario „Generał” Maloca. Chorwat występował nad polskim morzem w latach 2015-17 i był uważany za czołowego stopera w lidze. Gdy następnie odszedł do Greuther Fürth, to też potrafił wywalczyć sobie pierwszy skład i dzięki temu można uważać, że teraz może znacznie więcej zaoferować Lechii niż w trakcie swojego pierwszego pobytu - z racji większego doświadczenia. W kwestii jakościowej wymiana Stevena Vitorii na Mario Malocę można uznać za majstersztyk transferowy.

Ostatnim sfinalizowanym transferem tego dnia było pozyskanie Macieja Gajosa, któremu wygasa kontrakt z Lechem Poznań i o którym też od jakiegoś czasu plotkowano w kontekście przenosin do Gdańska. Gajos ma za zadanie zwiększyć rotację w środku pola i trener Stokowiec będzie miał dużo czasu by podjąć się próbie odbudowy całkowicie pogubionego obecnie zawodnika - grającego w minionym sezonie w... IV-ligowych rezerwach Kolejorza. Jeżeli jednak wychowanek Rakowa Częstochowa wróci na swój dawny poziom, to ze swoją wszechstronnością może się okazać wielkim wzmocnieniem Gdańszczan.

To nie koniec

Z ust osób związanych z Lechią pojawiały się zapowiedzi o minimum pięciu wzmocnieniach Lechii przed sezonem i bardzo możliwe, że kolejni gracze na dniach także złożą podpis pod swoim kontraktem. Na ich celowniku nadal jest napastnik Vladislavs Gutkovskis z Termaliki Bruk-Bet, a widząc obecny stan w ataku, wydaje się że trener Stokowiec zrobi wszystko by Łotysz przydział jesienią koszulkę gdańskiego zespołu.

Gorącym tematem w ostatnich dniach jest też Filip Starzyński, o którego Lechia zaczęła rzekomo coraz bardziej zabiegać - chcąc nawet włączyć w finalizację transferu powracającego z wypożyczenia do Wisły Płock Ariela Borysiuka. Ewentualne przyjście Starzyńskiego, dałby duży spokój w powrocie do zdrowia po zerwanych więzadłach Rafałowi Wolskiemu, skoro byłby do dyspozycji zawodnik bardzo dobrze kreujący grę.

Poza wymienioną wyżej dwójką, zarząd klubu wyraża zainteresowanie niedoszłym piłkarzem Wisły Kraków, bośniackim skrzydłowym Asmirem Suljiem, mającym za sobą bardzo dobry sezon w słoweńskiej Olimpiji Ljubljana oraz Przemysławem Bargielem, będącym formalnie zawodnikiem młodzieżowego AC Milanu, a ostatnio wypożyczonym do młodzieżowej drużyny Spezii.

Warto oczywiście odnotować, że naturalnymi wzmocnieniami są zawodnicy wracający z wypożyczeń, czyli: Sławomir Peszko, Romario Balde, Adam Chrzanowski i Rafał Kobryń. Najmniej pewnie wygląda na ten moment sytuacja Kobrynia, ponieważ mając na uwadze ściągnięcie Żuka, być może będzie czekać go kolejne wypożyczenie, albo ogrywanie w IV-ligowych rezerwach.

Trener Piotr Stokowiec wyraźnie pokazuje swoją inteligencję i jeżeli uda się dopiąć dosyć szybko pozostałe planowane transfery, to po powrocie drużyny z urlopu będzie miał już wszystkich do dyspozycji, co pozwoli na lepsze przygotowanie do sezonu. Jedyne roszady transferowe będzie musiał robić tylko w razie utraty jakiegoś ważnego ogniwa. Tak właśnie w mojej opinii powinny działać kluby w naszej lidze.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze