Premier League

Podsumowanie sezonu Premier League

Jonatan Niepogoda @Niepogodny

Fot: Duncan Hill, CC BY 2.0

Tagi

Premier League Podsumowanie sezonu Piłka nożna

W niedzielę, 12 maja 2019 roku, równo o godzinie 16:00, w całej Anglii zabrzmiał po raz ostatni w tym sezonie, pierwszy gwizdek arbitra, oznajmujący rozpoczęcie spotkania. Zapraszam bardzo serdecznie, na podsumowanie tego sezonu Premier League, do którego zaprosiłem redakcyjnego kolegę, Piotrka Dutkę. 

Zacznijmy może od rzeczy najważniejszych. Tytuł w tym sezonie obronił Manchester City, zdobywając 98 punktów. Wicemistrzem został Liverpool, ze zdobytymi aż 97 punktami! Najwięcej czystych kont, bo aż 21, zanotował bramkarz Liverpoolu - Alisson Becker. Król(ami) strzelców, zostali natomiast Sadio Mane, Mohamed Salah (Liverpool), a także Pierre-Emerick Aubameyang z Arsenalu, którym 22-krotnie udało się pokonać golkiperów z najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii. Miejsce w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, zagwarantowały sobie drużyny Chelsea i Tottenhamu (odpowiednio 3 i 4 miejsce, 72 i 71 punktów). Kolejne miejsca zdobyły drużyny Arsenalu (70 pkt), Manchesteru United (66 pkt), a także beniaminek – Wolverhampton (57 pkt). Z Premier League pożegnały się natomiast 3 najsłabsze drużyny, a w tym sezonie takowymi okazały się: Cardiff (34 pkt), Fulham (26 pkt) oraz tragiczne Huddersfield (16 pkt) z tylko 3 zwycięstwami w tym sezonie. Pełna tabela poniżej:



Patrząc na tabelę, można zacząć podsumowanie od tego najbardziej pozytywnego, drużynowego zaskoczenia. Moim zdaniem, jest to walka o mistrzostwo pomiędzy Liverpoolem, a Manchesterem City. Walka niesamowita tym bardziej, gdy pod uwagę weźmiemy chociażby to, że Liverpool zdobył rekordową liczbę punktów w historii 5 najmocniejszych lig, jeśli wziąć pod uwagę wicemistrzów krajowych. Manchester City, od momentu przejęcia przez Pepa Guardiole, jest po prostu na krajowym podwórku maszyną, która w dwóch ostatnich, mistrzowskich sezonach (w sezonie 2017/18 ‘’The Citizens’’ zostali mistrzem ze 100 punktami na koncie) zdobyła 198 (!) punktów. Swoje do powiedzenia w tej kwestii ma także Piotrek Dutka:

Zgodzę się, że największym pozytywnym zaskoczeniem była walka o mistrzostwo Anglii. Batalia do ostatniej kolejki, wynagrodziła fanom lata dominacji jednej ekipy. Zakończony niedawno sezon może być realnie rozpatrywany w kategoriach najlepszego w XXI wieku. Cóż można jeszcze napisać poza złożeniem gratulacji Manchesterowi City oraz Liverpoolowi. Aktorzy z najwyższej półki, zagrali swoje role życia. Chapeau bas!

Jeśli chodzi o indywidualne, najbardziej pozytywne zaskoczenia, to w tej kwestii występują już u nas pewne różnice, a mianowicie, oboje uważamy, iż na tytuł ten zasługują zawodnicy Liverpoolu, jednakże w moim wypadku na tą nagrodę zasługuję Virgil Van Dijk, gdyż nikt tak naprawdę nie spodziewał się tak fantastycznego sezonu w wykonaniu Holendra. Tak naprawdę każdy wiedział, iż w tym piłkarzu drzemie potencjał, jednakże chyba nikt nie przypuszczał, że jest on tak ogromny. Przeskok w umiejętnościach tego zawodnika na przestrzeni dwóch sezonów jest tak potężny, że sumienie po prostu nie pozwoliłoby mi dać na to miejsce żadnego innego zawodnika.

Według Piotrka na miano, którym obdarowałem Van Dijka, zasługuję jednak inny zawodnik ‘’The Reds’’, a jest nim młodziutki, prawy obrońca- Trent Alexander-Arnold:

Pozytywnym zaskoczeniem w obecnym sezonie jest świetna forma młodego Trenta Alexandra-Arnolda. Młody, choć po tym sezonie nie można napisać, że niedoświadczony. Boczny obrońca klubu z Anfield, zaskoczył nas wszystkich swoją świetną postawą oraz umiejętnością idealnego dogrywania do swoich partnerów. Podczas gdy w mediach brylowało trio: Mane-Salah-Firmino, to właśnie on był jednym z motorów napędowych oraz ogromną wartością dodaną ekipy ‘’The Reds’’. Zdecydowanie najlepszy prawy defensor w Premier League.

W kwestii najbardziej rozczarowującego, drużynowego zaskoczenia, jesteśmy raczej przekonani co do jednego zespołu- Huddersfield. Jak wspominałem już wcześniej, zespół ten zdobył 16 punktów, a zanotował je dzięki tylko 3 zwycięstwom. Zdecydowanie najgorszy wynik w Premier League. Więcej bramek od ‘’Terrierów’’ straciło tylko Fulham (81 bramek). Huddersfield natomiast straciło ich tylko o 5 mniej. Co warte (albo i nie) podkreślenia, zespół z John Smith’s Stadium zdobył tylko 22 bramki w 38 kolejkach, co jest wynikiem po prostu tragicznym. Za zespołem tym po prostu nikt nie ma prawa tęsknić, gdyż tak naprawdę nie może zostać z niczego zapamiętanym. Tragiczny sezon, zasłużony spadek.

Jeśli już chodzi o rozczarowania indywidualne, to a jakżeby inaczej, zupełnie nie zgadzamy się z Piotrkiem. Według niego jest nim Marcos Alonso z Chelsea, a według mnie Asmir Begović.
Zacznijmy może od uzasadnienia mojego gościa:

W mojej opinii jedną z negatywnych niespodzianek sezonu Premier League jest postawa Marcosa Alonso. W poprzednich sezonach prawdziwa ostoja defensywy Chelsea, jak również świetny incjator oraz egzekutor stałych fragmentów gry. W obecnej kampanii jest cieniem samego siebie. Brak pewności oraz widoczny regres formy znacząco odbiły się na formie Hiszpana jak i całej Chelsea. Podczas gdy większość osób krytykuje Romelu Lukaku czy Begovicia, ja muszę zganić Marcosa, ponieważ po jego osobie spodziewałem się zdecydowanie lepszej postawy.

Piotrek wymienił tu właśnie zawodnika, którego nie mogłem po prostu zostawić w spokoju. Jest nim oczywiście Asmir Begović. Bramkarz, którego poziom aktualnie sprawia, że jedynym mądrym kontynuowaniem swojej kariery, byłby transfer do Vanarama League. Komiczne, głupie błędy, niezrozumiałe decyzje, które sprawiły, że wiele osób dziwiło się, czemu tak często stawia na niego Eddie Howe, kosztem Artura Boruca, który imponował, gdy tylko otrzymywał szansę.

Teraz nie zaskoczymy raczej nikogo naszymi wyborami, jeśli chodzi o najgorszą pierwszą i rezerwową jedenastkę sezonu. Co warte podkreślenia, zgadzamy się w niej, co do wyborów, w 100%:

Asmir Begović-Erik Durm, Skhodran Mustafi, Terence Kongolo,Kieran Trippier, Carlos Sanchez, Adrien Silva, Nemphalys Mandy, Alex Pritchard, Alexis Sanchez, Chris Wood

Rezerwowi: David De Gea- Gaetan Bong, Denis Odoi, Phil Jones, DeAndre Yedlin- Nemanja Matić, Mesut Oezil, Fred, Junior Hoilett, Alireza Jahanbakhsh, Laurent Depoitre

Co tu można dodać? Każdy z nich zawiódł na swój sposób. Dobrym przykładem na to jak bardzo zawiedli, jest fakt, że z Mustafiego, z pożałowania śmieją się już nawet kibice Arsenalu, natomiast Mandy z Leicester, jest w tak genialnej formie, że przez cały sezon Premier League wypracował aż 4 sytuacje bramkowe dla kolegów, a sam oddał aż 2 strzały na bramkę, z czego 0 celnych...

Przejdźmy może do bardziej pozytywnych rzeczy. Przedstawmy sobie może najlepszą jedenastkę tego sezonu, plus rezerwową najlepszą jedenastkę, która jednak nie odstaje poziomem, od podstawowej:

Alisson- Andrew Robertson Virgil Van Dijk, James Tarkowski, Aaron Wan-Bissaka- Wilfred Ndidi, Christian Eriksen, David Silva- Eden Hazard, Sergio Aguero, Raheem Sterling

Rezerwowi: Ederson- Luke Shaw, Vincent Kompany, Nathan Ake, Trent Alexander-Arnold- Declan Rice, Kevin De Bruyne, Ruben Neves, Leroy Sane, Mohamed Salah, Roberto Firmino

Tu głos zostawię mojemu gościowi, który z chęcią podsumował moje wybory:

Generalnie bardzo dobry dobór pierwszej jedenastki Premier League. W niej mógłby znaleźć się Momo Salah, aczkolwiek biorąc pod uwagę poprzedni genialny sezon w jego wykonaniu oraz liczne obniżki formy, brak nominacji sympatycznego Egipcjanina jest usprawiedliwiony. 22 trafienia oraz 11 asyst to genialne liczby, aczkolwiek w rywalizacji z Kunem Aguero, Edenen Hazardem oraz Sterlingiem, piłkarz Liverpoolu wypada po prostu gorzej.

W rezerwowowej 11, jak dla mnie zaskakująca jest nieobecność Jamiego Vardy’ego, w miejsce którego możemy zaobserowować Roberto Firmino. Anglik obecną kampanię może uznać za udaną, jedynie pod względem indywidualnych statystyk, choć każdy z nas wie, że Leicester City przez długi czas będzie rozpatrywane w kategoriach ligowego średniaka. 18 goli oraz 4 asysty jest pokłosiem odpowiedzialności za zdobywanie bramek, która spadła na jego barki po stopniowym, aczkolwiek skutecznym rozbiorze mistrzowskiej ekipy ,,Lisów".

Na koniec przypomnijmy sobie Polaków, którzy są obecnie zawodnikami klubów z Premier League, jak im poszło w tym sezonie? Sprawdźmy to!

Łukasz Fabiański- ‘’Młot sezonu’’. Kolejna bardzo udana pod względem indywidualnym kampania. Najwięcej udanych interwencji w całej lidze, jak zwykle, klasa.

Jan Bednarek- Po przejęciu sterów Southampton przez Ralpha Hasenhüttla, dostrzegamy stopniowy rozwój Janka. Przede wszystkim bardzo dobra sytuacja Polaka, wynika z tego, iż gdy trener ‘’Świętych’’ stawiał na niego na początku, ten nie zawodził, przez co można go uznać za ‘’żołnierza’’ austriackiego szkoleniowca.

Marcin Bułka- niestety, stracony sezon. Jedynie 5 występów w kampanii 2018/19, a co gorsza, chodzi tu o zespół u-23 ‘’The Blues’’. Golkiper od nowego sezonu zostanie jednak zawodnikiem PSG, z którym już podpisał kontrakt.

Kamil Grabara- pół roku bez gry w pierwszym składzie, zaowocowało wypożyczeniem do Danii. W Aarhus GF zawodnik wypożyczony z Liverpoolu gra zazwyczaj bardzo dobre spotkania, dzięki czemu bywał wyróżniany. Wypożyczenie zrobiło mu bardzo dobrze, jednak nie oszukujmy się. W przyszłym sezonie raczej nie będzie w stanie rywalizować nawet z drugim bramkarzem - Simonem Mignolet.

Bartosz Kapustka- formalnie dalej zawodnik Leicester City. Wypożyczony do drugiej ligi Belgijskiej, gdzie rozegrał przeciętny sezon. Aktualnie kontuzjowany.

Artur Boruc- ‘’Król Artur’’ nie zawodził. Bardzo dziwne decyzje menedżera Bournemouth, sprawiły że rozegrał bardzo mało spotkań, jednakże jeśli pojawiał się w bramce drużyny prowadzonej przez Eddiego Howe’a, rozgrywał z reguły bardzo dobre zawody. Niesłusznie ‘’wygryziony’’ ze składu przez Begovicia, bodaj najgorszego bramkarza Premier League.

Krystian Bielik- wypożyczenie do Charlton procentuje. Bardzo pewna gra młodego Polaka sprawia, iż Jerzy Brzęczek powinien przemyśleć powołanie Krystiana, do seniorskiej kadry. Awans do Championship, sprawił iż Charlton bardzo szybko powróciło na zaplecze Premier League.

Jarosław Jach- bodaj największy ‘’polski zjazd’’ w tym sezonie. W Crystal Palace niechciany, podobnie w Rizesporze, do którego był wypożyczony. W rundzie wiosennej, występuję w Sheriffie Tyraspol, co tu więcej dodać? Niesamowity spadek po równi pochyłej...

Największe jednak pochwały zdecydowanie powinny powędrować do Janka Bednarka i Łukasza Fabiańskiego, co bardzo chciał podkreślić Piotrek w swojej wypowiedzi:

Z Polaków grających w Premier League należy pochwalić zarówno Janka Bednarka, jak również Łukasza Fabiańskiego, dla którego mógłbym znaleźć miejsce w czołowej 11 sezonu. Genialne parady, skuteczność obron- to tylko nieliczne elementy przemawiające na korzyść naszego reprezentanta. Zmiana Janka Bednarka jest również bardzo widoczna. Należy pochwalić byłego gracza Lecha za determinację oraz świetny sezon w jego wykonaniu. Pomimo kiepskiego startu, od czasu zmiany trenera, młody Polak prezentuje wysoką, równą formę. Bez niego w 1 składzie, ,,Święci" mogliby w tym momencie zaczynać rozmyślać o grze w Championship. Tak się jednak nie stało i w następnym sezonie, będziemy mogli podziwiać grę naszego młodego stopera w najlepszej lidze świata.

Przed nami przerwa letnia, a po niej wracamy, z kolejnym, mamy nadzieję jeszcze bardziej emocjonującym sezonie najlepszej ligi świata!






Jonatan Niepogoda

@Niepogodny

Kibic Liverpoolu, przede wszystkim oglądający Premier League i Serie A, choć nie gardzący żadnym dobrym meczem, niezależnie od poziomu rozgrywkowego.

Komentarze