Serie A

Podsumowanie sezonu Serie A

Sebastian Warowny @S_Warowny

Fot: ..., ...

Tagi

Serie A Podsumowanie sezonu Ocena Polaków Piłka nożna

Za nami koniec sezonu 2018/2019 w Serie A. Batalia o miejsce premiowane awansem do Ligii Mistrzów trwała do ostatniej kolejki. Walka gladiatorów niczym w starożytnym Koloseum. Może trochę przesadziłem... Milan, Inter oraz Roma takimi gladiatorami na pewno nie byli, ale Atalanta? Zachwycała nas swoim ofensywnym stylem gry od samego początku sezonu. To właśnie drużyna z Bergamo pod wodzą Gian Piero Gasperiniego osiągnęła historyczny sukces awansując do Ligii Mistrzów z 3 miejsca kosztem Milanu i Romy.

O rozstrzygnięcie Scudetto byliśmy pewni praktycznie od 1 kolejki. Juventus nie zdejmuje korony od 8 sezonów. "Stara Dama" pod wodzą Massimiliano Allegriego zdobyła trofeum również w tym sezonie. Przez większość sezonu ich gra nie była piękna dla oka ani efektowna, bardziej wyrafinowana i efektywna. Ciężko sobie wyobrazić jak mógłby wyglądać Juventus bez Cristiano Ronaldo. Tym bardziej, że transfer portugalskiej gwiazdy spowodował, że zablokowała się gwiazda poprzedniego sezonu, Paolo Dybala. Strzelił zaledwie 5 goli w całym sezonie. O 17 bramek mniej niż w poprzednim! Argentyńczyk kompletnie nie istniał u boku Ronaldo. Dla porównania, 19 letni napastnik Starej Damy, Moise Kean spędzając na boisku cztery razy mniej czasu strzelił o jedną bramkę więcej, wchodząc głównie z ławki. 

Na drugim miejscu podium uplasowało się Napoli. Carlo Ancelotti wycisnął z tej drużyny chyba wszystko co się dało. Stworzył bestię z Kalidou Koulibaliego, obdarzył większym zaufaniem Arka Milika i Piotra Zielińskiego niż Maurizzo Sarri w poprzednim sezonie. Polacy pokazali, że na tę szansę po prostu zasługiwali. W szczególności Arkadiusz Milik, który błyszczał w tym sezonie zostając najlepszym strzelcem swojego zespołu z 17 bramkami na koncie.

Po świetnym letnim mercato Interu mówiło się, że to drużyna z Mediolanu może powalczyć z Juventusem o Scudetto. Nic bardziej mylnego. Afera z Icardim i jego żoną nie wpłynęła dobrze na jego grę. Podsumowując jego sezon Mauro na Instagrama wstawił chyba więcej nagich fotek niż strzelił goli. Indywidualności w postaci Lautaro i Politano sprawiły, że to jednak Inter zajął 4 miejsce dające fazę grupową Ligii Mistrzów w przyszłym sezonie. Zespołowości tam jednak brakowało, dlatego włodarze postanowili zwolnić Luciano Spallettiego z posady trenera. Oficjalnie ma to nastąpić w ciągu kilku dni, a jego miejsce ma zastąpić Antonio Conte.

Awans do Ligii Europy wywalczyły Milan, Roma oraz Lazio z tytułu wygrania Pucharu Włoch. Drużyna Gennaro Gattuso przeszła ogromną rewolucję, sprowadzono kilku nowych piłkarzy w tym Krzysztofa Piątka, który przez większość sezonu był maszyną do zdobywania bramek dla Milanu. Dołączył również Lucas Paqueta, który był głównym kreatorem akcji ofensywnych Rossonerich. Zabrakło jednak przysłowiowego postawienia kropki nad "i" aby awansować do Ligii Mistrzów co dla Milanu było w tym sezonie celem nadrzędnym. Z tego powodu posadę trenera stracił Gennaro Gattuso. Na jego miejsce jest już kilku kandydatów: Marco Giampaolo (Sampdoria), Simone Inzaghi (Lazio), Eusebio Di Francesco (ex-Roma) oraz Roberto De Zerbi (Sassuolo).

Roma pod wodzą Di Francesco była chimeryczna, brakowało tam stricte ofensywnych piłkarzy. Potwierdza to fakt, że najlepszym strzelcem Romy był El Shaarawy z 11 bramkami na koncie. Punktem kulminacyjnym była porażka w 1/8 finału z FC Porto. Władze klubu postanowiły zwolnić trenera mimo, że kibice stali raczej po stronie Di Francesco. Przyszedł wtedy człowiek od zadań specjalnych - Claudio Ranieri jednak okres dwóch miesięcy to zdecydowanie za mało aby odbudować klub.

Simone Inzaghi z Lazio osiągnął chyba wszystko co mógł. Kadra zespołu w porównaniu do czołowych włoskich klubów była uboga. Włodarze drużyny ze stolicy nie byli za bardzo aktywni podczas letniego i zimowego okienka transferowego. Zawodził Sergej Milinković-Savić, który był podstawowym ogniwem zespołu w poprzednim sezonie. Zespół mógł polegać jedynie na Ciro Immobile, który sezon zakończył z 15 bramkami.

Z ligą pożegnało się Empoli z Bartkiem Drągowskim w bramce, który był ostoją defensywy swojego klubu. Drużyna pod wodzą Aurelio Andreazzoliego na spadek nie zasłużyła. Swoją drugą młodość odkrył Francesco Caputo, który zakończył sezon z 16 bramkami na koncie. Miejmy nadzieję, że zarówno Polakiem jak i Włochem zainteresuje się jakiś klub z Serie A. Z ligą pożegnały się również Frosinone oraz Chievo, które na ten spadek po prostu zasłużyły.

Jak radzili sobie Polacy, którzy są obecnie zawodnikami klubów z Serie A w tym sezonie? Sprawdźmy to!

Bramkarze:

Wojciech Szczęsny - obok Handanovica i Sirigu najlepszy bramkarz w lidze włoskiej. Często ratował drużynę z dużych opresji kosmicznymi interwencjami.

Łukasz Skorupski - bardzo poprawny sezon w Bolognii. Zaliczył 10 czystych kont w klubie, który jest raczej włoskim średniakiem co z pewnością jest dużym osiągnięciem.

Bartłomiej Drągowski - do Empoli przyszedł w zimowym mercato i był objawieniem rundy wiosennej. Do samego końca walczył jak lew o utrzymanie swojego zespołu. Mam nadzieję, że doniesienia o możliwym transferze do Romy w miejsce Robina Olsena się sprawdzą, bo chłopak pokazał, że ma papiery na solidnego bramkarza.

Obrońcy:

Bartosz Bereszyński - solidny sezon w Sampdorii, rozegrał łącznie 28 meczów i zaliczył 2 asysty. Możliwe, że latem opuści klub. Interesuje się nim Napoli oraz Besiktas.

Paweł Jaroszyński - spadek do Serie B, przeciętny sezon w Chievo. Zagrał w 19 meczach ligowych. Nie zapisał się ani golem, ani asystą a część rundy wiosennej stracił przez kontuzję.

Bartosz Salamon - wypożyczony do Frosinone, rozegrał zaledwie 20 meczów, ponieważ w kwietniu doznał kontuzji uda i do ostatniej kolejki pauzował. Chimeryczny piłkarz. Na pewno tkwi w nim potencjał, ale nie jestem przekonany czy pokazał go jeszcze w pełni.

Thiago Cionek - bardzo dobry sezon w SPAL. Główny filar defensywy swojej drużyny. Ma 4 asysty na koncie. Dla porównania, Piotrek Zieliński ma tylko 2!

Arkadiusz Reca - co tu dużo mówić. Rozegrał łącznie 45 minut w trzech meczach w Atalancie, a zagra w Lidze Mistrzów ( czytaj - będzie w protokole meczowym) oraz jest powołany przez selekcjonera Brzęczka do kadry reprezentacji Polski....

Michał Marcjanik - "piłkarz sukcesu". W ciągu jednego sezonu spadł dwukrotnie z ligi. Z Carpi do Serie C i z Empoli do Serie B. Nie zagrał ani minuty na włoskich boiskach.

Pomocnicy:

Karol Linetty - znaczący progres piłkarza Sampdorii w porównaniu z poprzednim sezonem. Zagrał w 35 meczach strzelając 3 bramki i zaliczając 3 asysty. Człowiek od zadań specjalnych, który musi harować zarówno w ofensywie jak i w defensywie.

Piotr Zieliński - odżył po przyjściu Ancelottiego, który daje mu więcej szans na granie w podstawowym składzie. Nie strzelił w tym sezonie za wiele bramek oraz nie ma zbyt wiele asyst na koncie, ale na pewno jest ważnym ogniwem drużyny. Jak już strzela, to bramki są cudownej urody. Na myśl mi przychodzi od razu mecz z Interem i bramka prosto w okienko z 30 metra.

Napastnicy:

Dawid Kownacki - niestety Marco Giampaolo nie dawał mu za dużo szans, dlatego Polak rozegrał jesienią zaledwie 155 minut. Na szczęście walczył o swoje i trafił zimą na wypożyczenie do Fortuny Duesseldorf, w której prawdopodobnie zostanie na dłużej.

Łukasz Teodorczyk - sezon w Udinese stracony, przeplatany kontuzją, która wyeliminowała go z gry na dwa miesiące. Zagrał w 16 meczach strzelając 1 bramkę, jednak na boisku spędził zaledwie 387 minut. Ciężko więc jednoznacznie ocenić występy Polaka.

Mariusz Stępiński - spadek z Chievo do Serie B. Jednak sezon miał całkiem udany. Z 6 bramkami na koncie został najlepszym strzelcem swojej drużyny. Wyróżniał się na tle zespołu, więc może zostanie dostrzeżony przez jakiś klub z Serie A i pozostanie w najwyżej klasie rozgrywkowej we Włoszech.

Arkadiusz Milik - zdecydowanie najlepszy sezon tego piłkarza. Ancelotti wydobył z niego więcej jakości, a Arek mu się odwdzięczył zostając najlepszym strzelcem Napoli z 17 bramkami na koncie. Technicznie i jakościowo przeszedł na wyższy poziom, ale czasami brakuje mu jeszcze skuteczności.

Krzysztof Piątek - wisienka na torcie na sam koniec. "Ja nie dam rady? Potrzymaj mi piwo". Krzysiek bez żadnych kompleksów poleciał do Włoszech i czuł się tam jak ryba w wodzie. Został najlepszym strzelcem zarówno Genoi jak i Milanu. Strzelił 22 gole w Serie A i 8 w Pucharze Włoch. Włoskie media na jego punkcie oszalały i miejmy nadzieję, że ta ekscytacja będzie jeszcze długo trwała.

Za nami emocjonujący sezon, przed nami przerwa letnia, ale wracamy już pod koniec sierpnia. Serie A Polonia, bo tak można nazwać włoską ligę pełną polskich nazwisk może być jeszcze bardziej interesująca. Latem na Półwysep Apeniński trafi jeszcze Filip Jagiełło (Genoa), Sebastian Walukiewicz (Cagilari) oraz Szymon Żurkowski (Fiorentina). Miejmy nadzieję, że znów będziemy mogli się cieszyć z dobrych występów Polaków.


Sebastian Warowny

@S_Warowny

Głównie Serie A i Premier League. Sympatyk Lecha, Realu i Milanu. Nieobojętny na inne ligi czy dyscypliny sportowe.

Komentarze