Włoski stan umysłu

Włoski Stan Umysłu

Fot: Własne

Tagi

AC milan Italia
Buongiorno! Aj, jak się stęskniłem za tym włoskim słówkiem! Tak niedawno zakończył się sezon, a już spoglądam na kolejny. Zaczynam wyobrażać sobie jego przebieg i to jak zakończy go mój Milan.

Wiem, że o tegorocznym mercato Milanu napisano już tak wiele, że można dostać szału, widząc kolejny tekst o działaniach tego klubu na rynku transferowym. Szczególnie, boleć to może kibiców innych włoskich zespołów. Obiecuję, nie będzie tu rozpisywania się i zachwytów pod niebiosa na temat pracy duetu Fassone-Mirabelli, mimo że jestem kibicem rossonerich. Raczej chłodne spojrzenie na to, co zmienić się może w przyszłym sezonie Serie A w porównaniu z poprzednimi latami.

Uwielbiam słuchać stwierdzenia, że „mocny Mediolan, to mocna liga”. Przez lata, to właśnie kluby ze stolicy Lombardii były silnikiem napędowym włoskiej piłki w Europie. Ostatnio, tę rolę przejął Juventus, który zamontował tron mistrzowski na stałe w swojej siedzibie. Oj, spodobało się to turyńczykom tak bardzo, że za nic w świecie nie będą chcieli go oddać w niepowołane ręce. DNA klubu z Turynu w którym zapisane jest, by wygrywać wszytko i wszędzie z pewnością dodaje dodatkowej energii mistrzowi Włoch. Już wszyscy zaczęli się przyzwyczajać, że Juventus zdobywa scudetto oraz walczy o najwyższe cele w Europie. Kibice pasjonujący się innymi rozgrywkami patrzą na włoską ligę z przymrużeniem oka, powtarzając jak mantrę: Juve mistrzem, Totti wiecznym kapitanem, ciekawe Napoli, mediolańskie kluby upadają. I kurde! Trudno się z tym wszystkim nie zgodzić. Jednak jest nadzieja, że wreszcie calcio przyciągnie ludzi spoza grona tych zbzikowanych na punkcie Serie A.

Może na początek troszkę smutniej. Smutniej, bo na murawie w koszulce klubu z Wiecznego Miasta nie ujrzymy już człowieka definiującego ten zespół. Francesco Totti, bo o nim mowa, zakończył niedawno swoją piękną karierę. Przez wiele lat uwielbiany i krytykowany na przemian jednak w tej najważniejszej chwili, calcio oddało mu hołd i pożegnało w sposób na jaki zasłużył prawdziwy cesarz Rzymu. Zawsze, gdy myślałem o Tottim to przypominała mi się scena z filmu „Gladiator”, podczas której główny bohater ściąga hełm i rozpoczyna dumnie wypowiadać swe imię. Zawsze widziałem dumnego Tottiego, który biegał po boisku jakby miał wypowiedzieć: nazywam się Francesco Totti, kapitan klubu AS Roma. Natomiast, po ceremonii pożegnalnej, doszło kolejne skojarzenie z tym piłkarzem nawiązujące do wspomnianego filmu. Słowa z końcowej sceny: „był rzymskim żołnierzem, oddajcie mu cześć” idealnie pasują do kapitana Romy i jego pożegnania z piłką. To już nie będzie taki sam klub, to już nie będzie taka sama liga. Mimo że Totti nie grał ostatnimi czasy tak regularnie jak dawniej, to świadomość, że może on w każdej chwili wybiec na boisko przyprawiała o dreszcze każdego fana włoskiej piłki. Zakończenie kariery Il Capitano może uruchomić machinę transferową w rzymskim klubie. Kto wie, może Roma uwolni się z klątwy i wreszcie zdobędzie tytuł. Może Koloseum zwane Stadio Olimpico doczeka się nowych herosów?

Wspominałem na początku, że nie będę piał w zachwytach nad transferami Milanu i spokojnie, słowa dotrzymam. Chcę tylko zwrócić uwagę, że może to być przełomowy sezon dla czerwono-czarnej części Mediolanu. Ruchy, które są czynione, by wrócić do świetności muszą robić wrażenie. Wydaje się, że rozpoczęto odpowiednio myśleć. Nie czeka się do ostatnich chwil, by wzmocnić kadrę zespołu, a robi się to jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu. Nawet, gdy spojrzy się na nowe stroje, to widać powrót do klasyki. Można stwierdzić, że Milan chce na każdym froncie powrócić do tego, co dobre. Ciekawe, czy słynny przed laty Milan również będzie działać bez zarzutów i zakończą się problemy podopiecznych Vincenzo Montelli. Bym zapomniał! Przecież rossoneri mogą wrócić do Europy! Na ten moment czekają ich eliminacje do Ligi Europy, ale wyczuwam, że ten sezon będzie przełomowy i nastąpi powrót do najważniejszej ligi na świecie. I wtedy chciałbym jeszcze raz usłyszeć stwierdzenie o silnym Mediolanie.

Co jeszcze może zmienić się w porównaniu z poprzednimi sezonami? Myślę, że Maurizio Sarri spróbuje zmienić ustawienie, żeby zmieścić w składzie zarówno Mertensa jak i Milika, a przy okazji, żeby żaden z tych ważnych skrzydłowych nie usiadł na ławce. A! I wydaje mi się, że pozycja w klubie Piotra Zielińskiego będzie jeszcze mocniejsza, dzięki czemu będzie on mógł spokojnie czarować na murawie częściej. Prócz roszad w Napoli, trzeba nastawić się na zmiany w Interze, gdzie zapowiedziane są przetasowania kadrowe. W mojej opinii, należy też cieszyć się bardziej niż kiedykolwiek grą Buffona, który zmierza coraz większymi krokami ku końcowi swej wspaniałej kariery. Interesujące będzie też, czy Atalanta poradzi sobie w europejskich pucharach i to, czy w nadchodzącym sezonie będzie stać ten zespół na powtórzenie wspaniałego wyniku z ostatnich rozgrywek. Na sam koniec chciałbym zwrócić uwagę na to, że w Serie B zagra Parma. Tak, ta Parma, która jeszcze niedawno straciła niemal wszystko i wegetowała gdzieś na piłkarskim dnie. Oj, jak pięknie byłoby, gdyby udało się temu klubowi wrócić po tym sezonie do najwyższej klasy rozgrywkowej.

PS: Oczywiście, dopiero rozpoczęło się mercato więc w kolejnych tygodniach dojdzie wiele nowych wyobrażeń o tym jak będzie wyglądać kolejny rok we Włoszech. Przez całe lato trzeba będzie pilnie śledzić zmiany, których dokonują kolejne kluby jednak jedno jest pewne, że klasycznie: będzie się działo!


Komentarze