La Liga

Królewskie transfery

Sebastian Warowny @S_Warowny

Fot: power axle, CC 2.0

Tagi

Real Madryt Transfery

Miniony sezon do udanych w wykonaniu Realu Madryt nie należał. Klub, który w ostatnich latach zdobył trzy razy z rzędu Ligę Mistrzów tym razem nie powalczył o trofeum na europejskich boiskach ani na krajowym podwórku. Florentino Perez nie może sobie pozwolić na kolejny blamaż w zbliżającym się sezonie, dlatego nie oszczędza na transferach w letnim okienku. Wydał już ponad 300 milionów euro i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Nowa generacja.

Transferową rewolucję "Królewscy" rozpoczęli od sprowadzania środkowego obrońcy FC Porto - Édera Militão. Umiejętność czytania gry oraz prawidłowe ustawianie się to zdolności, które cechują solidnego stopera. Takim na pewno można nazwać Brazylijczyka. Umiejętność kreowania akcji i szybkość to cechy, które pozwalają mu doskonale przechodzić z defensywy do budowania ataku pozycyjnego. Kiedyś obrońca miał za zadanie dobrze się ustawić i likwidować zagrożenia pod własną bramką. Teraz obrońca ma też zadania ofensywne. Warto zaznaczyć, że oprócz nominalnej pozycji środkowego obrońcy Brazylijczyk może występować również na prawej stronie. Dlatego możemy nazwać go uniwersalnym piłkarzem, który z pewnością wniesie dużo jakości do drużyny Realu Madryt.

Bałkańska siła.

Czysto subiektywnie największym odkryciem poprzedniego sezonu w czołowych europejskich ligach był napastnik Eintrachtu Frankfurt - Luka Jović. Serbski snajper znalazł się szybko na celowniku Realu Madryt. W barwach Eintrachtu strzelił 27 bramek i to właśnie on ma być potencjalną receptą na brak skuteczności „Los Blancos”. 60 milionów euro na pewno nie poszły w błoto, ponieważ Jović ma wszystko, aby zostać piłkarzem światowego topu.

Brazylijska perła w diamencie.

Kolejnym piłkarzem, który zasilił stery Realu Madryt jest Rodrygo Goes. Porównywany do Neymara, przez wielu obserwatorów ligi brazylijskiej uważany za jeszcze większy talent niż Vinicius Junior. Włodarze z Santiago Bernabeu widzą w nim wielki potencjał skoro byli w stanie zapłacić za niego 45 milionów euro. Brazylijczyk to inwestycja w przyszłość, ale może już w zbliżającym się sezonie pokaże swoje umiejętności. Jeśli Vinicius nie będzie zachwycał skutecznością tak jak to było w minionym sezonie to jego młodszy kolega Rodrygo dostanie szansę i być może to on będzie pierwszym wyborem Zizou.

Piłkarz, który oszukał lekarzy.

Lekarze nie mieli pewności czy będzie mógł chodzić, nie dawali mu szans na powrót do piłki. Ferland Mendy nic sobie z tego nie robił i wrócił do gry w czwartoligowym FC Mantois. Tam został zauważony przez Le Havre. Od tego momentu kariera Francuza zaczęła rozwijać się błyskawicznie. 

Ferland zanotował spektakularny rozwój. Dwa lata temu grał w drugiej lidze, a teraz będzie występował w Realu Madryt.

Te słowa wypowiedział na pomeczowej konferencji trener reprezentacji Francji, Didier Deschamps. Transfer lewego obrońcy jest dobrym pomysłem patrząc na to w jakiej dyspozycji był Marcelo w minionym sezonie. Mendy jest w moim odczuciu lepszym piłkarzem od Sergio Reguilóna więc powinien go wygryźć ze składu. W każdym bądź razie Zizou będzie miał kim rotować na tej pozycji.

Nowy "Galactico"

Dotychczas największą bombą transferową letniego okienka możemy nazwać sprowadzenie Edena Hazarda do Realu Madryt za 100 milionów euro. Belg to wirtuoz futbolu, który jest w stanie wejść do drużyny z Madrytu i z marszu stać się liderem zespołu. Mimo, że zdążył zakochać się w Chelsea to zdecydował się jednak na realizację dziecięcego marzenia jakim była gra na Santiago Bernabeu. W Londynie zostawił za sobą piękną historię i odszedł z liczbą 85 goli i 55 asyst dla "The Blues".

"Japoński Messi"

Takim mianem określany jest 18 - letni Takefusa Kubo. Nowy nabytek Realu Madryt swoim stylem do złudzenia przypomina Leo Messiego. Kubo od początku sezonu 2018/2019 był jednym z najważniejszych elementów FC Tokyo. Jego umiejętności techniczne, panowanie i kontrola nad piłką, walka o piłkę do ostatniego metra boiska zostały dostrzeżone przez europejskie giganty. Walkę o Japończyka wygrała jednak drużyna "Los Blancos". Japończyk zasili szeregi rezerw Realu Madryt i na początku będzie występował w trzeciej lidze, ale nie mam wątpliwości, że szybko przebije się do pierwszej drużyny "Królewskich".

A środek pola?

Wzmocniona defensywa i ofensywa, ale brakuje pomocników, którzy będą odpowiedzialni za kreowanie i budowanie akcji ofensywnych. Właśnie dlatego Florentino Perez stara się sprowadzić Paula Pogbe, który jest nadrzędnym celem Zizou. Mimo, że sam Francuz jest zainteresowany zmianą klubu to włodarze z Old Trafford nie chcą negocjować w sprawie Pogby. Alternatywą może być Christian Eriksen, który w mojej opinii byłby lepszym wyborem pod względem ekonomicznym i czysto piłkarskim. Wzmocnienie środka pola Realu Madryt jest obligatoryjne jeśli "Królewscy" marzą o trofeach w zbliżającym się sezonie.


Sebastian Warowny

@S_Warowny

Głównie Serie A i Premier League. Sympatyk Lecha, Realu i Milanu. Nieobojętny na inne ligi czy dyscypliny sportowe.

Komentarze