Reprezentacje

Arrivederci Italia, Sayonara Tokio...

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: PrzegladSportowy.pl, PrzegladSportowy.pl

Tagi

EURO U21 Hiszpania Polska Włochy Belgia Igrzyska Olimpijskie Michniewicz Kownacki Grabara Bielik

I tak... Skończyły się marzenia o Igrzyskach Olimpijskich. Skończyły się marzenia o awansie do półfinału. Choć wierzyliśmy do końca. Reprezentacja Polski U21 przegrała 0-5 z Hiszpanią. A przecież ten mecz, nasz mecz miał wyglądać zupełnie inaczej.

Wszystko zaczęło się od katastrofy. Pierwszy kwadrans Polaków na tym turnieju zwiastował szybkie odpadnięcie, z zerowym dorobkiem punktowym i bramkowym. W 16.minucie meczu z Belgią Biało-czerwoni stracili pierwszą bramkę. Parę minut później mogło być 2-0. Katastrofa zbliżała się nieuchronnie. Ku zaskoczeniu wszystkich niespodziewanym strzałem z dystansu popisał się Szymon Żurkowski. Pomocnik Fiorentiny przywrócił nadzieje polskim kibicom, że jesteśmy groźną drużyną. Druga połowa i gol Krystiana Bielika! Nie stracić tego Panowie! Wydawał się nieść głos w polskich domach. Nie stracili, a zyskali. W 79.minucie akcję z prawej strony boiska wykończył zamykający akcję po lewej stronie Sebastian Szymański. Serce drżało jednak do końca, bo Belgowie w 84.minucie zdobyli kontaktową bramkę. Mimo to udało się wytrwać i dowieźć wygraną do końca.

Wygrana z Belgami rozbudziła nadzieje. Z Włochami liczyliśmy przynajmniej na remis. Wiadomo, gospodarze. A jeżeli dodamy Federico Chiesę, Nicolo Zaniolo, Patricka Cutrone i Moise Keana, wygrana z nimi wydała się niemożliwością. Wbrew naturze, wbrew przewidywaniom, przeciwko wszystkiemu, udało się! I znów, niezawodny "Orzeł" Bielik, który dzięki występowi na tym turnieju zapracował sobie na regularną grę w Arsenalu. Załatwiliśmy gospodarzami ich własną bronią, cattenaccio. Czesław Michniewicz ustawił pod bramką autobus. Na szczególne brawa zasługiwał Kamil Pestka, odstawiony w Cracovii na boczny tor, wypożyczony do Chrobrego Głogów, w meczu z Włochami zagrał na lewej obronie tak, jak Grzegorz Bronowicki w 2006 roku z Portugalią. Zwycięstwo fartowne, ale trzy punkty dopisane. Awans do półfinału prawie pewny. Jeszcze tylko wygrać, lub zremisować z Hiszpanią i można otwierać szampany.

Niestety, wszystko legło w gruzach. 0-5... Przy takim wyniku tylko remis lub wygrana Belgów przedłużyłaby szanse Biało-czerwonych na grę w Igrzyskach Olimpijskich. Limit szczęścia został jednak wyczerpany. Pozbawieni kapitana i pomysłu podopieczni Czesława Michniewicza poległa z Hiszpanią. Igrzyskom możemy powiedzieć - Sayonara.

Pomimo dotkliwej klęski w ostatnim spotkaniu przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil, jakich dostarczyła nam ta drużyna. Od frajerskich remisów z Wyspami Owczymi do wspaniałego barażowego dwumeczu z Portugalią. Szczególnie po drugim meczu z Farerami. Wydawało się, że szansa na awans na EURO zmalała do zera. Po meczu w Lubinie nikt z naszych piłkarzy nie chciał rozmawiać. Jedynie Dawid Kownacki, jako kapitan, zgodził się na rozmowę. Prawdziwy przywódca. Choć ten turniej nie należał do niego, to jego obecność na boisku dodawała większej pewności siebie ekipie Czesława Michniewicza. Niestety, przez problemy zdrowotnie zabrakło go z Hiszpanią. Gdyby Kownaś był na murawie być może potoczyłoby się to zupełnie inaczej...

Drugim wygranym jest Kamil Grabara. Bohater meczu z Włochami i Hiszpanią. Gdyby nie jego interwencje, dziś mielibyśmy tylko jedno zwycięstwo. Albo wcale. Golkiper Aarhus imponował pewnością siebie. Pokazał, że nie jest tylko wesołym bramkarzem z Twittera, którego ulubionym zajęciem jest wbijanie szpilek Sewerynowi Kiełpinowi oraz dyskusje z Krzysztofem Perchałem. Charakterny człowiek, który wie, czego chce i co robić ze swoją karierą. A co najważniejsze, wciąż może być częścią tej drużyny. Na EURO 2021 będą mogli grać piłkarze urodzeni w roku 1998 i młodsi. Grabara ma 20 lat. Do seniorskiej kadry jeszcze mu daleko, więc nie pozostaje mu nic innego, jak tylko umierać za tą kadrę!

Pomimo tej porażki, nasza drużyna pokazała, że jest wielka. I jeszcze wiele może osiągnąć. Tacy piłkarze, jak Grabara, Bielik, Pestka, Fila, Gumny, Dziczek, Szymański, Płacheta, Jóźwiak, czy Tomczyk wciąż mogą w niej grać. A jeśli dodamy jeszcze Marcina Bułkę, Tymoteusza Klupsia, Sebastiana Walukiewicza, Jana Sobocińskiego, czy Filipa Marchwińskiego, którzy tylko czekają na powołanie od Michniewicza, ta kadra naprawdę wiele może osiągnąć! Najbliższa okazja w Słowenii oraz na Węgrzech. Trzeba jeszcze tam tylko awansować. Podbudowana wynikiem we Włoszech kadra Michniewicza powinna poradzić sobie w grupie z Serbią, Rosją, Bułgarią, Łotwą i Estonią.

Patrząc na naszą młodzieżówkę oraz tego, kto ją prowadzi, jestem pewny, że i tym razem będzie dobrze. Ta drużyna, pomimo klęski nie straciła charakteru. Ma też doświadczonego trenera, który z niejednego pieca chleb jadł i nie jedno w piłce widział. Zarówno z perspektywy bramki, jak i zza linii trenerskiej. Wreszcie piłkarzy, wchodzących w wiek seniora nie prowadzi "nołnejm", który nie kopnął piłki i pracował wyłącznie z młodymi piłkarzami, począwszy od dzieci (chyba nie muszę wymieniać nazwiska). Wreszcie u tej kadry widać chęć gry. I to jest najważniejsze!

Po nieudanym EURO dwa lata temu wielu wątpiło w dobre wyniki kadry U21. Krytykowany był m.in. Bartosz Kapustka, który grał wtedy fatalnie. Teraz znów był częścią tej kadry, choć tylko jako wsparcie duchowe. I to bardzo się przydało. Tego dwa lata temu, brakowało, tego nie może zabraknąć także na kolejnym turnieju!


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze