Polacy za granicą

Mateusz Zachara chce się odbudować w lidze słowackiej

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Newspix, Łukasz Laskowski

Tagi

Ponad pięć lat temu zadebiutował w reprezentacji Polski. Później niestety jego rozwój się zatrzymał i po krótkim pobycie w Chinach, nie mógł odnaleźć swojej dawnej formy - szukając jej w naszym kraju, a nawet na boiskach w Portugalii. Mateusz Zachara po zakończonym sezonie, został odpalony z Rakowa Częstochowa i postanowił ponownie wyjechać z kraju, tym razem wiążąc się umową z beniaminkiem słowackiej Fortuna Liga - FK Pohronie.

Zachara od najmłodszych lat szkolił się w Rakowie Częstochowa i pokazywał, że może być z niego w przyszłości solidny snajper. W styczniu 2011 roku po 20-letniego zawodnika sięgnął Adam Nawałka, prowadzący Górnika Zabrze. Wiosną okazało się, że Zachara będzie miał trudności z grą w pierwszym zespole i sezon 11/12 przyszło mu spędzić na wypożyczeniu w GKS-ie Katowice, występującym w I lidze. Tam w 29 spotkaniach udało mu się strzelić 7 goli, sygnalizując tym samym, że warto będzie dać mu szansę na boiskach Ekstraklasy w kolejnej kampanii.

Pełne zaufanie w Górniku, Zachara zdobył jednak dopiero latem 2013 roku i wtedy też przyszedł jego najlepszy okres w dotychczasowej karierze. W całej rundzie jesiennej udało mu się strzelić 10 goli i zanotować 6 asyst, czym zwrócił na siebie uwagę sztabu reprezentacji Polski, którą dopiero co przejął Adam Nawałka. Zachara rozegrał dwa towarzyskie spotkania w styczniu 2014 roku przeciwko Norwegii i Mołdawii. Były to jednak jego jedyne epizody z orzełkiem na piersi.

Przez następny rok w klubie, Zachara dołożył jeszcze dziesięć trafień i w zimowym okienku sezonu 14/15, przeniósł się bardzo niespodziewanie do średniaka Chińskiej Super Ligi - Henan Jianye. Mimo podpisania trzyletniej umowy, wychowanek Rakowa spędził tam tylko rok, 5-krotnie trafiając w tym czasie do siatki rywala. Głównym powodem takiego obrotu spraw była dosyć poważna kontuzja barku i duża chęć przejścia zabiegu w Europie. Chiński klub bez problemu zgodził się na rozwiązanie umowy, a gdy Zachara zdołał uporać się z urazem, podpisał kontrakt z Wisłą Kraków. Niestety kilkumiesięczna przerwa od gry całkowicie rozregulowała jego karierę i w barwach Białej Gwiazdy, nie prezentował odpowiedniego poziomu.

Po kolejnym roku Zachara zdecydował się na następny mało oczekiwany ruch, i wyjechał do Portugalii, podpisując umowę z CD Tondelą. Na starcie swojej przygody z nowym klubem, ponownie odezwały się u niego problemy zdrowotne i dokładając do tego jak sam kilkukrotnie w wywiadach wspominał, kwestie osobiste - całkowicie nie odnalazł się w tym otoczeniu, przez co po już zimą ponownie wrócił do kraju, tym razem na stare śmieci, do Rakowa Częstochowa - mając ambicje, by pomóc swojemu klubowi w awansie do Ekstraklasy. Niestety za Zacharą ciągnęły się problemy z barkiem, przez co w półtorarocznym pobycie w Rakowie, aż sześć miesięcy stracił na ponowne leczenie starej kontuzji. Co prawda udało mu się wystąpić w kilku spotkaniach minionego, wybitnego sezonu w wykonaniu Rakowa - jednak ani razu nie wpisał się na listę strzelców i klub nie zdecydował się wiązać z nim przyszłości, pozwalając na odejście w letnim okienku.

Polski napastnik długo nie poszukiwał klubu, gdyż zgłosił się po niego beniaminek słowackiej ekstraklasy - FK Pohronie.

Młody klub piszący historię

FK Pohronie ma swoją siedzibę w mieście Żar nad Hronem, i został założony w 2012 roku, po fuzji miejscowego FK Żar nad Hronem z TJ Sokołem Dolna Zdana. Cierpliwa budowa zespołu i ogrywanie się przez kilka ostatnich sezonów na zapleczu słowackiej ekstraklasy, przyniosło w końcu wyczekiwany - historyczny awans. Nie przyszło to łatwo, gdyż w końcówce sezonu z drugiego miejsca presję starał się wywierać FK Poprad, ostatecznie kończąc rozgrywki z trzypunktową stratą.

Poszukiwanie napastnika na nowy sezon był w klubie priorytetem, ponieważ sam fakt awansu przyćmił dosyć duży problem, jaki istniał z tą pozycją. Najlepszym strzelcem w zespole okazał się lewoskrzydłowy Peter Dungel, który w połowie sezonu przeniósł się do Stali Mielec. Jego dorobek zatrzymał się na ośmiu trafieniach i nikt wiosną nie zdołał poprawić tego dorobku. Kogo można uznać za najlepszego napastnika w minionej kampanii? Jedynym, który potrafił wpisać się na listę strzelców, jednak zaledwie trzykrotnie - był 22-letni David Kondrlik, wypożyczony z niższego szczebla ligowego.

Trener Milan Nemec na tę chwile, z napastników zakontraktował tylko Mateusza Zacharę, co daje wielkie nadzieje, że to właśnie na wychowanku Rakowa Częstochowa będzie się opierać strzelanie goli - o ile zdrowie w końcu pozwoli na odpowiednie przygotowanie do sezonu.

Liga słowacka w ostatnich latach staje się coraz bardziej atrakcyjna dla polskich zawodników, a jeśli chodzi o napastników, to w miarę dobre występy miewał tam Dawid Kurminowski w MFK Zemplin Michalovce i MSK Żilinie oraz Jakub Więzik w FK Zeleziarne Podbrezova. Zważając na fakt, że Mateusz Zachara ma większe możliwości od wymienionej dwójki, stwarza się realna szansa na przypomnienie sobie o dobrych czasach w Górniku.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze