Polacy za granicą

Adam Dźwigała zagra w portugalskim CD Aves!

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Zbigniew Nowak, Zbigniew Nowak

Tagi

W połowie czerwca pojawiła się informacja, że Adam Dźwigała opuści Wisłę Płock po wygaśnięciu kontraktu. W pierwszym dniu okienka transferowego okazało się, że po raz pierwszy czeka go wyjazd z kraju i spróbowanie swoich sił w portugalskiej Liga NOS. Kraj z półwyspu iberyjskiego nie jest zbyt popularnym kierunkiem wśród naszych zawodników, jednak w przypadku Dźwigały wydaje się, że w końcu będziemy mieli regularnie grającego tam Polaka.

Jako fan portugalskiego futbolu, zawsze z radością przyjmuję informację, gdy polski zawodnik przenosi się do jednej z tamtejszych lig. Ostatnimi takimi przypadkami, były krótkie pobyty Mateusza Zachary w CD Tondeli (4 występy jesienią 2017 roku) i Michała Miśkiewicza w CD Feirense (2 występy wiosną 2018 roku). Niedawno ogłoszony transfer Adama Dźwigały do Desprtivo Aves, uważam za bardzo dobry ruch z jego strony, zważając na rozwój jaki przeszedł w barwach Wisły Płock.

Po przejściach wyszedł na prostą

Syn dobrze znanego trenera Dariusza Dźwigały, był swego czasu jednym z najbardziej utalentowanych młodzieżowców Jagiellonii - do której trafił z Mazura Karczew. Gdy skończył 17 lat, udało mu się zadebiutować w Ekstraklasie, za rządów Tomasza Hajto. Solidną postawą po krótkim czasie zdołał wywalczyć sobie na dobre pierwszy skład i nawet u następnych trenerów, czyli Piotra Stokowca i Michała Probierza, młody zawodnik, przekwalifikowany z zawodnika ofensywnego w defensora, grywał w miarę regularnie. 

Dobry rozwój Dźwigały nie uszedł bez echa wśród innych klubów Ekstraklasy i latem 2014 roku, trafił on do Lechii Gdańsk, ściągającej w tamtym czasie wielu zawodników, z myślą o idealnym wzmocnieniu każdej pozycji. Ruch ten okazał się bardzo złym wyborem samego zawodnika, gdyż jak się z czasem okazało, poza kilkoma występami, nie potrafił na dobre wskoczyć do składu. Efektem tego były dwa, niezbyt udane wypożyczenia - najpierw do Górnika Zabrze (8 występów jesienią 2015 roku), następnie do Górnika Łęczna (13 występów w całym sezonie 16/17). Po powrocie do Lechii, Dźwigała dostał jasny sygnał, że nie ma dla niego miejsca w klubie i musiał szukać sobie nowego pracodawcy.

Wybór padł na Wisłę Płock i tym razem był to strzał w „10”. 22-latek zyskał pełne zaufanie u trenera Jerzego Brzęczka i mógł podnosić swoje umiejętności. O jego postępy spytałem Macieja Wąsowskiego z Przeglądu Sportowego, zajmującego się Wisłą.

- Sezon 2017/18 dla niego i dla całej Wisły był świetny. Trener Brzęczek znalazł mu pozycję, bo początkowo był ustawiany jako defensywny pomocnik. Jak na środkowego obrońcę pokazywał niezłą szybkość. Świetnie czytał grę i miał ogólnie spory udział w tym, że Wisła w tamtym sezonie zajęła 5. miejsce. Spokojnie można powiedzieć, że był czołowym zawodnikiem drużyny

Dźwigała zapadł w pamięci Jerzego Brzęczka, i gdy został on selekcjonerem reprezentacji, postanowił powołać go na wrześniowe spotkania Ligi Narodów, czym bardzo zaskoczył wielu kibiców. Maciej Wąsowski broni jednak tego wyboru, zgadzając się przy tym z opinią, że mogła na to zaważyć znajomość zawodnika z Wisły.

- Po nominacji Brzęczka na selekcjonera, Dźwigała dostał powołanie, w mojej opinii dosyć zasłużenie. To, że selekcjoner znał go z Płocka na pewno miało wpływ na to, że je dostał

Drugi sezon w Płocku nie należał już jednak do tak udanych w jego wykonaniu. Łapał dosyć często drobne kontuzje, a gdy grał, to nie potrafił prezentować w pełni tego, z czego go tam już znano. Po odejściu pozostawił po sobie jednak pozytywne wrażenie, z racji tego jaki rozwój zanotował przez te dwa lata, co potwierdza także dziennikarz Przeglądu.

- Postępy w Płocku na pewno zrobił. Sezon 2017/18 pokazał, że ma olbrzymi potencjał, sięgający nawet pierwszej reprezentacji. W 2018/19 nie ustabilizował formy. Przegrał przez to rywalizację o miejsce w składzie Wisły z Igorem Łasickim i Alanem Urygą. Jeśli jednak w nowym klubie dostanie zaufanie trenera, to uważam, że odwdzięczy się dobrą grą. Tak dobrze wprowadzających piłkę do akcji środkowych obrońców nie mamy w Polsce wielu

Kierunek Portugalia

Dźwigała ostatecznie nie porozumiał się z Wisłą Płock w kwestii nowego kontraktu i będąc gotowym na kolejne wyzwanie, postanowił wyjechać z kraju i podpisał trzyletnią umowę z Desportivo Aves.

Klub z północnej części Portugalii, rozpocznie swój trzeci sezon z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ostatnie dwie kampanie pokazały, że potencjał zespołu nie sięga nawet możliwości walki o miejsce w dziesiątce. Aves zajmowało odpowiednio 13. i 14. miejsce. W sezonie 17/18 odnieśli oni jednak swój historyczny sukces, wygrywając Puchar Portugalii, po pokonaniu w finale 2:1 Sportingu CP. Niestety następnie klub nie otrzymał licencji na grę w europejskich pucharach.

Transfer Dźwigały wydaje się naturalnym wzmocnieniem szeregów defensywnych, gdyż posiadani środkowi obrońcy w minionej kampanii nie zapewniali ani na moment spokoju w tyłach. Polski defensor zapewne wskoczy do składu za 30-letniego Brazylijczyka - Jorge Fellipe, który przeniósł się do saudyjskiego Damac FC. Partnerem Dźwigały na środku obrony powinien być reprezentant Wysp Zielonego Przylądka, Ponck, rok temu ściągnięty z rezerw Benfiki.

64-letni trener Augusto Inacio chce jak najlepiej wzmocnić defensywę, czego dowodem jest także ściągnięcie niegdyś utalentowanego portugalskiego bocznego obrońcy Afonso Figueiredo z Rio Ave FC. W CD Aves od tamtego sezonu występuje także inny były piłkarz Lechii Gdańsk - Mato Milos, który i tak nie do końca zachwycał swoją grą, ale podobnie było na boiskach Ekstraklasy.

Obranie takiej drogi za granicą przez Dźwigałę może się bardzo opłacić. W Portugalii mocniejsze kluby lubią sięgać po zawodników, wyróżniających się w tych z dołu tabeli. Zatem w przypadku dobrej gry naszego zawodnika, w zespole, który zakładam będzie ponownie bił się utrzymanie, istnieje nadzieja, że zwróci on na siebie uwagę skautów tych lepszych portugalskich klubów. Wypromować się w tej lidze naprawdę nie jest trudno.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze