Reprezentacje

Czy reprezentacja Hiszpanii zdominuje futbol narodowy?

Dominik Kawecki @KaweckiDominik

Fot: Micetimes, Micetimes

Tagi

Właśnie zakończyło się Euro U-21, które wygrała młodzieżówka Hiszpanii pokonując w finale Niemców. La Rojita na przestrzeni całego turnieju pokazała, że nikt nie ma tak utalentowanych graczy jak ona. Patrząc na grę Hiszpanów widać było, że ta młodzieżówka postawiłaby się niejednej seniorskiej reprezentacji. Czy mamy więc do czynienia ze złotą generacją Hiszpanów? Czy będą stanowić oni o sile kadry przez długie lata?

Niewątpliwie Hiszpania zrodziła wiele talentów, takich jak Fabian Ruiz, Dani Ceballos, Marc Roca, Jesus Vallejo, czy inni będący na topie dłużej jak na przykład Kepa, Gaya, Isco, Asensio bądź Sergi Roberto. To są zawodnicy młodzi, którzy mają przed sobą jeszcze praktycznie całą karierę. Choć niejeden już teraz odgrywa dużą rolę w klubie. Fabian Ruiz w Serie A rozegrał 27 meczów, z czego aż w 20 wychodził na boisko w pierwszej jedenastce. Był bez wątpienia jednym z ważnych graczy Napoli, co widać szczególnie po tym, że w Lidze Mistrzów i Lidze Europy za każdym razem wychodził na boisko jako podstawowy gracz. Marc Roca w La Lidze nie tylko grał regularnie, ale rozegrał niemal wszystkie możliwe mecze. Był bezapelacyjną gwiazdą zespołu, który wywalczył 7 miejsce w tabeli i zagra w kwalifikacjach Ligi Europy. Kepa Arrizabalaga z marszu został pierwszym bramkarzem Chelsea. Wielkim odkryciem jest Dani Olmo, 21-letni pomocnik z Dinamo Zagrzeb. Zebrał on 1583 minuty w lidze, w których strzelił 8 bramek i zaliczył 3 asysty, a w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów i w Lidze Europy uzbierał 3 bramki i 6 asyst w ciągu 1448 minut. Zawodnik o wybitnych umiejętnościach i ciągu na bramkę rywala po młodzieżowym Euro zasłużył na transfer do lepszego zespołu.

Niewątpliwie Hiszpanie mogą pochwalić się wspaniałą generacją piłkarzy, ale nie doskonałą. Wśród nich brakuje przede wszystkim rasowego napastnika, który mógłby w przyszłości należeć do ścisłego topu. Obecnie Hiszpanie dysponują napastnikami takimi jak Morata, Aspas, Oyarzabal, Rodrigo, Diego Costa, Rafa Mir czy Borja Mayoral. Wśród nich nie ma „9” na odpowiednim poziomie, która gwarantowałaby bramki. Pozycja napastnika jest więc jedynym mankamentem dla Hiszpanów, ale niezwykle problematycznym. Można wygrywać mecze bez nominalnego napastnika, można nawet bez niego zdobywać trofea na turniejach międzynarodowych, ale to nie należy do łatwych rzeczy. Na turniejach liczy się każdy mecz, nie ma możliwości rewanżu. Nieraz więc się może zdarzyć, że Hiszpanie trafią na przeciwnika, którego nie będą w stanie pokonać, nie mając w swoich szeregach groźnego, silnego i bramkostrzelnego wysuniętego snajpera. Bez takiego zawodnika Hiszpania jest również zwyczajnie ograniczona taktycznie.

To jednak nie wszystkie problemy Hiszpanii. Otóż nie można wygrać żadnego pucharu ze słabym trenerem. Widać to na przykładzie wielu reprezentacji. Francuzi w ostatnich latach zagrali w finale Euro 2016 oraz zostali Mistrzami Świata na Mundialu w Rosji w 2018. Oczywiście, że mają oni wielu świetnych piłkarzy, ale przecież nie jedyni. Na Euro przegrali ze znacznie niżej notowanymi Portugalczykami. Mieli lepszych piłkarzy, ale Portugalia miała lepszą taktykę przygotowaną na ten mecz. Wuszę wspomnieć, że ekipa z Cristiano Ronaldo na czele ledwie wyszła z grupy i nie bez problemu przebrnęła przez play-offy. Jednak już na kolejnym turnieju Francja zdobyła puchar, właśnie dzięki obranej taktyce, odpowiednim powołanym piłkarzom, czy dobrej atmosferze. O to wszystko dba trener, a każdy z tych elementów przekłada się na wyniki zespołu. Grzechem byłoby nie wspomnieć również o Polsce, a konkretniej o reprezentacji u-21. Grupa naszych „młodzików” była bez wątpienia najcięższa na turnieju. Od początku Polacy skazywani byli na porażkę, ale tak się nie stało. Zwycięstwa nad Belgami i Włochami nie były czystym przypadkiem, choć nie były też spowodowane wielkimi umiejętnościami naszych zawodników, bo ci niestety w większości nie mają aż tak dużego talentu i raczej będą wyróżniali się w słabszych ligach europejskich. Za zdobycie 6 punktów na tym turnieju i nawiązanie realnej walki o wyjście z grupy odpowiada przede wszystkim trener oraz jego zdolności.

Właśnie z obsadą trenera Hiszpanie mają od dłuższego czasu problemy. Od jak dawna? Od czasów Vicente del Bosque. Po nim za sterami reprezentacji zasiadali Julen Lopategui, Fernando Hierro czy Luis Enrique, a od niedawna to stanowisko należy do Roberta Moreno. Julen przeszedł z kadrą kwalifikacje do mundialu, ale na kilka dni przed nim został zwolniony. Na turnieju Hiszpanie prowadził więc jego asystent, który został w trybie natychmiastowym awansowany. Niestety poniósł klęskę i po Mundialu stracił stanowisko. Wtedy pojawił się Enrique, były trener Barcelony, który dysponuje wielkim i wspaniałym warsztatem, ale 19 czerwca zrezygnował pomimo świetnych wyników. Częste zmiany szkoleniowca w ostatnim czasie bardzo szkodzą Hiszpanii. Jeśli ta sytuacja się nie poprawi i prezes hiszpańskiego związku nie znajdzie dobrego trenera na lata, to reprezentacja będzie wciąż borykała się ze złymi wynikami. Niestety może zaprzepaścić świetne pokolenie piłkarzy.

Więc, czy Hiszpania zdominuje futbol międzynarodowy w najbliższym czasie? Cóż, może, jeśli upora się przede wszystkim z problemem z obsadą trenera. Wszystkie inne potrzebne do tego środki ma – młodych i utalentowanych graczy, szeroką kadrę i swój charakter, niezależnie od tego, jakiego mają trenera, Hiszpania to kadra unikalna, a jej stylu i polotu gry nikt nie skopiuje. Choć na horyzoncie wciąż znajdują się inne reprezentacje, będące teraz w świetnej formie jak Francja, Kolumbia czy Brazylia lub powstająca po pewnych problemach Anglia, to inne wielkie marki na przykład Argentyna i Niemcy popadają w kryzys. Hiszpania jest w idealnym momencie, by udowodnić swoją potęgę i zdominować piłkarski świat.


Dominik Kawecki

@KaweckiDominik

Madridista. Piszę głownie o LaLiga, ale też o PL i reprezentacji Polski. | Madridista. I write mainly about LaLiga, but also about PL and Polish representation.

Komentarze