Polacy za granicą

Ranking Polaków Sofy - napastnicy

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: Własne, Własne

Tagi

Czas na ostatni z naszych rankingów za poprzedni sezon. Dziś zajmujemy się napastnikami, oto jak ułożyła się stworzona przez naszą redakcję pierwsza dziesiątka tego rankingu.

10. Adam Buksa – wychowanek Wisły Kraków ma za sobą naprawdę dobry sezon. W Ekstraklasie strzelił 11 bramek co stanowi… większość jego ekstraklasowego dorobku w życiu. Napastnik pokazał, że może być ważną postacią ekstraklasowego klubu, a przy okazji dzięki swojej postawie jesienią został powołany do dorosłej kadry. Z nienajgorszej strony zaprezentował się też na młodzieżowym euro gdzie dał dobrą zmianę z Włochami.

9. Jakub Świerczok – istotna postać Łudogorca Razgrad, który kolejny rok z rzędu sięgnął po mistrzostwo Bułgarii. W tamtejszej ekstraklasie Świerczok strzelił w tych rozgrywkach 11 goli. Jedynym cieniem na tym sezonie w jego przypadku kładzie się fakt braku powołania do kadry, acz przy takiej konkurencji jaką ma to nie powinno dziwić.

8. Łukasz Zwoliński – jeszcze nie tak dawno obśmiewany za bycie „defensywnym napastnikiem” w Ekstraklasie, Zwoliński po przenosinach do chorwackiej Goricy zdecydowanie odżył. W chorwackiej ekstraklasie zdobył 14 bramek, przez pewien czas był liderem klasyfikacji strzelców tamtejszej ligi, był wybierany do jedenastek kolejki. Jesień miał fenomenalną, wiosną nieco spuścił jednak z tonu, ale nie zmienia to faktu, że za „Zwolakiem” najlepszy sezon w karierze. Pytanie tylko czy utrzyma fenomenalną dyspozycję w kolejnych rozgrywkach?

7. Dawid Kownacki – znalazł by się wyżej, ale kilka czynników zadecydowało, że jednak zajął zaledwie siódme miejsce. Jesień stracił, w Sampdorii był niechciany i praktycznie nie grał, wiosną odżył co prawda w Fortunie Dusseldorf, gdzie teraz trafia na stałe, ale również i tam nie pokazał tego co potrafił pokazać w sezonie 2017/18. W młodzieżowej kadrze był na boisku liderem i pokazywał, że zasłużenie nosi opaskę kapitana, jednakże w najważniejszym momencie czyli na Euro U-21 był jednym z najsłabszych Polaków, na co najpewniej wpływ miała kontuzja, której nabawił się tuż przed mistrzostwami.

6. Karol Świderski – jesienią fenomenalnie spisywał się w Jagielloni, zaliczył rundę życia i zasłużył na transfer do zmierzającego po mistrzostwo Grecji PAOK-u. O tym jak wiele dawał Jagielloni mogliśmy przekonać się wiosną, gdy nieudolnie zastąpić go próbowali Scepović i Klimala. Można nawet zaryzykować tezę, że to właśnie przez jego transfer Jagiellonia straciła europejskie puchary. Do ligi greckiej wszedł z drzwiami stając się wprost z miejsca ważną postacią w zespole z Salonik. Zaliczył też epizod na mistrzostwach Europy U-21.

5. Piotr Parzyszek – gdyby nie jego bramki nie byłoby mistrzostwa Piasta. Jesień w wykonaniu Parzyszka nie należała do najlepszych, ale wiosną jego gra się poprawiła i był on jednym z architektów mistrzostwa Piasta w tym sezonie. Wcześniej mogliśmy głównie obserwować go w Holandii i Belgii gdzie spisywał się nieźle, w Ekstraklasie zaś udowodnił, że ma papiery na bycie solidnym napastnikiem. Może gdyby jesień miał lepszą byłby wyżej.

4. Kamil Wilczek – gwiazda Broendby, czyli jednego z najlepszych duńskich zespołów. W zakończonym niedawno sezonie duńskiej ekstraklasy wbił do bramek rywali 21 goli. Nie trafił co prawda dzięki temu do kadry, a Jerzy Brzęczek wydawał się nie dostrzegać świetnej formy polskiego napastnika.

3. Arkadiusz Milik – to był wreszcie taki sezon w wykonaniu Milika jak byśmy chcieli. Strzelił on blisko 20 bramek w Serie A, grał regularnie i unikały go kontuzje. Nadal jednak gdy grał w barwach reprezentacji zdarzało mu się przejść obok meczu, jednak na plus można mu zapisać trafionego karnego z Portugalią na wagę remisu.

2. Robert Lewandowski – król strzelców Bundesligi, mistrz kraju z Bayernem, szkoda tylko, że Lewandowskiemu wciąż brakuje sukcesu na poziomie międzynarodowym takiego jak wygrana w Lidze Mistrzów. Do tego jego forma w kadrze nie oszukujmy się nie była najwyższa, jesienią kadrze nic nie dawał. Lepiej w reprezentacji zaczął spisywać się dopiero wiosną, ale to nadal nie jest ten Lewandowski – lider kadry.

1. Krzysztof Piątek – świetny jesienią w Genui, bardzo dobry wiosną w Milanie, fenomenalny w reprezentacji. Piątek to napastnik kompletny i jeden z najlepszych snajperów w Europie w tym sezonie. Ponad 20 bramek w Serie A – więcej od samego Cristiano Ronaldo, walka o koronę króla strzelców tej ligi, do tego ważne gole w kadrze. Jeżeli Piątek dalej będzie się tak rozwijał to może być jeszcze lepszym graczem niż Robert Lewandowski.


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze