Polacy za granicą

Awans sportowy Sebastiana Chruściela

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Sportsup, Sportsup

Tagi

Dwa lata temu pierwszy raz pojawił się na polskich boiskach i następnie przepadł w Olimpii Grudziądz. Gdy wrócił do Grecji, regularnej gry doznał na poziomie drugoligowym, dzięki czemu jego rozwój ruszył z miejsca. 22-letni obrońca zaczął zwracać na siebie uwagę klubów z Superleague Ellada i ostatecznie trafił do Panioniosu Ateny, podpisując aż czteroletnią umowę.

Sebastian Chruściel jest rodowitym Grekiem, urodzonym w Atenach. O jego polskości świadczy fakt, że ma rodziców pochodzących z naszego kraju, którzy niedługo przed jego urodzeniem emigrowali do Grecji.

Jako dziecko szkolił się piłkarsko w małych klubach, znajdujących się w pobliżu wyspy Kefalonii - gdzie wychowywał się wraz z rodziną. W wieku 10 lat wstąpił do szkółki Panathinaikosu Ateny i dzięki regularnym treningom znacznie podniósł swoje umiejętności. Po pięciu latach Chruściel zmienił otoczenie i dołączył do juniorskiego zespołu Atromitosu Ateny, zachwycając swoimi umiejętnościami wielu trenerów grup młodzieżowych w specjalnie zorganizowanych testach sportowych.

W Atromitosie nasz zawodnik spędził pięć lat, w trakcie których regularnie występował w zespołach młodzieżowych, następnie w zespole rezerw, z jednoznaczną możliwością odbywania treningów z pierwszym zespołem. Jego umiejętności doceniane były także w naszych młodzieżowych reprezentacjach, dzięki czemu od 2014 roku zaliczył występy w trzech kategoriach wiekowych, począwszy od reprezentacji U-18. Latem 2016 roku trener Traianos Dellas włączył Chruściela do pierwszego zespołu na zbliżający się sezon, co wlało w niego nadzieję na długo wyczekiwany debiut.

Gdy okazało się jednak, że polski stoper nie ma wielkich szans na zaistnienie w pierwszym zespole Atromitosu, przyszedł czas na zmianę otoczenia. Chruściel bardzo nieoczekiwanie po raz pierwszy zechciał spróbować swoich sił na polskich boiskach i związał się umową z I-ligową Olimpią Grudziądz. Czas pokazał, że klub z Grudziądza był dla Chruściela dużym krokiem wstecz, gdyż przez całą rundę jesienną był zaledwie zawodnikiem zespołu rezerw i tylko raz udało mu się wystąpić w składzie pierwszej drużyny. O całą tę sytuację postanowiłem podpytać zawodnika, który wraz z nim występował we wspomnianych rezerwach, czyli Kasjana Bojarowskiego.

” Mam wrażenie, że na przeszkodzie stanęła trochę aklimatyzacja. To nie jest tak, że Sebastian nie potrafi mówić po polsku, bo potrafi. Nie był jednak komunikatywny w takim stopniu, żeby wejść do tej szatni "z buta". Był bardzo młody, trafił do trudnego zespołu, gdzie „tyranem” był trener Paszulewicz, a u niego musiało być stuprocentowe podporządkowanie. Zagrał jedne mecz z Rakowem, przegrany 1-2 i to był jego koniec w Olimpii. „

Paradoksem w tym wszystkim był fakt, że jak twierdzi Kasjan, to trener Paszulewicz nalegał na transfer Chruściela, widząc w nim wzmocnienie defensywy.

” Oczekiwania wobec Sebastiana były umiarkowane. Młody zawodnik, reprezentant młodzieżówki, mający dobre warunki fizyczne. Trener Paszulewicz sam go chciał, ale jesienią jednak nie odpalił, a klub w totalnym dołku i groził nam spadek (co się ostatecznie stało), a że trener Paszulewicz ma fioła na punkcie defensywy i tego by nie popełniać błędów, nie był przekonany, by zaufać w pełni Sebastianowi. „

Ostatecznie Chruściel, po zaledwie półrocznym pobycie w naszym kraju postanowił wrócić do Grecji, gdzie jak widać czuje się najlepiej. Kasjan Bojarowski jest jednak nieco zaskoczony, że aż tak źle potoczył się dla niego ten krótki epizod w Grudziądzu.

”Sebastian ma bardzo dobrą lewą nogę i dobre warunki na środkowego obrońcę. Brakuje w Polsce takich obrońców i w teorii powinien się sprawdzić. Może gdyby nie trafił w najgorszy moment Olimpii, jego los potoczyłby się inaczej. Nam wtedy jak wspominałem nie szło. Ciśnienie było ogromne, brak atmosfery, dużo zmian oraz transferów. Ogólnie można mu tylko dobrze życzyć. Być może to właśnie w Grecji najlepiej się odnajduje i tam ma większe szanse by coś osiągnąć „

Takim sposobem, były młodzieżowy kadrowicz zdecydował się budować swoją karierę w drugoligowym AE Karaiskakis Artas. Wiosną 2018 roku nie udało mu się jeszcze wskoczyć na dobre do składu, jednak w kampanii 18/19 stał się tam podstawowym obrońcą. Mimo, iż klub z Arty nie zachwycał swoją formą i ledwo utrzymał się w lidze, Chruściel bardzo imponował swoją grą, zwracając na siebie uwagę wielu klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej. Najbardziej konkretny okazał się Panionios Ateny - i to właśnie z tym klubem wychowanek AO Samis podpisał aż czteroletni kontrakt, co pokazuje jak bardzo zarząd klubu wierzy w jego umiejętności.

Panionios od kilku lat jest zespołem, który ociera się o czołówkę Superleague Ellady. Obecnym trenerem jest 49-letni Apostolos Mantzios, dla którego jest to drugie podejście w tym klubie po ośmiu latach przerwy. U Greka podstawowym ustawieniem jest formacja 4-2-3-1, a w minionej kampanii podstawową parę stoperów tworzyli - 30-letni Brazylijczyk Domingues i 22-letni Grek Dimitros Stavropoulos. Wraz z Sebastianem Chruścielem, do klubu został ściągnięty w tym okienku z Olympiakosu inny młody obrońca i młodzieżowy reprezentant Grecji - Stefanos Evangelou. Wszystko wskazuje zatem na to, że polskiego obrońcę czeka trudna walka o występy w pierwszym zespole, a warto dodać, że w szerokiej kadrze zespołu znajduje się jeszcze utalentowany wychowanek klubu Antonio Mico, mający albańskie korzenie, dobrze spisujący się w młodzieżowych rozgrywkach. Kluczowe dla oceny sytuacji Chruściela będą zatem dalsze wydarzenia w letnim okienku.

Transfer byłego młodzieżowego reprezentanta Polski do Panioniosu pokazuje, jak bardzo czołowe kluby w Grecji kładą nacisk na obserwacje zawodników występujących na zapleczu Superleague Ellady. Fakt podpisania aż czteroletniego kontraktu pokazuje, że w klubie naprawdę wierzą w jego dalszy rozwój, a potwierdza to fakt ogromnej radości, jaką przedstawili podpisując z nim kontrakt - chwaląc się, że wygrali wyścig po naszego zawodnika z wieloma greckimi zespołami.


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze