Ekstraklasa

Pogadajmy przed sezonem Ekstraklasy - ŁKS Łódź!

Wojciech Malanowski @WMalanowski

Fot: wlasna, wlasna

Tagi

Tym razem porozmawialiśmy z Piotrkiem Świtalskim, kibicem ŁKS-u Łódź! 

Jakie nastawienie na powrót ŁKS-u po takim czasie?

Nastawienie jak najbardziej pozytywne. Obecny ŁKS w porównaniu do tego z 2011/12 gdzie ostatni raz graliśmy w elicie to zupełnie dwa inne światy. Teraz klub jest bardzo mądrze zarządzany. Jest fajna drużyna, która gra ładnie w piłkę. Dobry trener, bardzo mądry prezes i skuteczny dyrektor sportowy. Nie mamy się czego bać.

Spodziewałeś się, że w takim czasie wrócicie do Ekstraklasy?

Marzyłem o tym żebyśmy wrócili jak najszybciej, ale szczerze to myślałem że jeszcze z 2-3 lata to potrwa. Wiele pozytywnych rzeczy nałożyło się w klubie jednocześnie i jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Dobry dobór ludzi, wizja zarządu, trafione transfery. Udało się awansować w tym roku, grając do tego naprawdę ładną piłkę.



Jaki styl będzie preferować drużyna?

ŁKS będzie na pewno grał widowiskowo i ofensywnie z dużą ilością wymienianych podań. Piłkarze trenera Moskala będą starali się jak najdłużej utrzymywać z piłką przy nodze. Po stracie piłki ełkaesiacy będą momentalnie starali się odbierać futbolówkę rywalom. Jestem przekonany, że ŁKS kilka razy zachwyci grą sympatyków Ekstraklasy.

Powtórka z Górnika, który zaraz po awansie zaskoczył całą ligę?

Raczej nikt w klubie nie stawia sobie takich celów. W pierwszej lidze liczył się każdy kolejny mecz i dzięki temu ŁKS zaszedł tak daleko. W tym roku też nie będzie buńczucznych zapowiedzi. Im ciszej tym lepiej. Pokora, pokora i jeszcze raz pokora. Choć myślę, że zaskoczymy wielu ludzi, a przede wszystkim tych którzy wróżą nam szybki spadek. Górnik zrobił w sezonie 2017/18 super wynik i na pewno powtórzyć to byłoby super.

Kto będzie rozgrywał kluczową role w drużynie Moskala?

ŁKS w minionym sezonie tworzył kolektyw i głównie, dzięki temu udało się awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej. Ale wiadomo jak w każdym zespole są wyróżniający się zawodnicy. W ŁKS-ie kluczowa będzie druga linia. Dani Ramírez to lider zespołu i duży kandydat na objawienie sezonu. Duży wpływ na grę zespołu będą również mieli tacy gracze jak: Patryk Bryła, Łukasz Piątek czy może nowi obcokrajowcy Guima, Srnić i Pirulo. Cala trójka dobrze wyglądają w sparingach. W defensywie sporo będzie zależało od Jana Sobocińskiego, Jana Grzesika czy bramkarza Michała Kołby, którzy byli wyróżniającym się graczami w 1 lidze.

Na Sobocińskiego nie było chętnych?

Na pewno byli chętni i były zapytania. W mediach mówiło się sporo o Lechu czy klubach zagranicznych. Jednak Jasiek to bardzo dojrzały młody człowiek i doskonale wie, że jeszcze musi udowodnić swoją wartość w ekstraklasie. W seniorskim futbolu rozegrał dotychczas jeden sezon w 1 lidze i rundę w 2 lidze na wypożyczeniu w Wejherowie. Jeszcze sporo nauki i ciężkiej pracy przed nim, ale potencjał ma ogromny. Ponadto prezes Salski niedawno poinformował, że zarówno Sobociński jak i Ramírez zostają w Łodzi na nowy sezon.

Na Ramireza, również byli chętni. Na pewno jakby odszedł byłoby to sporym osłabieniem dla ŁKS-u.

Na pewno byłoby to ogromne osłabienie. Bo to czołowy zawodnik ŁKS-u. Na szczęście Dani niejednokrotnie przekonywał, że czuje się w Łodzi jak w domu, ma dobre kontakty z kibicami, żona jest na miejscu, także na pewno ma tutaj spory komfort pracy. Do tego zespół gra ofensywnie czyli tak jak Dani lubi. Teraz przed nim spore wyzwanie: Musi świetna grę z pierwszej ligi przełożyć na występy w Ekstraklasie. W minionym sezonie na zapleczu zdobył 9 goli i zaliczył 15 asyst. Bezsprzecznie był najlepszym piłkarzem Fortuna 1 Ligi.



Klub planuje jeszcze jakieś wzmocnienia?

Prezes Salski zapowiedział, że kadra jest już zamknięta, ale w mediach pojawiają się informacje, że jeżeli trafi się jakaś "okazja" to wtedy coś się może wydarzyć. Tak jak to miało miejsce rok temu kiedy w trakcie sezonu do Łodzi trafił Łukasz Piątek. ŁKS mądrze działa na rynku transferowym i stara się zapewnić jak największy komfort pracy trenerowi, dzięki skompletowaniu kadry przed pierwszym treningiem. I tak było w tym roku. Od pierwszych zajęć do teraz trenuje pełna 28-osobowa kadra.

Na jakiej pozycji widzisz największe osłabienie?

Ogólnie to jestem spokojny o kadrę, ale jakbym miał wytypować pozycje, które wymagają wzmocnień to postawiłbym na napastnika i pół-prawego środkowego obrońcę. W ataku mamy Sekulskiego, Kujawę i Radionowa. Nikt z nich nigdy nie był jakimś wybitnym kilerem na poziomie Ekstraklasy czy 1 ligi. Przy tak kreatywnej pomocy ŁKS-u sytuacji na pewno będą mieli sporo i bardzo ważna będzie ich skuteczność. Jeśli chodzi o pół-prawego stopera to w ŁKS-ie są Maks Rozwandowicz i Kamil Juraszek. Moim zdaniem do rywalizacji przydałby się nowy ograny stoper z doświadczeniem w Ekstraklasie. Ogólnie co ciekawe to żaden z środkowych obrońców ŁKS-u nie ma choćby jednego meczu rozegranego w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Co jeśli tego doświadczenia zabraknie i ŁKS, będzie do ostatnich kolejek walczył o utrzymanie, przewidujesz taką wersję?

Staram się nie myśleć o takim scenariuszu, ale wiadomo wszystko jest możliwe. Jeśli tak by się zdarzyło to jestem przekonany, że władze wytrzymają ciśnienie i nie zdecydują się na zmianę trenera. Z pewnością nie będzie tez desperackich transferów zimą i przyjazdu dużej ilości piłkarzy jak to miało miejsce m.in. w Zagłębiu Sosnowiec. Pewnie nie raz czy nie dwa "zapłacimy" za naszą ofensywną grę stratą punktów, ale ŁKS będzie powiewem świeżej krwi w Ekstraklasie.

Więc jaki jest cel klubu na następny sezon?

Zadomowienie się w Ekstraklasie Na dłużej niż tylko rok, więc na pewno cel minimum to utrzymanie w elicie. Najważniejsze jest to, że gdy skończy się budowa stadionu żebyśmy byli w Ekstraklasie. Z jedną trybuna możliwości klubu są ograniczone.


Wojciech Malanowski

@WMalanowski

Redaktor naczelny SofaGOL

Komentarze