Europejskie Puchary

FC DAC 1904 Dunajská Streda - Węgrzy w Słowackiej skórze.

Victor Morawski @MorawskiVictor

Fot: Europa League, Europa League

Tagi

Od pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy swoje zmagania rozpocznie Cracovia. Jej pierwszym rywalem, będzie zespół z Słowacji- FC DAC 1904 Dunajská Streda. W poniższym tekście, spróbuję przybliżyć wam pierwszą przeszkodę Polaków w drodze do fazy grupowej Ligi Europy.

FC DAC 1904 Dunajská Streda został założony w 1904 roku, a największe sukcesy święcił w latach 80’. W sezonie 1984/85 wygrali oni Ligę Słowacką, czym uzyskali promocje do najwyższej klasy rozgrywkowej w Czechosłowacji. Z kolei w sezonie 1987/88 zajęli w niej 3 miejsce, co jest ich najlepszym wynikiem ery Czechosłowackiej. W 1987 roku, klub zdobył całkiem ciekawy dublet. Wygrał Puchar Słowacji oraz Czechosłowacji. Były to oczywiście osobne rozgrywki.

Po rozpadzie Czechosłowacji klubowi wiodło się różnie. Większość czasu spędził w najwyższej klasie rozgrywkowej, jednak czasami witał na drugim poziomie, a raz, w sezonie 2007/08 grał nawet w 3. lidze. W ostatnim sezonie po raz pierwszy sięgnęli po wicemistrzostwo kraju, co jest ich najlepszym wynikiem. W Europie nie mają wielkiego doświadczenia, w latach 80’ pokonali w dwumeczach AEL Limassol i Osters IF, jednak w obu przypadkach odpadali w kolejnej rundzie. Wrócili do niej w poprzednim sezonie pokonując Dinamo Tibilisi w eliminacjach Ligi Europy, jednak rundę później znacząco ulegli białoruskiemu Dinamo Mińsk.

Bardzo ciekawa jest kultura zespołu. Choć jest on położony na ziemiach Słowackich, o kibice, jak i sam klub są mocno związani z mniejszością Węgierską. Nic dziwnego, w Dunajskie Stredzie, to Węgrzy są większością. Mówiąc krótko - więcej niż klub, to określenie pasujące do DAC, jak do niewielu innych drużyn. Dla mieszkających w Dunajskiej Stredzie Węgrów, to manifestacja patriotyzmu, przed meczem można usłyszeć tam piosenki śpiewane po węgiersku, zobaczyć węgierskie flagi, a wspierać DAC często przyjeżdżają kibice, właśnie z Węgier.

DAC jednak latami miał spore kłopoty, finansowe i organizacyjne. Wszystko zmieniło się kiedy w 2014 roku, klub kupił Oszkar Vilagi. W 2015 roku rozpoczęto renowacje stadionu, na którą przeznaczono 22 miliony euro. Renowacje zakończono w tym roku, więc Cracovia zostanie podjęta, na pięknym, nowoczesnym i mieszczącym 12,700 widzów MOL Arena. Kolejne 15 milionów euro, klub wydał na, zakończoną w zeszłym roku, budowę nowoczesnej akademii piłkarskiej. Skąd w klubie te pieniądze? Poza właścicielem wsparcie finansowe oferuje Węgierski Związek Piłki Nożnej, oraz premier kraju, Viktor Orban, który czasem pojawia się na meczach DAC. Wraz z infrastrukturą poprawiły się wyniki sportowe, wspomniany wcześniej powrót do eliminacji europejskich pucharów ma być tylko kolejnym krokiem w rozwoju DAC, a nie sufitem. Właściciel drużyny bardzo mocno angażuje się w klub, gdy rząd Słowacki rozważał karanie DAC, za puszczanie hymnu Węgier przed meczami, Vilagi zapowiedział, że będzie puszczał go przed każdym meczem, i opłacał kary z własnej kieszeni. Warto wspomnieć o przyjaznych relacjach tego klubu z Wolverhampton Wanderers, z którego chętnie wypożyczają młodych zawodników.

Czego dokładnie może się spodziewać Cracovia?

Przejdźmy do tego co najważniejsze w kontekście meczu, czyli obecnego potencjału kadrowego DAC. Klub z Dunajskiej Stredy, opiera się na młodych piłkarzach, średnia wieku drużyny wynosi 22,1 lat. W poprzednim sezonie zespół ten, najczęściej używał formacji 4-2-3-1 oraz 4-3-3 ofensywnie.

W bramce powinniśmy zobaczyć Martina Jedlicka. 21 letni Czech w zeszłym sezonie wywalczył miejsce w pierwszym składzie, rozgrywając 32 spotkania, i notując 12 czystych kont we wszystkich rozgrywkach. Charakteryzuje się on przede wszystkim dobrym refleksem.

Na prawej obronie grać może Panamczyk Cesar Blackman, jednak w wyjściowym składzie powinniśmy oglądać 25 letniego Słowaka, Kristiana Kostrne. Jego atuty, to przyzwoita szybkość, dobre ustawianie się i duża wytrzymałość, z kolei wśród minusów należy wyszczególnić grę głową, oraz technikę.

W zeszłym roku o sile środka obrony stanowił Tomas Huk. Słowak jest już jednak zawodnikiem Piasta Gliwice. Również jego partner z defensywy, Lubomir Satka, przenosi się do Polski, a konkretnie do poznańskiego Lecha. 23-letni Słowak, dopnie transfer dopiero po dwumeczu z Cracovią, więc wciąż może napsuć krwi piłkarzom „Pasów”. Silny, skoczny i dobry w odbiorze zawodnik, mający jednak spore problemy z grą z piłka przy nodze, będzie chciał pożegnać się z DAC awansem do kolejnej rundy.

Partnerować powinien mu Dominik Kruzliak. 22-letni Słowak, ściągnięty jako zastępstwo dla Huka z MFK Ruzomberoka. Nowy nabytek DAC, to urodzony lider linii obrony, który przy przyzwoitych warunkach fizycznych, dysponuje również nie najgorszym przyśpieszeniem, jego wady to kiepskie wyprowadzanie piłki, i nie najlepsza wytrzymałość. W razie potrzeby zagrać na tej pozycji mogą również Matej Oravec i Danylo Beskorovainyi.

Na lewej obronie najpewniej zobaczymy Erica Davisa. 28-letni Panamczyk, to najstarszy zawodnik DAC. Z reprezentacją Panamy, dla której zagrał 49 spotkań, pojechał na Mistrzostwa Świata. Szybki, posiadający dobry drybling, i lubiący podłączać się do akcji ofensywnych, może stanowić spore zagrożenie. Zdarza mu się jednak niedokładnie rozgrywać oraz czasami zostawić lukę w obronie.

Po tym, jak wypożyczenia Christiana Herca oraz Connora Ronana, dobiegły końca, klub z MOL Arena, ma ograniczone opcje w pomocy. Choć 18-letni Ladislav Nagy, czy 16-letni Dominik Veselovsky, posiadają spory talent, ciężko uwierzyć by mieli z marszu grać w podstawowym składzie DAC. W nim powinniśmy ujrzeć Martina Bednara. 20 letni Słowacki defensywny pomocnik w 17 występach w żółto-niebieskich barwach w zeszłym sezonie rozegrał tylko 583 minuty, jednak w tym powinien dostać więcej szans na grę. Wysoki, lecz przy tym zwinny i potrafiący dokładnie podać, za łatwo daję się jednak przestawiać w pojedynkach siłowych, oraz absolutnie nie potrafi dryblować.

Obok niego powinniśmy zobaczyć dwóch Węgrów. Mate Vida, to siła napędowa drużyny. 23-latek, nie jest najzwinniejszy, a do tego słaby w pojedynkach powietrznych, doskonale jednak rozgrywa i współpracuje z resztą drużyny. To on będzie odpowiedzialny za przeniesienie piłki z defensywy do ofensywy.

Jedną z największych gwiazd DAC, jest jednak Zsolt Kalmar. 24-latek, zeszły sezon zakończył z 10 bramkami i 8 asystami w 35 występach. 15-krotny reprezentant Węgier to kreator akcji ofensywnych, potrafiący zagrać nieprawdopodobne podanie z niczego, i stworzyć partnerom liczne sytuacje bramkowe. Mimo to, jest wolnym oraz kiepsko dryblującym piłkarzem. Wyłączenie go z gry, może być kluczowe w nadchodzącym dwumeczu.

Na prawym skrzydle, powinniśmy zobaczyć kolejną wyróżniającą się postać, 24 letniego Węgra, Kristophera Vide. Ubiegły sezon zakończył z 12 bramkami i 9 asystami w 37 spotkaniach. Jego wady to nie najlepsza gra głową, i co najważniejsze, koncentracja. Czasami nie prezentuje pełni swoich możliwości, nie skupiając się w 100 % na meczu. Nie można mu jednak odmówić zaangażowania, gdy bierze się za grę, sieje postrach w defensywie rywali, gryząc trawę i wypruwając sobie płuca dla drużyny. Potrafi doskonale znaleźć sobie miejsce na boisku bez piłki oraz kapitalnie bije stałe fragmenty gry.

Po drugiej stronie powinniśmy ujrzeć Lukasa Cmelika. 23-letni Słowak, dopiero pod koniec poprzedniego sezonu zaczął grać regularnie. Szybki i dobry technicznie, często podejmuje jednak złe decyzje, oraz nie radzi sobie z twardszą grą rywala.

Jako że i Vida i Cmelik, nie mają problemu z grą po obu stronach boiska, możemy spodziewać się, że będą wymieniać swoje pozycje.

Do gry jako wysunięty napastnik kandydatów jest trzech.

Stanislav Bilenkyi, będzie jednak najpewniej rezerwowym, skupimy się na pozostałej dwójce. Pierwszy z nich to 20 letni Nigeryjczyk Abdulrahman Taiwo, który trafił do DAC w styczniu, z FC Nitry. Zdążył jednak pokazać się z dobrej strony w 9 spotkaniach, notując 4 bramki i 2 asysty. Szybki, groźny w powietrzu, dobry bez piłki, i posiadający świetne wykończenie, szybko się jednak męczy, oraz nie najlepiej rozgrywa.

Jego rywalem do gry w pierwszym składzie jest Marko Divkovic. 20-letni Chorwat poprzedni sezon zakończył z 5 bramkami i 5 asystami w 31 spotkaniach. Podobnie jak Nigeryjczyk, Divković jest zawodnikiem zwinnym, potrafiącym grać w powietrzu oraz umiejącym wykańczać akcję, a do tego kiepskim w rozegraniu. Chorwat jest jednak niezłym dryblerem, choć nie radzi sobie w pojedynkach bark w bark.

Przejdźmy do osoby trenera. Peter Hyballa to 43 letni Niemiec, mający w CV pracę z juniorami Wolfsburga, BVB, RB Salzburg czy Bayeru Leverkusen. Przed pracą na Słowacji, próbował sił w NEC Nijmegen, jednak jego praca w Eredivise, nie skończyła się sukcesem. Sezon 2018/19 był jego pierwszym w roli trenera DAC, i trzeba powiedzieć, że był on dobry w wykonaniu jego drużyny. Chce on by jego zespół grał ofensywną piłkę, opartą na pressingu.

Co do przewidywań przed dwumeczem. Cracovia słusznie uchodzi za faworyta, i nie ma powodu by nie awansowała do kolejnej rundy, widać jednak że DAC, to nie grupa amatorów którzy cieszą się że w ogóle zagrają z takim klubem jak Cracovia. Klub z MOL Areny, stać na popsucie Polakom tegorocznej przygody z Europą. Zapowiada się ciekawy i wyrównany dwumecz, z małym wskazaniem na Cracovie.

Przewidywany skład DAC.

Jedlicka - Davis, Satka, Kruzliak, Kostrna - Bednar, M. Vida, Cmelik, Kalmar, K. Vida - Divković.


Victor Morawski

@MorawskiVictor

Kibic #LFC oraz reprezentacji Danii i maniak piłki nożnej. Uwielbiam kraje Nordyckie, ale Futbolem interesuję się na całym świecie.

Komentarze