1liga styl życia

Jaki będzie ten sezon I ligi?

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: Własne

Tagi

Fortuna I Liga

Fortuna I Liga to nie są najbardziej emocjonujące rozgrywki w Polsce. Jednak nadchodzący sezon zapowiada się na jeden z najlepszych w ostatnich latach. Dlaczego warto na te rozgrywki zwrócić uwagę?

Po pierwsze liga przeszła lekką rewolucję. Co prawda podobnie jak rok temu spadną trzy zespoły, ale za to awans wywalczy tyle samo. Dwie bezpośrednie, a trzecia zostanie wybrana z baraży pomiędzy zespołami z miejsc 3-6. Nie będę zużywał miejsca na to jakie jednak nieścisłości panują przy tej okazji w regulaminie bo tym już niedawno zajmował się na naszej stronie Łukasz Karpiak, ale skupię się na kilku kwestiach związanych z wytypowaniem co się wydarzy w tych rozgrywkach.

Co do drużyn które moim zdaniem wywalczą bezpośredni awans to podawałem je już w swoim ostatnim typowaniu Ekstraklasy i nie będę tego powtarzać. Awans powinny wywalczyć bezpośrednio Stal Mielec i Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Kto powalczyć powinien zaś o baraże. Widzę 6 drużyn które powinny być nimi zainteresowane. W pierwszej kolejności to obecni spadkowicze czyli Miedź i Zagłębie Sosnowiec, poza tym powalczyć powinni spadkowicze z ostatnich kilku sezonów Sandecja i Podbeskidzie, a listę drużyn zainteresowanych udziałem w barażu powinny domknąć zespoły z Tych i Jastrzębia-Zdroju.

Jest jeszcze jedna drużyna która może powalczyć o udział w barażach i zarazem być czarnym koniem rozgrywek. Chodzi o beniaminka z Radomia. Radomiak dysponuje niezłą kadrą dokonał kilku ciekawych wzmocnień i o ile to wszystko razem wypali to jest to potencjał na środek tabeli, a nawet właśnie na wdarcie się do barażu o PKO BP Ekstraklasę. Do tego Radomiak ma Leandro czyli zawodnika który przerastał II ligę, a i w pierwszej może być czołową postacią.

Kogo nowego powitamy w tym sezonie na drugim poziomie rozgrywkowym? Nie licząc piłkarzy którzy grają dla spadkowiczów z Ekstraklasy i którzy awansowali z II ligi lista jest dość ciekawa. W Niecieczy zameldował się Michal Bezpalec. To ciekawy czeski defensor, który ostatnio występował w Dukli Praga. Zawodnik który spokojnie sprawdziłby się w Ekstraklasie trafił jednak do faworyta I Ligi. W Tychach pojawili się Ken Kallaste i Dario Kristo. Ten pierwszy przez kilka sezonów grał w Ekstraklasie dla Górnika Zabrze i Korony, zapowiada się na jednego z czołowych lewych obrońców Fortuna I Ligi. Ten drugi był wyróżniającą się postacią w Widzewie Łódź i gdy był w formie pokazywał, że jest za mocny na II ligę.

W Legnicy pojawili się Łukasz Załuska i Marcin Warcholak. Ten pierwszy to jedno z ciekawszych nazwisk w I Lidze, były gracz Celticu Glasgow, były reprezentant Polski i w zeszłym sezonie wciąż podstawowy bramkarz Pogoni. Warcholak był solidnym obrońcą w Arce, ale epizod w Płocku może spisać na straty, w Miedzi będzie się próbował odbudować.

Do Olimpii Grudziądz dołączył Jakub Łukowski, zawodnik który co prawda w Wiśle Płock był najwyżej średniakiem, ale w I lidze powinien być zawodnikiem wyróżniającym się. Z Puszczą Niepołomice związał się Karol Niemczycki, to utalentowany polski bramkarz z NAC Breda, który znajdował się w kadrze na niedawny mundial U-20. W Nowym Sączu zameldował się Tadeusz Socha, czyli zawodnik z gatunku ot średniak ekstraklasowy, ale posiadający na koncie mistrzostwo, puchar i superpuchar Polski. Do Stali Mielec przyszedł Josip Barisić, były piłkarz Zawiszy, Piasta i Arki to jeden z ciekawszych napastników którzy zagrają w tym sezonie w I Lidze.

Na koniec warto wspomnieć o wzmocnieniach Zagłębia Sosnowiec, gdzie pojawili się Patryk Małecki i Jakub Sinior. Sinior to duży talent który ostatnie lata spędził w Middlesbrough. Małeckiego nie trzeba zaś nikomu przedstawiać to bowiem zawodnik świetnie znany w Polsce, który w Sosnowcu będzie się zapewne chciał odbudować po kompletnie nieudanej przygodzie ze Spartakiem Trnava.

Co do klubów które mogą spaść z ligi nie ma co ferować wyroków bo przykład GKS-u Katowice w ubiegłym sezonie pokazuje, że z tej ligi spaść może dosłownie każdy. Jeszcze niedawno powiedziałbym, że faworytem do tego jest Stomil Olsztyn, ale teraz gdy do klubu ze swoim kapitałem wkroczył Michał Brański zapowiada się na pierwszy od dawna spokojny sezon „Dumy Warmii”. Średnio prezentuje się również beniaminek z Bełchatowa, ale trener Derbin to kawał szkoleniowca i może spokojnie utrzymać pierwszą ligę dla „Brunatnych”.

Na pewno przy okazji tych rozgrywek oczy wszystkich będą zwrócone na jednego szkoleniowca. Chodzi rzecz jasna o Ivana Djurdjevicia, który w nowych rozgrywkach poprowadzi Chrobrego Głogów. Ten sezon będzie bowiem testem dla serbsko-polskiego szkoleniowca i pokaże jego pełny warsztat trenerski. Oprócz niego warto przyglądać się też Adamowi Fedorukowi który zostając trenerem Wigier Suwałki dostaje pierwszą poważną szansę na szczeblu centralnym.


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze