1liga styl życia

Kanonada grudziądzan zmiotła Chrobrego

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: Paweł Grzywacz, własne

Tagi

Olimpia Grudziądz Chrobry Głogów Ivan Djurdjević

W otwierającym sezon Fortuna I Ligi spotkaniu na stadionie przy Piłsudskiego 14, zmierzyły się zespoły Olimpii Grudziądz i Chrobrego Głogów. Obie drużyny w tym sezonie raczej nie należą do celujących w awans jednak mogą w tych rozgrywkach namieszać.

Powrót do I Ligi odbył się w Grudziądzu z hukiem. Przed meczem doszło do wystawy motocykli żużlowych należących do byłego zawodnika miejscowego GKM-u, a nad boiskiem latał samolot z hasłem „Olimpia Gol”. Olimpia już w ósmej minucie meczu mogła też otworzyć strzelanie w nowym sezonie I Ligi, po tym jak na sam na sam z bramkarzem wyszedł Tiago Alves. Jednak Portugalczyk który wedle różnych informacji latem mógł trafić do chociażby Piasta, ŁKS-u i Śląska znajdował się na pozycji spalonej. Chwilę później znów świetną sytuacje mieli grudziądzanie, skrzydłem uciekł rywalom Haydary, dośrodkował do Handzlika, a ten uderzył obok.

Groźnie atakował Chrobry, ale ich ataki zwykle kończyły się uderzeniami niecelnymi, a jeśli już jakiś strzał leciał w światło bramki to radził z nim sobie nowy bramkarz grudziądzan Jakub Lemanowicz. W 24 minucie padł jednak pierwszy gol w nowym sezonie Fortuna I Ligi. Afgański napastnik Omran Haydary ograł Mateusza Abramowicza i z ostrego kąta strzelił do niepilnowanej przez nikogo bramki.

Kilka minut później pięknym strzałem w górny róg bramki popisał się ponownie Afgańczyk doprowadzając do prowadzenia swojej drużyny 2-0. Jeszcze przed przerwą padł trzeci gol, bowiem w polu karnym głogowian sfaulowany został Tiago Alves, a karnego pewnie wykorzystał powracający do Grudziądza po dwóch latach przerwy Jakub Łukowski.

Pierwsza połowa pokazała znaczną przewagę grudziądzkiego zespołu, acz Chrobry miał kilka groźnych okazji, gdy jednak uderzali celnie na posterunku był broniący jak w transie Jakub Lemanowicz. Warto też powiedzieć, że około 33 minuty doszło do sporej zmiany warunków rozgrywania spotkania, bowiem nad stadionem przeszła trwająca około 20 minut ulewa. Sprawiło to, że w drugiej połowie na znacznie bardziej nasączonej murawie piłka chodziła o wiele gorzej niż w pierwszej połowie.

Druga część spotkania przyniosła jeszcze dwie bramki. Najpierw do siatki trafił Haydary, który tylko w tym jednym występie strzelił więcej goli… niż przez cały ubiegły sezon w Dordrecht, potem zaś do siatki trafił Joao Criciuma. W każdą bramkę poważnie zamieszani byli obrońcy Chrobrego którzy dawali zbyt wiele swobody ofensorom Olimpii. Zdecydowanie taktyka 3-5-2 w której gra drużyna Ivana Djurdjevicia nie zdała w tym starciu egzaminu. Olimpia zagrała koncertowo jednak teraz przed nimi 3 ciężkie spotkania, klub z Grudziądza czekają bowiem wyjazdy do Sosnowca i Mielca oraz domowe starcie z Chojniczanką.

Wypowiedzi piłkarzy i trenerów:

Robert Ziętarski (Olimpia Grudziądz): Lepiej zacząć się nie dało, bo myślę, że chyba nikt ze zgromadzonych tutaj nie przewidywał, że zaczniemy tak dobrze, wynik o tym świadczy, gra i to wszystko co było na boisku świadczyło o tym, że byliśmy lepsi, lepiej zorganizowani, wszystko świetnie funkcjonowało i chwała nam za to, ale z drugiej strony podchodzimy do tego spokojnie, wiemy, że ta liga będzie dla nas ciężka, euforia jest teraz, ale myślę, że od poniedziałku zaczniemy mocno pracę. To będzie ciężki sezon i zdajemy sobie sprawę, że jeszcze dużo przed nami.

Omran Haydary (Olimpia Grudziądz): Myślę, że to była bardzo dobra gra. Mieliśmy świetny początek i myślę, że oni nie mieli żadnych szans. Kontrolowaliśmy grę, 3:0 to bardzo dobry wynik dla nas. Później próbowaliśmy utrzymać zero przez 30 minut i nie doszło do kontrataku. Dla nas to bardzo dobry mecz.

Ivan Djurdjević (trener Chrobrego Głogów): Gratuluję wygranej Olimpii Grudziądz i awansu do pierwszej ligi, wiedzieliśmy, że dziś czeka nas bardzo ciężki mecz, ale nie sądziliśmy, że aż tak ciężki. Wiedzieliśmy, że to jest beniaminek I Ligi, że tam jest jeszcze euforia po awansie. Uważam, że zaczęliśmy mecz dobrze, mieliśmy mecz pod kontrolą, jako zespół zrobiliśmy poważny błąd, ale była reakcja, mieliśmy od razu bardzo klarowną okazję do strzelenia gola na 1-1, druga bramka również z niczego, uważam, że graliśmy dobrze, mieliśmy swoje sytuacje, rzut karny o którym można dyskutować, ja się skupiam na zespole. W drugiej połowie chcieliśmy gonić wynik, jak się przegrywa to czy się przegrywa 2, 3, 5 czy 6-0 to dla mnie osobiście jako trenera nie ma to żadnej różnicy, mecz przegrany to mecz przegrany i tyle, liczy się to, że nie tak wyobrażaliśmy sobie wejście do tej ligi. Jak się po prostu pada to lepiej na początku tak mocno, jak to się mówi po męsku i w takich momentach trzeba mieć odwagę tak przegrać i odwagę wstać, będziemy skupieni na tej robocie która jest przed nami, która nas czeka, dalej pracować i tyle.

Mariusz Pawlak (trener Olimpii Grudziądz): Dziękuję oczywiście trenerowi za ciepłe słowa. Powiem tak, dzisiejsze zwycięstwo to kluczowa część realizacji założeń przez moich założeń jeśli chodzi o fazę bronienia, przeciwnik gra troszeczkę innym ustawieniem, ale staraliśmy się nad tym pracować bardzo mocno, zwróciliśmy uwagę w ostatnich dwóch dniach i myślę, że ta odpowiedzialność moich zawodników doprowadziła do tego, że przeciwnik tych sytuacji nie miał, gra dwoma napastnikami, to wiemy, że tutaj gra środkowych obrońców jest 1 na 1, ale mówię jako cały zespół spełnili to dobrze, a co do przodu to wiemy, że Olimpia strzela dużo bramek, wiem, że w tej lidze nie będzie na pewno tak jak w drugiej, to że dziś wygraliśmy wysoko to skuteczność i w obronie i w ataku, oczywiście życzyłbym sobie, żebyśmy zawsze tak grali, ale najważniejsze to co powiedziałem w ostatnich dniach, żeby zawodnicy spełniali się na boisku, żeby grali pewnie i to dzisiaj było, gratuluję im bo myślę, że dzisiaj zasłużyli na zwycięstwo, mamy chwilę radości, ale mówię od poniedziałku nogi i głowy do lodu i pracujemy dalej.

Paweł Kryszałowicz (były reprezentant Polski) na temat gry Omrana Haydary’ego: Super, dostał dwie piłki, widać, że jest z dużym potencjałem, bardzo szybki, potrafił to wykorzystać, pierwszy mecz to wiadomo wielka niewiadoma dla wszystkich była, także myślę, że dla zawodników Chrobrego również, teraz zobaczymy następne mecze, teraz już ludzie wiedzą kto to jest i jak się zachowuje, ale widać, że niezły chłopak z dużym potencjałem, młody. Także perspektywa przed nim duża.


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze