Ekstraklasa

Karol Fila: Teraz skupiam się na lidze i eliminacjach

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: Lechia.pl, Lechia.pl

Tagi

Karol Fila Lechia Gdańsk Brondby Kopenhaga europejskie puchary EURO U21 eliminacje wywiad

Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Karolem Filą po meczu Wisły Płock z Lechią Gdańsk. Biało-zieloni odnieśli pierwsze zwycięstwo z rzędu, choć losy wyniku ważyły się do ostatniego gwizdka. Nasz reporter zapytał go o ten mecz, o porażkę z Brondby, a także o eliminacje do Mistrzostw Europy U21.

- Jan Gawlik: Wreszcie jest zwycięstwo, ale są też i gole. Czy ta wygrana w Płocku jakoś rekompensuje wam, chociażby w minimalnym stopniu, porażkę w dwumeczu z Brondby?

- Karol Fila: Na pewno chcieliśmy się zrehabilitować za ten dwumecz z Brondby i wydaje mi się, że osiągnęliśmy plan. Zagraliśmy dobry mecz, najważniejsze, że zwycięski. Trzy punkty zapisujemy do tabeli i to jest dla nas najważniejsze.

- J.G: A co jeszcze jest do poprawy w waszej grze? Wydawało się, że po drugiej bramce dowieziecie zwycięstwo do końca, jednak potem gol i do tego nerwowa sytuacja na ławce. Nie podcięło to wam trochę skrzydeł?

- K.F.: Nie. Jesteśmy jednością i na pewno niepotrzebnie straciliśmy tą bramkę. Niepotrzebnie wkradła się nerwowość w końcówce i na pewno musimy temu zapobiegać, żeby głupio nie tracić bramek. Ta nerwowość na ławce też na pewno nie pomogła.

- Wracając jeszcze do dwumeczu z Brondby, szczególnie do tego pierwszego spotkania, gdzie byłeś jednym z lepszych piłkarzy Lechii, to Tomasz Ćwiąkała napisał na Twitterze, że wkrótce zgłosi się po ciebie jakiś klub z Serie A (wypisz: miejsca 7-20). Jakbyś skomentował te słowa, czy może na razie nie myślisz o tym transferze i skupiasz się na obecnym sezonie, bo to dopiero początek.

- Nie myślę. Zostawiłem te sprawy menedżerowi i bratu, bo brat też się tym zajmuje. Ja na razie skupiam się na piłce i tym, żeby godnie reprezentować barwy Lechii, bo to jest dla mnie najważniejsze. Nie jestem głową w innym zespole i tak jak wspomniałem, skupiam się na grze. Chcę pomóc drużynie, bo mamy trochę celów do osiągnięcia.

- Wraz kadrą U21 przeżyliście w czerwcu piękną przygodę. Byliście o krok od awansu do półfinału. Wielu z tych chłopaków już nie będzie grało w tej kadrze, ale ty jeszcze rocznikowo łapiesz się do kolejnych eliminacji. Czy liczysz na ponowne zaufanie od Czesława Michniewicza i powołanie na wrześniowe mecze?

- No pewnie, że liczę. Na pewno będę bacznie przyglądał się tym powołaniom i mam nadzieję, że we wrześniu je dostanę. Jesteśmy w stałym kontakcie z trenerem i na pewno będę chciał godnie nosić orzełka na piersi. To będzie zaszczyt, jeżeli je otrzymam.

- Teraz jednak skupiasz się na lidze, bo tylko to wam zostało. Tu tylko masz możliwość zaprezentowania swoich umiejętności trenerowi. Ta przygoda w pucharach już minęła i wróci dopiero za rok.

- No niestety nie udało się w tym roku, ale mamy plan, by za rok znów tam się znaleźć i będziemy dążyć do tego, by w polskiej lidze osiągnąć jak najwyższy cel oraz w Pucharze Polski, bo tylko to niestety nam zostało. Mamy jeszcze dużo meczów do wygrania i chcemy zwycięsko przejść każdą batalię.

- Czy liczysz też na to, że w kadrze U21 zaciąg piłkarzy z Lechii się rozszerzy, bo i Tomasz Makowski regularnie gra w lidze. Był podstawowym piłkarzem na Mistrzostwach Świata U20. Czy według ciebie jest to zawodnik na pierwszy skład kadry U21?

- Wydaje mi się, że tak. Tomek jest bardzo dobrym piłkarzem i ma wszelkie predyspozycje do tego, żeby grać na najwyższym szczeblu i na pewno mu kibicuję. Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i zależy mi na tym, żebyśmy razem pojechali później na ME U21.

- Czy gdzieś po cichu liczysz też na powołanie od Jerzego Brzęczka? Bo jednak regularnie występujesz w lidze, dobrze zaprezentowałeś się na EURO.

- Nie, na razie skupiam się na grze w młodzieżowej reprezentacji i Lechii. Zobaczymy, jeśli będzie taka szansa, to na pewno spełni się moje marzenie i postaram się dać z siebie wszystko na zgrupowaniu.

- A jak oceniasz grupę eliminacyjną do EURO 2021? Jesteście faworytami? W poprzednich eliminacjach pokazaliście, że możecie wygrywać z każdym. Może być łatwiej?

- Wydaje mi się, że wielu zawodników nabrało pewności siebie, że możemy tak naprawdę wygrać z każdym. Wydaje mi się, że będziemy faworytem tej grupy. Chcemy osiągnąć cel, jakim jest awans. Na pewno te eliminacje nam dużo pomogły. Wygraliśmy z takimi drużynami, jak Portugalia, Włochy i z pewnością dużo nam to dało, podbudowało i naprawdę jesteśmy mocni.

- Co sądzisz o przepisie o młodzieżowcu w pierwszym składzie? Pomaga on tobie i twoim kolegom w regularnej grze w lidze i łapaniu kolejnych minut w Ekstraklasie?

- Jeśli chodzi o nas to już w zeszłym roku było widać, że nie było wymogu młodzieżowca, ale większość meczów był ten młodzieżowiec. Czy ja, czy Tomek, czy Mateusz Sopoćko. Na pewno mamy mocnych młodzieżowców i my na pewno się nie obawiamy, czy musi grać czy nie. Naprawdę mamy dobrych chłopaków i to jest dla nas bardzo ważne.

- Trafiliście też na dobry czas w Lechii, bo trener Piotr Stokowiec w Zagłębiu Lubin także stawiał na młodych piłkarzy i też łapiecie doświadczenie, pracując z tym trenerem.

- Na pewno tak. Ja zagrałem pierwsze mecze w Ekstraklasie u niego i na pewno to jest dobry trener i możemy się dużo od niego nauczyć. Szczególnie my, młodzi piłkarze. Na każdym treningu coś wyciągamy, później widać to w meczu i jesteśmy mu za to wdzięczni, że daje nam szanse. Żeby było więcej takich szkoleniowców.

Dzięki za rozmowę! Powodzenia w eliminacjach i lidze!


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze