Primeira Liga

Liga NOS - jaki klub będzie rewelacją sezonu?

Radek Misiura @Radek_Misiura

Fot: desporto.sapo.pt, desporto.sapo.pt

Tagi

Nie od dziś wiadomo, że w Portugalii rządzi tzw. Wielka Trójka. Mowa oczywiście o Benfice, Porto i Sportingu. Pozostałe zespoły od lat nie są w stanie zdetronizować wspomnianych klubów. Czasem Braga potrafi pozytywnie zaskoczyć, lecz dla "Arcybiskupów" zarezerwowana jest 4. pozycja. Kto powalczy o 5. miejsce i zostanie tym samym rewelacją sezonu? Poniżej przedstawię wam trzech kandydatów.

Vitória Guimarães

Na tej liście nie mogło zabraknąć "Vimaranenses". Klub leżący na północy Portugalii od lat liczy się w mniejszym lub większym stopniu w walce o 5. miejsce. Miniony sezon skończyli właśnie na tej pozycji, która pozwala im walczyć o fazę grupową Ligi Europy. Co ciekawe, w sezonie 2016/2017 Vitória zdetronizowała Bragę, zajmując 4. miejsce w tabeli ligi portugalskiej.

Zmiana trenera

Dwa miesiące temu, ówczesny trener Vitórii Guimarães, Luís Castro skorzystał z oferty ukraińskiego Szachtara Donieck. Kibice "Vimaranenses" byli niezadowoleni z takiego obrotu spraw, ponieważ z Castro wiązali wielkie nadzieje. Nowym trenerem Vitórii został Ivo Vieira, który miał za sobą świetny sezon w Moreirense (6. miejsce). Przed Vieirą trudne zadanie - z drużyny odeszli ważni gracze. Nowy prezydent klubu, Miguel Lisboa zapewnia, że Vitórię nie spotka los Rio Ave, które w ubiegłym roku odpadło z Jagiellonią Białystok.

Kto odszedł?

W klubie nie ma już trzech kluczowych graczy. Tozé, który był najlepszym piłkarzem klubu w minionym sezonie (35 meczów, 9 bramek, 3 asysty), udał się do Al-Nasr. 24-letni ofensywny pomocnik, Mattheus wrócił do Sportingu, z którego był wypożyczony. Taki sam los spotkał środkowego obrońcę, Yordana Osorio, który wrócił do Porto. Z Vitórii do Beşiktaşu Stambuł za 2,4 mln euro przeszedł Tyler Boyd. Kibice nie będą opłakiwać go tak, jak wspomnianych graczy, ponieważ miniony sezon spędził w Ankaragücü.

Nowe nabytki

Po odejściu Tozé i Mattheusa środek pola Vitórii stał się uboższy, więc potrzebne były nowe twarze. Z hiszpańskiej Córdoby sprowadzony został 24-letni Blati Touré. Nie jest to transfer marzeń, ponieważ Ghańczyk w drugiej lidze hiszpańskiej miewał spore wahania formy. Ponadto Vitória sprowadziła Mikela Agu, który nie poradził sobie w Porto. Załatać dziurę po Osorio ma Valerii Bondarenko, który został wypożyczony z Szachtara Donieck. Definitywnie z Benfiki został pozyskany 22-letni defensywny pomocnik, Pêpê, który wydaje się być przemyślanym wzmocnieniem. Wielu piłkarzy wróciło z wypożyczenia, ale z nimi Vitória Europy nie podbije. Transfery w dalszym ciągu są potrzebne.

Kluczowy piłkarz

Davidson - obok Tozé najlepszy piłkarz Vitórii w sezonie 18/19. Brazylijczyk jest bardzo uniwersalnym piłkarzem, potrafi grać na każdej pozycji w ofensywie. W minionym sezonie w 39 meczach zdobył 10 bramek oraz zanotował 9 asyst. Ivo Vieira powinien mieć z niego wiele pożytku.

Przewidywany skład Vitórii Guimarães na rozpoczęcie sezonu:

Miguel Silva; Rafa Soares, Tapsoba, Pedrão, Falaye Sacko; Al-Musrati, Pêpê; Davidson, João Teixeira, Rochinha; Alexandre Guedes.

Rio Ave

Miniony sezon zespół z siedzibą w Vila do Conde zakończył na 7. pozycji. Koniec końców był to nie najgorszy wynik. "Rio Grande" dopiero w drugiej części sezonu wzięło się w garść, gdy nowym trenerem został Daniel Ramos. W 2018 roku to właśnie Rio Ave razem z Bragą reprezentowało Portugalię w eliminacjach do Ligi Europy. Ich przygoda zakończyła się już na drugiej rundzie po pamiętnej porażce z Jagiellonią Białystok w dwumeczu. W zbliżającym się sezonie głównym celem ponownie są europejskie puchary.

Nowy trener kluczem do sukcesu

Gdy wydawało się, że Daniel Ramos przedłuży kontrakt z Rio Ave na kolejny sezon, niespodziewanie ogłoszono, że Ramos odszedł z klubu za porozumieniem stron. Nowym trenerem został Carlos Carvalhal. Doświadczony szkoleniowiec po trzech latach opuścił Wyspy Brytyjskie, gdzie trenował Cardiff City oraz Swansea City. Moim zdaniem to właśnie Carvalhal jest człowiekiem, który może przywrócić chwałę "Rio Grande".

Kadrowe zmiany

Rio Ave cechuje się tym, że od lat wypożycza piłkarzy od Wielkiej Trójki. Gelson Dala i Galeno byli kluczowymi piłkarzami Rio w sezonie 2018/2019. Ten pierwszy wrócił już do Sportingu, a skrzydłowy wrócił do Porto, z którego odszedł do Bragi. Przede wszystkim poważnie ucierpiała lewa strona. Nie dość, że Galeno odszedł do lepszego klubu, to umowa z Fábio Coentrão dobiegła końca. Ponadto klub opuściła jeszcze dwójka bardzo ważnych graczy: bramkarz Léo Jardim trafił do Lille za 6 milionów euro, natomiast półroczne wypożyczenie Rúbena Semedo straciło ważność.

Transfery z polskim akcentem

Następcą Léo Jardima będzie nasz rodak Paweł Kieszek, który został sprowadzony za darmo z Málagi. Jak dobrze wiemy, 35-latek ma spore doświadczenie w lidze portugalskiej. W przeszłości reprezentował barwy m.in. Porto, Bragi czy Estorilu. O podstawowy skład Polak powalczy z 30-letnim Paulo Vítorem. Wzmocnione zostały także boki obrony. Za Fábio Coentrão przyszedł Pedro Amaral z Benfiki. Na prawej obronie numer jeden pozostanie 22-letni Junio, który został definitywnie sprowadzony z Internacionalu. W ostatnich dniach sprowadzono skrzydłowego Sportingu, Carlosa Mané. Warto dodać, że Rio za darmo zatrudniło irańskiego napastnika, Mehdiego Taremiego, który był gwiazdą swojej reprezentacji na mundialu w Rosji. Niektórzy zawodnicy wrócili z wypożyczenia, ale z pewnością nie będą oni wartością dodaną do drużyny Carlosa Carvalhala.

Kluczowy piłkarz

Nuno Santos - 22-letni lewy pomocnik pod koniec ubiegłego sezonu nieraz ratował skórę Rio Ave. Całą pierwszą część rozgrywek pauzował z powodu zerwanych więzadeł krzyżowych. Wydaje się, że po kontuzji nie ma już śladu. Nuno Santos potrafi grać także na prawej stronie, jego uniwersalność z pewnością się przyda. Jeśli będą omijać go kontuzje, to ma szansę zostać jednym z najlepszych skrzydłowych ligi.

Przewidywany skład Rio Ave na rozpoczęcie sezonu:

Paweł Kieszek; Matheus Reis, Nélson Monte, Toni Borevković, Junio; Nuno Santos, Tarantini, Filipe Augusto, Carlos Mané; Taremi, Bruno Moreira.

Portimonense

Ubiegły sezon podopieczni António Folhy zakończyli w środku tabeli na 12. pozycji. Wydaje się jednak, że przed Portimonense ciekawa przyszłość. Klub ma imponujących skautów, którzy stale proponują piłkarzy z Brazylii czy Japonii. Portimão może być czarnym koniem sezonu 2019/2020. Obecna kadra może powtórzyć najlepszy wynik w historii klubu, który miał w miejsce w kampanii 1984/1985. Wówczas Portimonense zajęło 5. miejsce, które pozwoliło im wystąpić w eliminacjach do Pucharu UEFA. W ostatnich dniach Bruno Tabata i spółka wywalczyli miejsce w fazie grupowej Pucharu Ligi.

Portimonense młodzieżą stoi

Już wspominałem o rozwiniętym skautingu Portimão na terenach Ameryki Południowej i Azji. Wystarczy spojrzeć na niektóre transfery "Alvinegros" podczas tego okienka transferowego:

- Beto (21 lat, Portugalczyk, środkowy napastnik, pozyskany z CO Montijo);

- Rodrigo (21 lat, Brazylijczyk, środkowy obrońca, pozyskany z São Paulo);

- Everson (21 lat, Brazylijczyk, środkowy obrońca, pozyskany z EC Bahia);

- Iury (23 lata, Brazylijczyk, środkowy napastnik, pozyskany z Al-Nasr);

- Koki Anzai (24 lata, Japończyk, lewy obrońca, pozyskany z Kashimy Antlers).

Żeby zrozumieć fenomen skautingu Portimonense, wystarczy podać przykład pewnego Japończyka: Shoya Nakajima; pozyskany za bardzo małą kwotę z FC Tokyo; sprzedany za 35 milionów euro do Al-Duhail. Imponujące.

Bez Tormeny i Lucasa Fernandesa, ale z Martínezem

Dużym plusem Portimonense jest to, że udało zatrzymać się większość ważnych graczy z Jacksonem Martínezem na czele, który pozostanie w klubie na przynajmniej kolejny sezon. Odeszli jedynie Lucas Fernandes i Vítor Tormena. Ten pierwszy wrócił do São Paulo, a prawy obrońca wrócił do Gil Vicente tylko po to, aby odejść do silniejszej Bragi. António Folha ma stabilną kadrę, z której powinien odpowiednio skorzystać w trakcie sezonu.

Kluczowy piłkarz

Bruno Tabata - 22-letni Brazylijczyk może być kolejnym graczem, którego Portimonense sprzeda za grube pieniądze. Włoskie media mówiły już o zainteresowaniu Romy. "Alvinegros" oczekują minimum 20 milionów euro. Tabata nominalnie gra na pozycji prawego napastnika, ale bez problemu radzi sobie na skrzydle. Jego minusem jest to, że nie powala statystykami. W ubiegłym sezonie w 31 meczach w lidze portugalskiej zdobył 3 bramki i zanotował 5 asyst. Ten sezon powinien być najlepszym w karierze Tabaty.

Przewidywany skład Portimonense na rozpoczęcie sezonu:

Ricardo Ferreira; Hackman, Possingolo, Jadson, Koki Anzai; Pedro Sá, Dener, Paulinho; Tabata, Martínez, Boa Morte.


Radek Misiura

@Radek_Misiura

Staram się być specem od ligi portugalskiej. Sympatyzuję z Benficą. Prowadzę konto @Benfica_Polska. Nie przepadam za FC Porto. Redaktor na @SofaGOL.

Komentarze