Bundesliga

Co wiemy po pierwszej kolejce Bundesligi?

Szymon Klauza @serekk77

Fot: bundesliga.com, All rights reserved

Tagi

Bayern Borussia

W rozpoczętych właśnie rozgrywkach, do grona faworytów w walce o mistrzostwo uważa się Bayern Monachium oraz Borussię Dortmund. Poprzednie siedem sezonów to okres dominacji piłkarzy z Alianz Areny, lecz już ostatnio nie było tak kolorowo. Dortmundczycy do końca walczyli zaciekle o fotel lidera, lecz koniec końców musieli uznać wyższość drużyny Niko Kovača. W tej kampanii w Dortmundzie po cichu liczą na mistrzostwo, podsumujmy zatem jak oba kluby poradziły sobie w pierwszej kolejce Bundesligi. 

Gdzie to mocne rozpoczęcie?

Obecny mistrz kraju zaczął sezon od wpadki, bo inaczej nie można tego nazwać. „Lewy” z kolegami zremisował 2:2 z Hertą Berlin. W 24 minucie na listę strzelców wpisał się Lewandowski, niestety dla Bawarczyków za sprawą Lukebakio i Grujica w 38 minucie było już 1:2 i do przerwy to przyjezdni schodzili do szatni z prowadzeniem. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Bayern prowadził grę, a Herta starała się wyprowadzić kontrę. W 59 minucie, po bezmyślnym faulu Grujica, we własnym polu karnym, Robert Lewandowski zamienił rzut karny na bramkę. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i obie drużyny podzieliły się punktami, co na pewno nie mogło zadowolić kibiców na Alianz Arenie.

Brak głębi składu.

Niko Kovač mimo niekorzystnego wyniku, jakim z pewnością był remis, przez długi czas nie dokonywał żadnych zmian. I nie było w tym nic dziwnego. Ławka Bayernu nie wyglądała imponująco. Zasiedli na niej bowiem Ulreich, Boateng, Davies, Hernández, Singh, Mai, Sanches, Will, Wriedt. Pokazuje to, że kadra mistrza Niemiec nie jest wcale szeroka. Od następnych spotkań drużynę zasilą Philippe Coutinho oraz Ivan Perisic, ale czy to wystarczy? Z Bayernem w tym okienku łączono co prawda wielu zawodników, w tym Leroya Sane z Manchesteru City, lecz do transferu ostatecznie nie doszło przez kontuzje Niemca. Defensywa na rynku transferowym właścicieli klubu może się odbić czkawką. Watro zaznaczyć, że wzmocnień domagali się podstawowi zawodnicy: Robert Lewandowski, Manuel Neuer oraz David Alaba. Kluczowi piłkarze widzą bowiem, że jeśli ich zespół ma odnosić sukcesy, to potrzebne są transfery, których w Monachium jak na lekarstwo.

Pewne zwycięstwo na start.

Borussia sezon 2019/20 zaczęła z przytupem, pokonując na własnym obiekcie Agsburg 5:1. Początek spotkania nie zaczął się, jednak po myśli gospodarzy. Już w pierwszej akcji przyjezdni zmusili Hitza do wyciągania piłki z siatki. Dortmundczycy odpowiedzieli natychmiastowo za sprawą Paco Alcacera, który trafił do bramki gości w 3 minucie. Do przerwy nie zobaczyliśmy więcej bramek, lecz było widać, że z każdą minutą piłkarze Favra się rozkręcają. Na efekty nie musieliśmy długo czekać. Po pierwszym kwadransie drugiej połowy, na tablicy wyników widniało już 4:1 dla drużyny Łukasza Piszczka, a na listę strzelców wpisał się Sancho, Reus, Alcacer. Tego dnia, na Signal Iduna Park, mogliśmy podziwiać świetną grę ofensywną zawodników BVB, którzy mieli duży głód wygrywania i zdobywania kolejnych bramek. Końcowy wynik na 5:1 ustalił w 82 minucie Brandt.

Zabójcza ofensywna, solidna obrona i dobre wzmocnienia.

Po pierwszym mecz pokazał, że Borussia w tym sezonie będzie postrachem dla każdej defensywy w lidze. Bardzo dobrze prezentował się tercet w postaci Sancho, Reusa oraz Alcacera, który rozumie się bez słów. Dużo dobrego można powiedzieć też o nowych skrzydłowych. Hazard oraz Brandt zaliczyli przyzwoite debiuty. Solidnie zagrała też linia pomocy i obrony, mimo straty bramki. Defensywa nie pozwoliła na dużo przyjezdnym. Sprowadzenie Humelsa może okazać się strzałem w dziesiątkę. Niemiecki obrońca z pewnością wniesie dużo doświadczenia w szeregi obrony. Nie można zapomnieć o Nico Schluzie, który rozegrał cały mecz na lewej obronie i będzie na pewno w tym sezonie ważnym piłkarzem u Favra. Po tym meczu, na pewno cała drużyna zasłużyła na pochwały i z pewnością jest to dobry prognostyk na przyszłość.

Po pierwszej serii gier nasuwa się tylko jedno stwierdzenie. Ten sezon będzie wyśmienity i może w końcu uda się zdetronizować Bayern Monachium. Bawarczycy od dawna nie mieli teoretycznie tak słabej kadry i jeśli nie teraz to kiedy? 


Szymon Klauza

@serekk77

Najmłodszy w redakcji. Kibicuję Realowi Madryt i Liverpoolowi. Uwielbiam Premier League, La ligę oraz Bundesligę. Poza piłką wielki fan Remigiusza Mroza.

Komentarze