Reprezentacje

Estońska wizytówka - Ragnar Klavan

Dawid Czemko @CzemkoDawid

Fot: ESPN, ESPN

Tagi

Prezydent ekstraklasowego klubu, Mistrz Holandii, Norwegii i Estonii, finalista Ligi Mistrzów, 124 krotny reprezentant swojego kraju, legenda, ikona. Wszystkie te stwierdzenia dotyczą jednej postaci. Ragnar Klavan w stu procentach zasłużył sobie na wypowiadanie się o nim w superlatywach. Wielokrotnie odrzucany przez kolejne kluby, doszedł do miejsca, w którym nikt oprócz jego samego nie widział.

30 października w niewielkim mieście w centralnej Estonii na świat przyszedł Ragnar. Syn Tiiny i zawodowego piłkarza Dzintara Klavana, występującego na pozycji środkowego pomocnika. Ojciec zawodnika Calgiari grał w tym czasie w Viljandi JK Tulevik. Później Bronił barw Sport Tallin, fińskiego Weikot Porvoo, niemieckiego TSB Flensburg, Flory Tallin i Warrior Valga. Karierę zakończył w 2009 roku mając 48 lat, reprezentując FC Toompea. Dzintar Klavan zadebiutował w reprezentacji w 1993 rok. W ciągu 24 miesięcy zagrał 19 razy dla kadry narodowej. Mały Ragnar miał więc od najmłodszych lat kontakt z futbolem.

Do 15 roku życia grał w lokalnym Tuleviku. W 2000 roku dołączył w ramach dwuletniego wypożyczenia do klub filialnego FC Elva. Rok później zaliczył seniorski debiut. W meczu przeciwko Silimäe Kalev w ramach drugiej ligi estońskiej strzelił zwycięskiego gola. Wymarzony debiut okraszony domowym zwycięstwem 2-1 dał pozytywnego kopa do jeszcze cięższej pracy. Po dwóch latach spędzonych w Elvie powrócił do klubu macierzystego. W tamtym okresie zainspirowany Zinedinem Zidane występował tak jak tata na pozycji „ósemki”. Na najwyższym szczeblu ligowym zaprezentował się po raz pierwszy 31 marca 2002 roku. Presja była ogromna. Przyszło mu się zmierzyć ze stołeczną Levadią. W meczu padł jednak remis 0-0. Niedługo potem po raz pierwszy miał okazję posmakować futbolu na wysokim poziomie. Ragnar odbył testy w angielskim Sunderlandzie. Nie zaprezentował się jednak na tyle dobrze, by zapracować sobie na kontrakt od władz klubu ze Stadium of Light.

Lipiec 2003 roku to jeden z najlepszych momentów Klavana w karierze. Na początku letniego okienka w ramach transferu definitywnego trafił do czołowego zespołu ligi – Flory Tallin. 3 lipca ledwie 48 godzin po zmianie klubu, zadebiutował w reprezentacji. Wcześniej rozegrał 22 spotkania dla Estonii w różnych kategoriach wiekowych. Na stadionie w Valdze po raz pierwszy biegał po boisku z narodowym trykocie. Debiut nie był jednak udany, Estowie ulegli 1-5 Litwinom. W tym samym roku zaczął grać na pozycji stopera i zdobył pierwsze mistrzostwo w swojej karierze. Rok po transferze do tzw. „Kaktusów” zapracował sobie na wypożyczenie do Valarengi Oslo. Norwedzy za roczne wypożycznie zapłacili 300.000 norweskich koron. W kontrakcie została wpisana możliwość wykupu młodego stopera za 500.000 euro. W sezonie 2004 wystąpił w dwóch spotkaniach. Rok później był tylko członkiem drużyny, która sięgnęła po mistrzostwo kraju, albowiem nie wystąpił w żadnym meczu.

Po powrocie do Flory w ciągu miesiąca został sfinalizowany jego transfer do Heracles Almelo. Przeskok sportowy ogromny! W pierwszej kampanii Ragnar Klavan sprowadzony za 200.000 euro był zmiennikiem. Rozegrał 17 spotkań w Eredivisie.

Źródło: soccratesimages.com

Na początku sezonu grał dużo, później przez długi okres nie grał i wrócił na końcówkę rozgrywek. Heracles pod wodzą Petera Bosza zajął wtedy 13. lokatę w lidze. Od sezonu 2006/7 do połowy sezonu 2008/9 rozegrał 81 spotkań, strzelił 4 gole i zaliczył 5 asyst dla tzw. „Heraclieden”. Przez ten okres zapracował sobie na miano gwiazdy zespołu z Almelo i jednego z najlepszych młodych obrońców Eredivisie. Na początku 2009 roku trafił na półroczne wypożyczenie do AZ Alkmaar. Rozegrał dla przysłowiowych „Kalmarów” 13 spotkań. Zdobył przede wszystkim tytuł mistrza Holandii. Trenerem AZ był wtedy Louis van Gaal, a za kolegów Klavan miał m.in. Moussę Dembele, Ariego, Jermaina Lensa, Graziano Pele, Sergio Romero, Marko Vejinovicia czy też Hectora Moreno i by Niklasa Moisandera. Po zakończeniu wypożyczenia uwcześni zwycięzcy ligi holenderskiej pozyskali na stałe Estończyka mierzącego 1,87 cm za kwotę pół miliona euro. W kolejnych trzech sezonach Ragnar stał się ważną postacią zespołu. W sumie jeszcze 82 razy przywdziewał czerwono- biały trykot. W tzw. międzyczasie zadebiutował w Lidze Mistrzów i Lidze Europy i sięgnął po Superpuchar Holandii. Jeszcze pod koniec pobytu w Alkmaar został mianowany kapitanem kadry narodowej.

2 lipca 2012 roku rozpoczął się nowy rozdział w karierze reprezentanta Estonii. Ragnar Klavan zamienił AZ Alkmar na średniaka niemieckiej Bundesligi – FC Augsburg. Na WWK-Arena przeszedł wraz z bawarskim klubem transformacje. Z drugorzędnego zawodnika na prawdziwą gwiazdę klubu i jednego z wyróżniających się stoperów ligi.

Źródło: 90min.com

W ciągu czterech lat Augsburg intensywnie się rozwijał. Najlepszym sezonem podczas pobytu Klavana w Niemczech można nazwać kampanie 2014/15, kiedy niepozorny klub z małego miasta otarł się o Champions League i zajął piąte miejsce w lidze. Ragnar zagrał wtedy w każdym meczu ligowym nie opuszczając nawet minuty. Dodatkowo rozegrał setny mecz w kadrze. W sezonie 2015/16 Augsburg spuścił z tonu i zajął 12. miejsce w Bundeslidze. Wyszedł jednak z grupy Ligi Europy. W 1/16 uległ jednak Liverpoolowi.

W końcu nadszedł czas na zmianę otoczenia. Ragnar Klavan trafił wówczas szczęśliwy los na loterii. W Liverpoolu swój pierwszy pełny sezon na Anfield rozpoczynał Jürgen Klopp. Niemiec postanowił wykorzystać swoje rozeznanie w niemieckiej Bundeslidze, do ściągnięcia kilku zawodników, którzy mieliby tworzyć nową historię The Reds. Były szkoleniowiec BVB szukał wtedy odpowiednich defensorów, którzy wzmocniliby rywalizację w linii obrony. Postawiono na Loriusa Kariusa, Joela Matipa, Alexandra Manningera i właśnie na Klavana. Estończyk od początku znał swoje miejsce w szeregu. W pierwszym sezonie rozegrał 27 spotkań we wszystkich rozgrywkach i strzelił jednego gola w Pucharze Ligi.

Źródło: hitc.com

Kibice Liverpoolu mieli o nim skrajne opinie. Jedni uważali go po prostu za słabego na poziom czołówki europejskiej, kiedy drudzy cenili go za swoją niczym wyróżniającą się solidność i brak popełniania rażących błędów. Drugi sezon w Premier League był o wiele lepszy. Stoper z Viljandi 19 razy pojawił się na ligowych boiskach. Strzelił historycznego pierwszego gola strzelonego przez Estończyka w historii ligi angielskiej. Dodatkowo była to bramka szalenie ważna, bo dająca zwycięstwo 2-1 w trudnym meczu przeciwko Burnley. W tych samych rozgrywkach Klavan stanął przed szansą bycia pierwszym Estończykiem, który zagrał w finale Ligi Mistrzów i po nią sięgnął. Niestety Liverpool przegrał w słynnym już finale 3-1 z Realem Madryt, sam stoper nie wszedł na boisko. W sierpniu 2018 roku na skutek zwiększenia roli w zespole Joe Gomeza i przyjścia Fabinho z AS Monaco musiał odejść z Liverpoolu, by mieć szansę na grę. Wybór padł na Calgiari, które zapłaciło za 32-letniego wtedy szalenie doświadczonego obrońcę 1.3 miliona euro. W pierwszej kampanii w barwach sycylijskiej drużyny Ragnar rozegrał zaledwie 15 spotkań ze względu na problemy ze ścięgnem Achillesa. W nowym sezonie o miejsce w podstawowym składzie będzie walczył z Fillipo Romangą, Sebastianem Walukiewiczem i kapitanem Rossoblu Lucą Ceppitellim, Zadanie niełatwe, ale wykonalne. Jego atutem jest to, że jest lewnożony. Zobaczymy jak rozwinie się ta sytuacja, ale na pewno 33 latek ma jeszcze wiele do zaoferowania.

Ragnar Klavan to prywatnie ojciec dwójki synów, Romera i Ronana. Jest prezesem ekstraklasowej Tallinny Kalev i zapewnie tam zakończy karierę. Ma zamiar stworzyć najsilniejszy zespół w kraju i regionie. Latem tego roku kilku zawodników Tallinny Kalev trafiło na testy do Calgiari. Wielu widzi w nim przyszłego prezesa Estońskiego ZPN-u. „Raku”, bo tak go nazywają to obecnie najlepszy piłkarz z krajów nadbałtyckich. Jeden z najlepszych w historii. To przykład dla chłopaków z tych trzech krajów, w których futbol jest nieco zaniedbywany, że da się wejść na topowy poziom pochodząc z tego regionu Europy.


Dawid Czemko

@CzemkoDawid

Jedyny 14-letni fan Estońskiej Piłki w Polsce ???? http://estonskifutbol.blogspot.com/?m=1

Komentarze