Piłka nożna

Quo Vadis Ney

Jan Wełna @eljohnino

Fot: CBS Sports, CBS Sports

Tagi

O Neymarze pod względami sportowymi można mówić w samych superlatywach. Bardzo szybki i doskonale zaawansowany technicznie, a także jak pokazał jego ostatni sezon w Barcelonie także z bardzo dobrym wykończeniem. Co jednak go blokuje żeby w pełni stawiać go na równi z Leo Messim czy Cristiano Ronaldo? Jedni powiedzą otoczenie, drudzy że on sam. Mimo wszystko Brazylijczyk nadal jest na ustach wszystkich, a jego saga transferowa przejdzie do historii.

Neymar odchodząc z Dumy Katalonii w 2017 roku, przewrócił świat do góry nogami, robiąc przy tym niezłe show - mówiąc że raz zostaje, raz odchodzi, kończąc na słynnym „se queda” na Instagramie Gerarda Pique. Jak się okazało huczne przywitanie, kosmiczny kontrakt z absurdalnymi premiami, nie wystarczyło by Ney był szczęśliwy w Paryżu. Odchodząc wspominał że potrzebuje tej zmiany by zrobić krok do przodu w swojej karierze, by wyjść z cienia Messiego i niektórzy mogli się nabrać na te piękną historię, jednak rzeczywistość PSG już wtedy nie była kolorowa. Klub z Parc de Princess cierpi na problem słabej ligi. Można powiedzieć, że Ligue 1 jest przedsionkiem do najlepszych lig i to widać szczególnie w europejskich pucharach, gdzie poza potentatem z Paryża oraz całkiem niezłą drużyną z Lyonu, która już w 1/8 najczęściej kończy swój udział w Lidze Mistrzów, ciężko wskazać drużyny wyróżniające się w Europie. Jednak to jest jakaś zmianą, o czym Neymar dobrze wiedział już w 2017r., więc ciężko w tej decyzji upatrywać powodów głównie sportowych. Pobyt Brazylijczyka w Paryżu można więc nazwać po prostu skokiem na kasę, skokiem który bawił go dwa lata, jednak zaczął być powoli nudny.

Samo pożegnanie się z Katalonią także nie odbyło się w odpowiedni sposób. Było niby łzawe pożegnanie piłkarza na Instagramie, jednak późniejsze sprawy sądowe o nie wypłacenie pensji, czy tarcia z władzami. Można powiedzieć, że spalił on za sobą wszystkie mosty odchodząc z Barcy. Znienawidzili go kibice, władze i większość osób związanych z klubem i gdy wydawało się, że Neymar i Barcelona to temat zamknięty, okazało się, że pół mostu nie spłonęło. To pół mostu, to zawodnicy Dumy Katalonii, z kapitanem i najważniejszą postacią piłkarską ostatnich lat - Leo Messim na czele. To zawodnicy znając umiejętności piłkarza a także jego wpływ na szatnie, zwrócili się do zarządu o transfer. Pozostali oni mimo wszystkich okoliczności w bardzo dobrych kontaktach z Brazylijczykiem i to oni w głównej mierze zabiegają o jego transfer. A jak wiadomo w dzisiejszych realiach futbolu piłkarze maja coraz większy wpływ na funkcjonowanie zespołu. Jednak czy to pół mostu wystarczy na drogę powrotną do Katalonii?

Na chwilę pisania tekstu (wtorek), nadal jest więcej pytań niż odpowiedzi. Jedni mówią, że powrót do Barcelony jest niemal pewny, inni że Florenitno Perez nie odpuści by zdobyć taką gwiazdę w promocyjnej cenie. Neymar nadal pozostaje zawodnikiem który jakby na siłę chce być kojarzony ze wszystkim innym tylko nie piłką, a szkoda bo akurat piłkarzem jest genialnym.


Jan Wełna

@eljohnino

Fan stylu Barcelony, kibiców Liverpoolu, obrony Juventusu i skrzydeł Wisły Płock. Prywatnie również Legia i Messi.

Komentarze