Retro Piłka

King Kenny - Król Szkocji

Victor Morawski @MorawskiVictor

Fot: Goal, Goal

Tagi

Super snajper, ulubieniec kibiców, legenda Celticu, Liverpoolu i reprezentacji Szkocji. Piłkarz wybitny, a przecież do wspaniałej kariery zawodniczej dorzucił bardzo dobrą karierę w roli menadżera. Dziś przedstawię wam losy Kenny’ego Dalglisha.

Kenneth Mathieson Dalglish urodził się 4 marca 1951 r. w Glasgow. Dorastał niedaleko Ibrox, stadionu lokalnego Rangers F.C., i na mecze tej drużyny chodził w młodości. W różnych szkołach, wygrywał lokalne zawody piłkarskie, a w wieku 15 lat został zaproszony na testy do West Hamu i Liverpoolu. W obu angielskich klubach nie poznano się jednak na jego talencie i Kenny wrócił do Szkocji. W Glasgow jednak doceniano talent chłopaka i w 1967 roku, obaj Szkoccy giganci chcieli podpisać z nim kontrakt. Wydawało się że będzie on piłkarzem Rangers, jednak legendarny menadżer Celticu, Jock Stein, pojechał do jego domu i osobiście przekonał Kenny’ego oraz jego rodziców, by ten podpisał kontrakt z zespołem „The Bhoys” .

Sezon 1967/68 spędził na wypożyczeniu w grającym w niższych ligach zespole Cumbernauld United. 17-latek strzelił dla nich 37 bramek, a klub, jak i Jock Stein chcieli by ograł się u nich sezon dłużej. Kenny jednak zaprotestował. Chciał zostać profesjonalistą i przekonał menadżera by ten włączył go do rezerw Celticu. Jego debiut w barwach Celticu przypadł na 25 września 1968 roku, kiedy to pojawił się na boisku w przerwie meczu ćwierćfinału Pucharu Szkocji przeciwko Hamilton Academical. Regularnie grać zaczął dopiero w sezonie 1971/72. W 50 spotkaniach w wszystkich rozgrywkach zdobył 23 bramki, a Celtic wygrał Puchar i mistrzostwo Szkocji. W kolejnych latach wyrósł na wielką gwiazdę Celticu. Łącznie rozegrał dla nich 322 spotkania w których zdobył 167 bramek, wygrywając pięć mistrzostw, cztery puchary i jeden puchar ligi, nim przed sezonem 1977/78 przeniósł się na Anfield.

W klubie z miasta Beatlesów miał zastąpić Kevina Keegana i zrobił to rewelacyjnie. 62 występy, 31 bramek, Tarcza Wspólnoty, Superpuchar Europy i Puchar Europy wygrany 1-0 po jego bramce. Tak spisał się w pierwszym sezonie. W kolejnych strzelał mniej, było to jednak spowodowane przesunięciem go dalej od bramki, gdzie miał przede wszystkim wspierać drugiego napastnika. Stało się to gdy w 1980 roku do klubu przyszedł Ian Rush - Walijczyk, z którym Dalglish stworzył jeden z najlepszych duetów snajperów w historii. Jego kariera na Anfield była usłana trofeami. Sześć mistrzostw Anglii, pięć Tarcz Wspólnoty, cztery Puchary ligi, trzy Puchary Europy oraz po jednym Superpuchare Europy i FA Cup. 502 występy, 169 bramek.

Kenny Dalglish zachwycał fanów „The Reds” niesamowitą inteligencją boiskową i zaangażowaniem. Świetnie opisał go Bob Paisley „Jego geniusz polega nie tylko na umiejętnościach, ale także na zachęcaniu innych do gry” On po prostu wiedział gdzie ma się znaleźć, co zrobić z piłką. A potrafił z nią zrobić naprawdę dużo oddać precyzyjny strzał, dograć do idealnie ustawionego partnera, był po prostu niesamowity. Graeme Souness powiedział o nim „Jest lepszy niż Platini, a na pewno lepszy niż Rumminegge i Maradona. Dla mnie jest najlepszy na świecie” Nie bez powodu zyskał przydomek King Kenny. On był Królem piłki nożnej.

Sukcesów nie osiągnął jedynie z reprezentacją. Choć dla Szkocji zagrał 102 razy, co czyni go rekordzistą pod tym względem, oraz strzelił 30 goli, co ex aquo z Dennisem Lawem czyni go rekordzistą pod tym względem. Na mundial pojechał trzy razy. Zdobył 2 bramki, ale Szkocja nigdy nie wyszła z grupy.

Gdy po tragedii na Heysel, Joe Fagan zrezygnował z funkcji menadżera, Liverpool objął Kenny Dalglish. Miał on wtedy 34 lata, i choć zbliżał się do końca kariery, wciąż był czynnym zawodnikiem. W sezonie 1985/86 poprowadził „The Reds” do podwójnej korony. Szczególnie tytuł mistrzowski należy do jednych z ciekawszych w historii. Dlaczego? Otóż Liverpool toczył o niego walkę do ostatniej kolejki z odwiecznym rywalem - Evertonem oraz West Hamem. W ostatniej kolejce sezonu , „The Reds” grali na wyjeździe z szóstą w tabeli Chelsea i zwycięstwo gwarantowało im tytuł mistrzowski. Kenny nie pozostawił nic przypadkowi, wpuścił na boisko samego siebie - i strzelił jedyną bramkę w spotkaniu zdobywając tytuł.

W kolejnych latach skupił się już tylko na byciu menadżerem, zdobywając z Liverpoolem dwa kolejne mistrzostwa Anglii (ostatnie do tej pory), FA Cup oraz cztery Tarcze Wspólnoty . Ostatnie miesiące w Liverpoolu były dla Dalglisha trudne, w kwietniu 1989 roku doszło do tragedii na Hillsborough, która mocno dotknęła wszystkich związanych z Liverpoolem. Kenny poprowadził klub jeszcze półtora sezonu, po czym w lutym 1991 roku zrezygnował z funkcji menadżera, zostawiając klub na 1. miejscu w lidze, z 3 punktami przewagi.

Choć powiedział potem „Jeśli Liverpool poczekałby do lata, i spytał czy wrócę - wróciłbym”

W październiku 1991 r. postanowił wrócić do pracy, objął Blackburn Rovers. Grający w Second Division klub, miał właściciela o sporych ambicjach i możliwościach, a Kenny zadbał o wykorzystanie tego potencjału, wywalczając awans do Premier League, którą w sezonie 1994/95 wygrał. Następnie objął Newcastle United. Z drużyną „The Magpies” nie osiągnął sukcesów. Co tu dużo mówić, chciał dokonać przebudowy kadry, co pogorszyło wyniki, a zarząd nie chciał czekać na efekty. „The Independent” napisał „Jego 20 miesięcy w Newcastle to jedyna część kariery Kenny’ego Dalglisha, która nie zakończyła się sukcesem”

Pomiędzy 1999 a 2000 rokiem pracował dla Celticu. Najpierw jako dyrektor sportowy, a później tymczasowy menadżer. W tej drugiej roli zdążył nawet wygrać Puchar Ligi.

Do pracy wrócił w latach 2011-2012 kiedy znów został menadżerem Liverpoolu. Wygrał z klubem Puchar Ligi, jednak właściciele, pomimo początkowych deklaracji, zdecydowali że nie widzą projektu nowego Liverpoolu pod wodzą Dalglisha, i po mniej więcej półtora roku pracy rozwiązali z nim kontrakt.

Od 2013 roku pracuje w Liverpoolu jako dyrektor niewykonawczy, a od 2017, jedna z trybun na Anfield nosi jego imię. W 1985 roku, za zasługi dla piłki nożnej otrzymał order imperium Brytyjskiego a co za tym idzie tytuł Sir.

Powtarzał, że „W Liverpoolu nigdy nie zaakceptujemy drugiej jakości”- kochał ten klub, i zawsze twierdził że jego miejsce jest na szczycie.

Sir Kenny Dalglish, to jeden z najwspanialszych piłkarzy w dziejach, a do tego bardzo dobry menadżer. Jest jedną z największych legend Liverpoolu, zdobywcą wielu trofeów, rekordzistą reprezentacji Szkocji, po prostu… KING KENNY.


Victor Morawski

@MorawskiVictor

Kibic #LFC oraz reprezentacji Danii i maniak piłki nożnej. Uwielbiam kraje Nordyckie, ale Futbolem interesuję się na całym świecie.

Komentarze