Premier League

Czy jest się czego obawiać?

Szymon Klauza @serekk77

Fot: Steve Collis

Tagi

Manchester United po raz kolejny zawiódł swoich fanów. Tym razem w czwartej serii gier angielskiej ekstraklasy Czerwone Diabły zaledwie zremisowały z Southampton po bardzo słabej drugiej połowie. Mimo, że to dopiero początek sezonu, na Old Trafford powoli zapala się czerwona lampka.

Falstart

Po pierwszej kolejce kibice United mogli mieć nadzieję, że to w końcu będzie ten sezon, w którym ich piłkarze pokażą to co najlepsze. Na Old Trafford przyjechała bowiem będąca w ciągłej budowie Chelsea Franka Lamparda. The Blus przegrali 0:4, chociaż wynik nie odzwierciedlał przebiegu spotkania. Niestety, kolejne trzy kolejki pokazały większość, jak nie wszystkie, problemy United. Najpierw Czerwone Diabły zremisowały 1-1 z Wilkami, następnie na własnym obiekcie stracili trzy oczka z Crystal Palace, a w 4 kolejce podzielili się punktami ze Świętymi na ich terenie. W tym miejscu warto zaznaczyć, że od marcowego zwycięstwa z PSG, piłkarze z Old Trafford rozegrali 16 spotkań, a bilans w tych meczach prezentuje się nastpępująco: 3 zwycięstwa, 4 remisy i 9 porażek. Pokazuje to, że problemy nie pojawiły się w tym sezonie, a już kilka dobrych miesięcy temu. Co więcej, od momentu podpisania kontraktu, średnia punktów Solskjaera wynosi zaledwie niecałe oczko na mecz.

Wąska kadra

W letnim okienku do drużyny dołączyli Harry Maguier, Aaron Wan-Bisaaka i Daniel James. Były to trzy bardzo duże transfery i już widać, że to naprawdę solidne wzmocnienia. Maguier z Wan-Bissaką pokazują wielką jakość zarówno w defensywnie jak i w ofensywie, a młodziutki James jest głównym motorem napędowym Czerwonych Diabłów. Patrząc jednak na całą kadrę Manchesteru, to nie ma co się oszukiwać, nie budzi ona postrachu wśród rywali. Pewnie, wciąż są w niej wielkie nazwiska takie jak Pogba, Martial, czy De Gea, ale już ławka rezerwowych pozostawia wiele do życzenia. W ostatnim meczu usiedli na niej Chong, Greenwood, Lingard, Matic, Rojo, Romero i Tuanzebe. Na pierwszy rzut oka widać, że brakuje zawodników ofensywnych, którzy mogliby odmienić losy spotkania po wejściu na boisko. W tym momencie, na dobrą sprawę przydałby się Alexis Sanchez i Romelu Lukaku. Jednak obu już w Manchesterze nie ma. Belga sprzedano do Interu, a Chilijczyk na zasadzie rocznego wypożyczenie również trafił do drużyny Antonio Conte.

Marudny Pogba

To nie pierwsze okienko transferowe, gdzie saga transferowa związana z francuskim pomocnikiem trwała w najlepsze. Mistrz świata jasno dawał do zrozumienia, że chce zakończyć swoją przygodę z Czerwonymi Diabłami, jednak ostatecznie do transferu nie doszło. Zainteresowany sprowadzeniem Pogby byli głownie Królewscy. W Madrycie szukano bowiem zawodnika do środka pola z olbrzymią jakością, który mógłby z powodzeniem zastąpić Lukę Modrica. Sytuacja stała się jeszcze bardziej nieciekawa, gdy Solskjaer otwarcie przyznał, że to właśnie były piłkarz Juventusu może zostać kapitanem na stałe. Wśród kibiców pojawiło się wyraźnie poirytowanie, bo jak to gracz, który jasno deklaruje, że chce odejść może pełnić tak ważną rolę w zespole. Koniec końców nowym kapitanem został De Gea. Gdy wydawało się, że sytuacja się uspokoiła, Pogba po raz kolejny podpadł kibicom z Manchesteru. Wszystko to za sprawą zmarnowanego karnego w meczu z Wilkami, którego w gruncie rzeczy powinien strzelać Rashford. Patrząc na całą sytuację, warto się zastanowić, czy mistrz świata nie stanowi problemu w drużynie z Old Trafford.

Liga mistrzów czy Liga Europy?

Głównym celem w obecnych rozgrywkach jest dla Manchesteru United awans do najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie. Czy jest to w zasięgu Czerwonych Diabłów? Jeśli ominą ich kontuzje, a najlepsi zawodnicy będą grać na najwyższych obrotach, to z pewnością tak. Sezon jednak jest długi i kluczem do sukcesu może okazać się szeroka kadra, którą zespół Solskjaera nie może się z pewnością pochwalić. Piłkarze z Old Trafford powinni również bacznie spoglądać na wyniki teoretycznie słabszych klubów. Leicester, Everton i Wolves, to z pewnością drużyny, które mają dużą chrapkę na sprawienie niespodzianki i wskoczenia do sławnego Big Six.


Szymon Klauza

@serekk77

Najmłodszy w redakcji. Kibicuję Realowi Madryt i Liverpoolowi. Uwielbiam Premier League, La ligę oraz Bundesligę. Poza piłką wielki fan Remigiusza Mroza.

Komentarze