Reprezentacje

Flaga polskiej piłki jest... biała

Cezary Bednarczyk @El87WrocLove

Fot: sportowefakty.wp.pl, sportowefakty.wp.pl

Tagi

Niestety dwa wrześniowe mecze utwierdziły nas w przekonaniu że polska kadra zmierza w bardzo złym kierunku i jeśli natychmiast nie zaczniemy działać cały dorobek Adama Nawałki i jego ekipy zostanie zmarnowany przez kolejne kompromitujące potknięcia jak to ze Słowenią. 

Polska flaga jest biało czerwona choć ostatnio można odnieść wrażenie że żołnierze generała Brzęczka zamazali z niej czerwień , czerwień która była niczym krew tętniąca w dumnych sercach kibiców z naszych wojaków przez ostatnich kilka lat ich bitew i wojen. Po roku ostał im się w dłoniach kijek z białą flagą , tak białą że już na nikim nie robi wrażenia symbolizując jednocześnie słabość , niemoc i poddanie .

Time is money

Odnoszę wrażenie że Jerzy Brzeczek marnuje czas nas wszystkich. Kilka przykładów.

Zbigniew Boniek - bo skoro celem PZPN-u był awans na Euro 2020 jak i odmłodzenie kadry, to wprowadzanie młodych po roku od debiutu i to w krótkim wymiarze czasu ( tylko Bielik pełny mecz z Austrią ) to marnowanie czasu. Ten czas może zaraz nam się skończyć, bo lepszej grupy na bezbolesną lecz agresywną zmianę pokoleniową, jednocześnie awansując na duża imprezę może już nie być - ze względu na stratę pozycji w rankingu która musi nadejść taką grą.

Kibic - Tak, wiem kibice chętnie wydający swoje zarobki na bilety czy gadżety to u nas normalność, pod warunkiem, że kadra wygrywa i zaraz ta moda może się zmienić. Przy pierwszym braku awansu wrócimy do czasów Fornalika gdzie na stadion przychodziła nieporównywalnie mniejsza grupa kibiców. Ludzie w XXI wieku mają nieskończoną ilość dostępnych rozrywek, dlaczego mają wybrać tą która ich męczy , denerwuje i w dodatku jest droższa niż kilka innych.

Robert Lewandowski - Wiem kadra to nie tylko On. Ale będę to powtarzał przy każdej okazji - NIE STAĆ nas na zmarnotrawienie kilku lat jego talentu pod wodzą trenera który nie ma minimalnego wpływu na wydarzenia boiskowe. Zakwalifikowanie się do Top24 w Europie osiągnąć za chwile może nawet Finlandia bądź Armenia. Udział Polski z Lewandowskim tylko w fazie grupowej takiego turnieju, to profanacja a tak niestety może być tym razem na Euro, powtarzając dramat z  mistrzostw świata w Rosji.

Mój jak i każdego z nas co ogląda te mecze w TV - My, czyli największa grupa odbiorców produktu wyprodukowanego przez selekcjonera Jerzego Brzęczka . Zwykli jak to się określa „Janusze”, najlepsi trenerzy i eksperci w dziedzinie taktyki i futbolowego rzemiosła.

Nie obchodzą nas wymówki lub często konkretne powody porażek. My niczym jaskiniowcy chcemy krwi, igrzysk i polotu. Skoro tego nie dostajemy, przełączamy kanał w tv i oglądamy coś zabawnego, kino akcji lub zwyczajnie horror w pozytywnym znaczeniu tego słowa. 

Być jak kwitnący tulipan zamiast zardzewiałego husarza

Nasza kadra jest zardzewiała i smakuje jak odgrzewany kotlet jednej z sieciówek Fast foodów. 

To co postawiło kryptę na grobie selekcjonerskim Adama Nawałki, czyli stara gwardia bez świeżej krwi która gwarantuje trochę polotu i szaleństwa może wysłać na selekcjonerskie Powązki i Jerzego Brzeczka. Umówmy się przez ostatni rok w kadrze Jerzy Brzęczek nie zmienił wiele w tej którą odziedziczył po Adam Nawałka

 - Kędziora za Piszczka ( koniec kariery reprezentacyjnej Łukasza, wiec zmiana wymuszona )  

- Klich za Mączyńskiego/Linettego 

- Pojawił się Piątek ( tu wyboru nie było... więc musiał ) 

Wszyscy inni już byli, a wprowadzenie Bielika czy Szymańskiego ( choć jestem zwolennikiem ) to już chyba pokaz bezradności i brak wiary w swoją koncepcje, a przynajmniej opinia publiczna dostanie co chce. Trener ma grupę niesamowicie łatwą i nie trzeba wielkich kombinacji, by transformację pokoleniową dokonać. Zawodnicy typu Bielik, Szymański, Gumny muszą grać w jedenastce, bo w czym jest lepszy Klich od Bielika, Grosicki lub Błaszczykowski od Szymańskiego albo Kędziora od Gumnego?

Liczb lepszych nie mają, a skoro w kadrze jeszcze chcą być, muszą zaakceptować pozycje zmienników, bo idąc inna drogą zmiana pokoleniowa będzie dokonywana po jednym zawodniku przez rok lub dwa.

Bądźmy jak Holandia która zrobiła niesamowitą wymianę pokolenia kosztem braku awansu na mistrzostwa świata 2020 i Euro 2016. My mamy zadanie i tak nieco łatwiejsze, bo o ile nie posiadamy tak wyszkolonej młodzieży, to los nam sprzyja i w losowaniu grup eliminacyjnych do wielkich imprez trafiamy na tych nieco słabszych, więc nie musimy płacić tak wysokiej ceny.

Nie da się już oglądać tej zardzewiałej husarii, która poniedziałkowy mecz z Austriakami finalnie by przegrała gdyby Ci nie wiadomo czemu, nie spuścili z tonu w drugiej połowie.

Nie chce trenera który będzie miał w CV udział w EURO, ciągle licząc na jakiś przebłysk indywidualności, bo patrząc na wyniki z zespołami Top3 naszej grupy ( my jesteśmy jeszcze pierwsi ) zdobyliśmy w trzech meczach 4 punkty czyli bardzo średnio biorąc pod uwagę że trzeci zespół się nie zakwalifikuje.

Chcemy stylu i świeżości wyniki przyjdą same.

Opinia publicznie nieprzychylna 

Praca selekcjonera w Polsce nie jest łatwa, ponieważ my Polacy kochamy ten sport i marzą nam się sukcesy. Ciężko nam jest zrozumieć jak w 36 milionowym kraju, nie ma 11 zdrowych chłopów którzy potrafią kopnąć prosto piłkę.

Od początku kamykiem sumienia w selekcjonerskim bucie Jerzego Brzęczka jest Kuba Błaszczykowski i choć Polacy kochają tego małego rycerza za serce oddane dla tej drużyny i wszystkie bramki, jak ta ze Szwajcarią na Euro 2016, czy Rosją w 2012, to powoli stał się on obiektem drwin. Wszystko przez notoryczne powoływanie do kadry pomimo licznych kontuzji i nie oszukujmy się braku formy wystarczającej na międzynarodowy poziom. Dlatego też wrócił do Polskiej Ekstraklasy, bo na rodzimym podwórku to nadal wystarcza by błyszczeć. Sytuacja ta jest wytykana wielokrotnie, tym bardziej że mamy choćby Szymańskiego lub nawet Kownackiego który przeciwko Austrii zagrał w mojej ocenie piach ale dał bym mu jeszcze czas, bo celem nie jest jeden mecz a zbudowanie czegoś większego.

Następnym problemem jest gołosłowność. Już na początku objęcia posady, Jerzy Brzęczek zapewniał że w kadrze nie zagra nikt kto w klubie nie występuje. Krótko po tym pojawia się w kadrze Reca, chłopak który zasiada na trybunach na trybunach w Bergamo. Dziwna sytuacja była także z Cionkiem, gdy zapierał się że nie pasuje mu do koncepcji - aż tu nagle dostał powołanie i co najlepsze, wystąpił w pierwszym składzie. Problemów tej kadry jest wiele, ale można odnieść wrażenie, że większości z nich dało by się uniknąć gdyby Jerzy Brzęczek nie był uparty jak pewne zwierze. Ludzie potrafią wybaczać, dlatego nawet kontrowersyjne powołanie do sztabu Woźniaka poszło w kąt choć i tak zdarzenie to dołożyło kolejną cegiełkę do „ hejtu „ na projekt budowany przez Brzęczka. Niestety wpada we własne pułapki dlatego jego osoby PR jest tak słaby i żeby to zmienić nie wystarczy wygrać 4 spotkań w grupie, bo 12 pkt było wyżebrane, a nie zdobyte. Opinia publiczna wybaczyłaby porażkę ze Słowenią czy ( nawet gdyby taka była ) z Austrią gdyby widzieli styl i chęć zmiany zawodników na młodych, bo ludzie nie są głupi i wiedzą że to wymaga czasu. Granie jednak starą gwardią nie usprawiedliwia żadnej wpadki.

Buta i Social Media

Całej sytuacji nie pomaga Prezes związku Zbigniew Boniek. Ja rozumiem obronę swojego pracownika ale zakłamywanie rzeczywistości o potędze Austrii, czy zadowolenie z gry naszych zawodników w jakimkolwiek z wygranych spotkań w ramach kwalifikacji do Euro 2020 jest po porostu śmieszne i niepotrzebne. Nikt nie oczekuje publicznego grillowania czy ultimatum ale chcemy rzetelnych informacji dlaczego Jerzy Brzęczek został wybrany, pomimo braku doświadczenia i wyników w trenerskiej karierze na to stanowisko. Jednocześnie oczekujemy opisywania stanu rzeczy tak jak jest, bo gramy piach i nowych twarzy nie widać.

Każdy popełnia błędy i w mojej ocenie takim było zatrudnienie Jerzego Brzęczka, ale do błędów można się przyznać i to Zbigniew Boniek powinien uczynić jak najszybciej, bo jeśli celem jest ulepszenie polskiej piłki a nie tylko kwalifikacje do turnieju, to za kadencji Jerzego Brzęczka tego zrobić się nie uda.

Happy End i zamknięte koło

Po wrześniowych spotkaniach mamy 2 punkty przewagi nad Słowenią i 3 nad Austrią. W końcówce eliminacji gramy w domu z Macedonią i Słowenią i mamy wyjazdy do Izraela oraz na Łotwę. Ciężko będzie roztrwonić awans, choć skomplikowaliśmy sobie sytuację i widmo braku wyjazdu na Euro nieśmiało zagląda zza rogu w nasze oczy.

Moim zdaniem wyjście jest jedno i niestety drastyczne a dla niektórych śmieszne. Mianowicie, aby zakończyć te eliminacje w spokoju trzeba zwolnić trenera który nawet w meczu z Łotwą może stracić punkty, zatrudnić na okres dokończenia eliminacji i turnieju Adama Nawałkę poświęcając mu misje tylko stricte turnieju, bez oceny rezultatu grając młodzieżą bo taka jest wola narodu pozostawiając następcy młodych z doświadczeniem turniejowym.

Po trzecie zatrudnić trenera po Euro który nie boi się stawiania na młodych i ma wizje gry a taką w mojej ocenie ma na dzień dzisiejszy Piotr Stokowiec lub Michał Probierz.  


Cezary Bednarczyk

@El87WrocLove

European Dealer Championship 2019 ????Mieszkajacy w Kopenhadze , Początkujący pokerzysta , mądrala na temat duńskiego futbolu , lubię boks

Komentarze