Ekstraklasa

Wisła zawrócona do Krakowa

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: Hubert Dajnowski

Tagi

Wisła Płock Wisła Kraków Maciej Stolarczyk Radosław Sobolewski Dominik Furman Paweł Brożek Damian Michalski

Wyjątkowo, bo już o 12.30 wystartowała niedzielna seria gier w 9.kolejce PKO Ekstraklasy. Jako śniadanie, dostaliśmy derby Wisły. Ta z Płocka gościła u siebie tą z Krakowa. Mecz był kluczowy dla układu tabeli. Miał też dodatkowy smaczek w postaci pojedynku na ławce trenerskiej kolegów z czasów gry dla "Białej Gwiazdy", Radosława Sobolewskiego i Macieja Stolarczyka. Lepszy okazał się Sobol, którego zespół odniósł drugie zwycięstwo z rzędu.

Mecz rozpoczął się od natarcia krakowian. U podopiecznych Macieja Stolarczyka widać było przebojowość, ale i niedokładność. W 5.minucie ładną akcję zainicjował Kamil Wojtkowski. Zakończyła się ona niecelnym uderzeniem. Ekipa z Płocka została jednak skutecznie nastraszona. Gospodarze odpowiedzieli kontrą Richardinho, ale defensywa "Białej Gwiazdy" połapała się w zamiarach Brazylijczyka. "Nafciarze" mieli dobrą okazję na otwarcie wyniku w 11.minucie. Bramkarz "Białej Gwiazdy" Michał Buchalik zdołał wypiąstkować piłkę. Starania płocczan przyniosły efekty w 16.minucie. Na listę strzelców wpisał się kapitan gospodarzy, Dominik Furman. Goście momentalnie ruszyli z odpowiedzią. Nacierając na bramkę Thomasa Daehnego, sfaulowany został Furman. Krakowianie nie odpuszczali. Pięć minut po golu Furmana, tylko wybicie futbolówki przez Cezarego Stefańczyka uchroniło "Nafciarzy" od straty bramki. Podopieczni Radosława Sobolewskiego chcieli błyskawicznie wyprowadzić kontrę. W ostatniej chwili wszystko przerwał Marcin Wasilewski, który zasłużenie zarobił żółtą kartkę. W 24.minucie niezłym, acz niecelnym strzałem z dystansu popisał się Sadlok. Goście wywalczyli jednak rzut rożny, którego nie wykorzystali. Chwilę później nadarzyła się kolejna okazja do wyrównania. I znów gospodarze mieli szczęście, oddalając zagrożenie wybiciem na aut. Zabrakło go w 29.minucie. Lewą stroną przedarł się Michał Mak, który dograł do Pawła Brożka, a ten wiedział już co zrobić z futbolówką i umieścił ją w siatce. 240 sekund później akcja Wojtkowski-Brożek-Mak mogła zakończyć się drugą bramką dla "Białej Gwiazdy". Uderzenie tego drugiego obronił jednak Daehne. Zagrożenie nie minęło, bowiem Brożek znów mógł wpisać się na listę strzelców. Strzał główką nie zaskoczył niemieckiego golkipera. Gospodarze, choć stłamszeni, wyprowadzili kontrę na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy. Prawą stroną, w swoim stylu przedarł się Giorgi Merebashvili, który dograł do Angela Garcii. Techniczny strzał Hiszpana przeleciał obok słupka. Krakowianie odpowiedzieli w 43.minucie. Uderzenie Chuci przyniosło taki sam efekt, jak próba jego rodaka, grającego dla płocczan.

Pierwsza połowa, choć momentami przypominała czym jest kwintesencja polskiego futbolu, była dynamiczna i mogła się podobać. Choć większą inicjatywę miała Wisła Kraków, to ta z Płocka nie odstawała. Wynik cały czas był sprawą otwartą.

Drugą część spotkania lepiej rozpoczęli gospodarze. Już niespełna dwie minuty po gwizdku sędziego Łukasza Szczecha, decyzję o strzale podjął Ricardinho. Brazylijczyk kopnął niecelnie, ale wywalczył rzut rożny. Podopieczni Macieja Stolarczyka nie potrafili się odnaleźć na boisku. Konstruowane przez nich akcje były bardzo łatwe do rozczytania. "Nafciarze" równie nieskutecznie odpowiadali. Po kilkuminutowej grze, przy której kibice mogli usnąć, na uderzenie z dystansu zdecydował się Damian Rasak. Buchalik nie miał jednak problemu z jego wyłapaniem. Chwilę później, golkiper krakowian znów musiał interweniować. Po raz kolejny zrobił to skutecznie, dobrze wychodząc z bramki. W 71.minucie ładną akcją popisał się Angel Garcia. Hiszpan minął kilku rywali, podał do Dominika Furmana, a ten przewrócił się w polu karnym. Arbiter nie wskazał jednak na jedenasty metr. Co nie odwlecze, to nie uciecze. Pięć minut później, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego idealnie w szesnastce gości odnalazł się Damian Michalski. Obrońca "Nafciarzy" dał swojej drużynie prowadzenie na niespełna kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry. Pięć minut później mogło być już po meczu. Furman ładnie przedarł się na połowę krakowian, ale niepotrzebnie podał do Mikołaja Kwietniewskiego, który zakiwał się i wyszedł z piłką poza linię końcową. "Biała Gwiazda" próbowała wyrównać. Ekipie Macieja Stolarczyka nic w drugiej połowie nie wychodziło. W 86.minucie podopieczni Radosława Sobolewskiego mieli kolejną szansę na dobicie przeciwnika. Dobrą pozycję wypracował sobie Olaf Nowak, ale i jemu zabrakło zdecydowania w wykończeniu akcji. "Nafciarze" cały czas nacierali. Losy spotkania mógł rozstrzygnąć wprowadzony chwilę wcześniej Maciej Ambrosiewicz, lecz jego uderzenie pewnie wyłapał Buchalik.

Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem gospodarzy. Płocczanie byli konsekwentni przez cały mecz, umiejętnie wykorzystując błędy krakowian. Podopieczni Radosława Sobolewskiego po zwycięstwie z Legią, i tym razem odnoszą zwycięstwo. "Biała Gwiazda" wciąż niestabilna.


Wisła Płock 2-1 Wisła Kraków

Gole: 16' Furman, 76' Michalski - 29' Brożek

Żółte kartki: 22' Wasilewski, 75' Mak

Wisła Płock: Daehne - Stefańczyk, Rzeźniczak, Uryga, Michalski - Merebashvili (90+1' Ambrosiewicz), Szwoch, Furman, Rasak, Angel Garcia (71' Kwietniewski) - Ricardinho (63' Nowak)

Wisła Kraków: Buchalik - Janicki, Klemenz, Wasilewski, Sadlok (72' Grabowski) - Chuca (67' Jean Carlos Silva), Wojtkowski, Basha, Savićević, Mak - Brożek (45' Drzazga)


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze