Piłka nożna

Stal gromi Olimpię w Grudziądzu

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: Paweł Grzywacz, własne

Tagi

Olimpia Grudziądz Stal Mielec Mateusz Mak

W spotkaniu 1/32 Pucharu Polski, naprzeciwko siebie stanęły dwa kluby Fortuna I Ligi – Olimpia Grudziądz i Stal Mielec. Górą okazali się przyjezdni, którzy wywarli dobre wrażenie na swoim nowym trenerze. 

Stal Mielec podchodziła do tego spotkania po sporej zmianie, bowiem na trzy dni przed meczem nagle zwolniono trenera Artura Skowronka, a ten mecz był debiutem dla nowego szkoleniowca Dariusza Marca. W Grudziądzu zapowiadało się ciekawe starcie. Oba zespoły zmierzyły się już wcześniej w tym sezonie w Mielcu, wówczas górą była PGE FKS Stal Mielec.

W 21. minucie padła bramka, dzięki której na prowadzenie wyszedł zespół z Mielca. Łukasz Janoszka dośrodkował z rzutu wolnego, piłka trafiła na głowę Adriana Paluchowskiego, a ten skierował ją do siatki. Broniący dostępu do bramki grudziądzan w tym meczu Jakub Lemanowicz był praktycznie bez szans. Kilka minut później Olimpii należał się ewidentny rzut karny, po tym jak w polu karnym sfaulowano van Haarena, niestety sędzia Kos który wyraźnie pobłażał piłkarzom z Mielca nie zauważył tej sytuacji. Chwilę później po stadionie poniosło się gromkie „je**ć sędziego” będące wyrazem niezadowolenia publiczności z decyzji arbitra.

Pierwsza połowa to zdecydowana przewaga gości z Mielca. Piłkarze Olimpii momentami mieli problem wyjść z własnej połowy. Olimpia najlepsze akcje miała w ostatnich pięciu minutach tej części meczu. Niestety o ile sam mecz mógł się w pierwszej odsłonie podobać, to poziom sędziowania stał na bardzo niskim poziomie. Sędziemu Kosowi kibice zarzucali stronniczość, a sam arbiter nie popisywał się skutecznością sędziowania. Często nie gwizdał sytuacji które tego wymagały (jak nieprzyznany rzut karny w 27 minucie), za to reagował w zwykłych nie wymagających tego sytuacjach boiskowych. Można też było zauważyć, że lekko pobłażał zawodnikom z Mielca.

Od 51. minuty grudziądzanie musieli grać w osłabieniu po tym jak drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Mohamed „Momo” Medfai. Jednak warto to powiedzieć, że oba kartoniki obejrzane przez nastoletniego Francuza były mocno dyskusyjne.

73. minuta przyniosła nam drugie trafienie dla Stali. Akcja 2 na 3, Nowak podaje do Mateusza Maka, a mistrz Polski z ubiegłego sezonu strzela w słupek, od którego piłka odbiła się i trafiła do bramki, nie dając szans Jakubowi Lemanowiczowi.

10 minut później po fatalnym zachowaniu Olimpii w obronie Soljić podwyższył na 0-3. Trzeba przyznać, że defensorzy Olimpii nie zaliczali najlepszego spotkania. Zarówno ta jak i bramka Maka idą na konto całej linii obronnej.

Druga połowa to momentami dobra gra Olimpii która potrafiła zagrozić Stali, ale jednak ponownie przeważali przyjezdni, co potwierdziły dwie strzelone przez nich bramki. Kibice nie będą tego meczu wspominać z rozrzewnieniem bowiem Olimpia zaprezentowała się z naprawdę bardzo słabej strony, a sam mecz był najsłabszym w wykonaniu grudziądzan jaki widziałem od porażki 2-7 z Wisłą Płock w Pucharze Polski w ubiegłym sezonie. Teraz grudziądzki klub czeka trudny wyjazd do Tychów, gdzie nie są faworytami. Przed Stalą również trudny mecz bo zmierzą się z rewelacją rozgrywek Radomiakiem.

Wypowiedzi zawodników i trenerów:

Mateusz Mak (Stal Mielec): Cieszę się z bramki, to jest moja pierwsza bramka w Stali Mielec. Mam nadzieję, że po tej bramce worek się otworzy, cieszę się dzisiaj bo chcieliśmy tu pokazać, że jesteśmy w dobrej formie, wiadomo jaka sytuacja była w ostatnim czasie i fajnie, że dzisiaj wygraliśmy 3-0, bardzo dobra informacja.

Pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera wygrany to na pewno jest ważne.

No tak. W każdym meczu graliśmy dla Stali o zwycięstwo. Jest nowy trener i ma swój pomysł na nas, my jesteśmy profesjonalistami i dzisiaj spełniliśmy założenia jakie mieliśmy.

***

Piotr Janczukowicz (Olimpia Grudziądz): Szkoda, że przegraliśmy, nastawialiśmy się na ten mecz dobrze, chcieliśmy tu wygrać. Cieszę się, że mogłem po dwutygodniowej kontuzji wrócić na boisko, dziękuję, że trener mi zaufał, że mogę grać i mam nadzieję, że w Tychach zdobędziemy 3 punkty.

Dariusz Marzec (trener Stali Mielec): Przyjechaliśmy tutaj wygrać ten mecz, mimo że skład był zmieniony z poprzednim, chciałem, żeby wszyscy zawodnicy którzy mniej grali, wystąpili w dzisiejszym spotkaniu i tak też się stało. Muszę powiedzieć, że od początku meczu Olimpia postawiła wysoko poprzeczkę i zastanawiałem się kiedy padnie, kiedy się zmęczą, na szczęście dla nas zaczęliśmy grać w przewadze 11 na 10 i z każdą minutą Olimpia słabła, dzięki czemu łatwiej nam się grało i zdobyliśmy te 3 bramki, ale tak jak mówię, początek meczu naprawdę był ciężki, dopóki graliśmy 11 na 11, było to w miarę równorzędne spotkanie.

Jacek Trzeciak (trener Olimpii Grudziądz): Gratuluję zwycięstwa bo rzeczywiście w pewnych momentach tego meczu był to mecz wyrównany w momencie jak graliśmy 11 na 11, później gdy już nie byliśmy w tej równowadze, to już później z minuty na minutę ta nasza gra słabła, a już później końcówka te ostatnie 15/20 minut byliśmy tłem w porównaniu ze Stalą Mielec, oczywiście wygrana Stali Mielec w 100% zasłużona, natomiast ja uważam, że i tak mimo wszystko ten mecz był dla nas bardzo dobry, fajny pod względem analizy tego meczu, analizy niektórych zawodników, bo to co wcześniej powiedziałem, niektórych zawodników poznajemy i takie przetarcie z takim rywalem jakim jest Stal Mielec, jest dla nas bardzo fajnym przetarciem, analiza tego meczu będzie naprawdę bardzo fajna, materiał z tego meczu będzie bardzo fajny, gdzie będziemy mogli ocenić naprawdę wiele, wiele rzeczy, wiele mankamentów w naszej grze, a przede wszystkim poszczególnych chłopaków co jest dla nas bardzo ważne, przygotowujemy się teraz do kolejnego meczu sobotniego z Tychami i oprócz tej analizy którą na pewno przedstawimy chłopakom bo to jest w tej chwili dla nas priorytetem, tak naprawdę skupiamy się teraz na meczu ligowym sobotnim.

Olimpia Grudziądz 0-3 Stal Mielec

Adrian Paluchowski 21, Mateusz Mak 73, Josip Šoljić 82

Olimpia: 99. Jakub Lemanowicz - 25. Damian Ciechanowski (46, 6. Ariel Wawszczyk), 28. Ivan Očenáš, 3. Florian Pfertzel, 93. Łukasz Bogusławski - 19. Elvir Maloku (46, 7. Omar Monterde), 70. Bartosz Nowicki, 10. Robert Ziętarski, 91. Ricky van Haaren, 34. Mohamed Medfai - 9. João Criciúma (57, 29. Piotr Janczukowicz).

Stal: 29. Damian Primel - 25. Wojciech Lisowski, 5. Mateusz Żyro, 22. Mateusz Bodzioch, 2. Paweł Olszewski - 14. Łukasz Janoszka, 8. Maciej Urbańczyk, 15. Bartosz Sobczyk (59, 23. Krystian Getinger), 20. Grzegorz Tomasiewicz (46, 16. Josip Šoljić), 10. Mateusz Mak - 19. Adrian Paluchowski (46, 17. Bartosz Nowak).

żółte kartki: Medfai, Ziętarski, Pfertzel.

czerwona kartka: Mohamed Medfai (51. minuta, Olimpia, za drugą żółtą).

sędziował: Damian Kos (Gdańsk).


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze