Reprezentacje

Powołania ogłoszone - czas na komplet punktów z Łotwą i Macedonią

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: sportowefakty.wp.pl, sportowefakty.wp.pl

Tagi

Jesteśmy tuż po ogłoszeniu powołań na mecze eliminacyjne z Łotwą i Macedonią Północną. Kadra niewiele się różni od ostatniego zgrupowania, a największą dyskusje wzbudził wybór zastępcy za kontuzjowanego Łukasza Fabiańskiego. Cieszy za to powrót do reprezentacji Przemysława Frankowskiego. Zapraszam do krótkiej analizy. 

Przed naszą reprezentacją dwa spotkania, w których chyba nikt nie wyobraża sobie innego rozstrzygnięcia, niż komplet punktów. Oczywiście wszyscy mamy w pamięci męczarnie, jakich doświadczyliśmy szczególnie w pierwszym meczu z Macedonią Północną - gdzie udało się wygrać po bardzo szczęśliwym trafieniu Krzysztofa Piątka. Teraz jednak, mając za sobą bardzo nieudane wrześniowe spotkania, sami zawodnicy powinni zrobić wszystko by zamazać tamtą postawę, pokazując przede wszystkim o wiele lepszy styl gry, na który już mało cierpliwie czekamy.

Selekcjoner Jerzy Brzęczek w poniedziałkowe popołudnie ujawnił listę powołanych zawodników na te dwie nadchodzące batalie.

Źródło: Łączy Nas Piłka

Dziś już wiemy, że z tej listy wypadł kontuzjowany Dawid Kownacki.

Standardowo pewne decyzje wzbudziły dyskusje wśród kibiców, jednak też można było się spotkać ze stwierdzeniami, że jest to optymalna na ten moment kadra. Osobiście po części się z tym zgadzam, ponieważ coraz mniej jest podstaw, by krytykować te wybory. Ponownie jednak jestem rozczarowany brakiem kilku zawodników, którzy zasłużyli na otrzymanie szansy, szczególnie mając w terminarzu takich rywali.

Jest dobrze, ale mogło być lepiej

Prowadzę obecnie naszą reprezentację w słynnej grze Football Manager i widząc ogłoszoną listę, od razu w głowie pojawiło mi się standardowe pytanie jakie otrzymuję co rusz na konferencji prasowej: „ Jak skomentuje Pan sugestię, że powołując głównie zawodników z zagranicznych klubów, szkodzi Pan polskiemu futbolowi? „. To ma idealne powiązanie z tym, co zaproponował tym razem nasz selekcjoner, gdyż jedynymi powołanymi zawodnikami z naszej ligi są - Artur Jędrzejczyk i Radosław Majecki. Oczywiście jest w tym duży sens, by korzystać z tych, którzy radzą sobie w lepszych ligach i sam niejednokrotnie pisałem, że im mniej zawodników z Ekstraklasy - tym lepiej. Powoływać można wyłącznie tych, którzy przez długi czas się wyróżniają na naszym podwórku, a takich i tak nie jest wielu.

Przejdźmy do analizy listy powołanych. Uważam, że bardzo dziwne wydaje się powołanie młodego bramkarza Radosława Majeckiego. Znaleźli się tacy, którzy twierdzili, że to i tak trzeci bramkarz, więc po co się na tym skupiać, do tego fajnie by młody poczuł smak dorosłej reprezentacji. Zgodzić się mogę tylko z tym, że trzeci bramkarz nie powinien być gorącym tematem, aczkolwiek bardzo jest tu widoczna -po raz kolejny niekonsekwencja selekcjonera. Na czerwcowe zgrupowanie, gdy kontuzji doznał Wojciech Szczęsny, powołanie dostał Rafał Gikiewicz, w dużej mierze za świetny sezon i wywalczony awans do Bundesligi. W orbicie zainteresowań był także Bartłomiej Drągowski, po udanym, mimo spadku z Serie A, wypożyczeniu do Empoli. Teraz, gdy Gikiewicz regularnie gra w Bundeslidze, a Drągowski we Fiorentinie - nagle powołanie dostaje właśnie Majecki, który zamiast grać w kadrze u20 przeciwko reprezentacji Niemiec i Holandii, usiądzie na ławce, bądź na trybunach.

W linii defensywnej w oczy rzucił się brak Michała Pazdana. Wygląda na to, że zawodnik Ankaragücu bardzo obniżył swoją pozycję przez bardzo słaby występ ze Słowenią, a do tego plotki głoszą, że był on wściekły po ostatnim zgrupowaniu i zastanawiał się nad zrezygnowaniem z kadry. Życzeniowo chciałbym, by w takim przypadku na jego miejsce wskoczył fenomenalny od długiego czasu Błażej Augustyn, jednak jeżeli w końcu selekcjoner Brzęczek zdecyduje się traktować Krystiana Bielika jako środkowego obrońcę, to niestety dla zawodnika Lechii trudno by tu znaleźć miejsce. Zastanowić się można tylko, czy warto by było sprawdzić go na przykład zamiast Thiago Cionka. Bardzo cieszy fakt, że do gry w klubie powrócił Arkadiusz Reca, przez co po prostu nie można już krytykować jego kolejnego powołania, ponieważ regularnie grający lewonożny zawodnik, jest nam zdecydowanie potrzebny. Może teraz w końcu ujrzymy na prawej obronie Bartosza Bereszyńskiego.

Wśród pomocników, doczekaliśmy się sugerowanej przez wielu zmiany. Nie do końca dysponowanego Jakuba Błaszczykowskiego, zastąpił coraz lepiej radzący sobie w MLS - Przemysław Frankowski. Po części skreślony za swój daleki wyjazd, ponownie wraca w łaski i mam nadzieję, że zostanie na dłużej, mając na uwadze dosyć sporą biedę na skrzydłach. Dziwi mnie za to dalsze stawianie na Jacka Góralskiego, którego traktuje się jako typowego defensywnego pomocnika. Mając w wielkiej formie Krychowiaka i możliwość rotowania pozycją u Bielika, osobiście chciałbym zobaczyć w kadrze Radosława Murawskiego. Były zawodnik Palermo, obecnie gra od dechy do dechy w tureckiej Süper Lig i jego inklinacje ofensywne, mogłyby o wiele bardziej urozmaicić możliwości w środku pola, a podstawą w obu spotkaniach będzie przede wszystkim atak.

Co do linii napadu, to w teorii nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Powołani zawodnicy są obecnie najlepszym wyborem dla tej reprezentacji. Ja chciałbym jednak doczekać się szansy dla Kacpra Przybyłki, gdyż olbrzymie wrażenie robi to, co wyczynia ten snajper w MLS. Byle kto w tej lidze nie ma na swoim koncie już 15 goli, a warto do tego dodać fakt, że były młodzieżowy kadrowicz nieco rozwinął swoje umiejętności i o wiele lepiej wychodzi mu gra piłką, niż miało to miejsce za jego młodych lat. Podkreślam jednak, że to jest tylko kwestia życzeniowa, przy czym oczywiste jest to, że powołani gracze są naszą czołówką.

Oczekiwanie na rotację

Oba spotkania oczywiście musimy wygrać, ale za razem pojawia się bardzo duża możliwość, by w końcu sprawdzić kilku zawodników. Nie sugeruję jednak, by nagle zrobić w wyjściowej jedenastce 7-8 zmian, bo to mogłoby bardzo zachwiać i tak nie do końca opracowany system gry. Najwyższa pora dać szansę występu Karolowi Linettemu, gdyż kompromitacją selekcjonera jest fakt, że od dawna przyjeżdża on na kadrę tylko pokopać sobie piłkę na gierkach treningowych. Jest to w chwili obecnej o tyle prostsze, że ostatnio Mateusz Klich nie dawał tej kadrze tyle, ile się od niego oczekuje.

Dużej rotacji oczekuję na skrzydłach. Poza pewniakiem Kamilem Grosickim, obecnie nie mamy tam innej pewnej opcji - chyba, że za taką traktować dalej będziemy Piotra Zielińskiego. Cierpliwie na swoją szansę czeka Damian Kądzior i chyba nadszedł w końcu czas na okazanie mu większego zaufania, nawet przeciwko Łotwie. Swoje minuty powinien dostać także Sebastian Szymański, który może obstawić oba skrzydła i warto stawiać na jego rozwój. Jestem także ciekaw czy Frankowski przyjedzie na kadrę tylko dla świętego spokoju, czy faktycznie Jerzy Brzęczek widzi w nim kogoś ważnego na te zgrupowanie.

W linii ataku, mam nadzieję na powrót do starych czasów i postawienie na duet Milik - Lewandowski. Wiemy jak dobrze potrafią się rozumieć obaj zawodnicy, a za Milkiem przemawia fakt dobrego rozegrania piłki, co odciążyło by także Piotra Zielińskiego.

Obowiązkiem w tych potyczkach będzie wystawienie ofensywnego składu, tak, by do maksimum wykorzystać możliwość popracowania na kwestią mentalną. W przypadku dwóch przekonujących zwycięstw, może coś w końcu zacznie się tworzyć z tą kadrą - o ile nie będzie to zaprzepaszczone, tak jak po meczu z Izraelem. 


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze