Serie A

Coś się kończy, coś zaczyna – AC Milan

Sebastian Warowny @S_Warowny

Fot: nobbiwan CC 2.0

Tagi

Milan Giampaolo Poli

Słowami książki autorstwa Andrzeja Sapkowskiego zacznę tekst o obecnej sytuacji w Milanie. Te słowa powinienem jednak sparafrazować: coś się zaczyna, coś się kończy. Zaczęło się w 1899 roku, wtedy właśnie powstał AC Milan. Począwszy od wielkiego Milanu Arrigo Sacchiego, kończąc na wielkim Milanie Carlo Ancelottiego. Sezon 2012/2013 był początkiem końca. Klub opuściły takie legendy jak Seedorf, Nesta, Gattuso, Inzaghi czy Zambrotta. Innym problemem były kłopoty finansowe Silvio Berlusconiego, ówczesnego Prezydenta klubu, które były namiastką problemów Milanu. Problemów, które trwają do chwili obecnej. 

Wybitny taktyk czy może amator?

Kilka dni temu dobiegła nas informacja o zwolnieniu Marco Giampaolo z funkcji trenera Milanu. Dlaczego? Milan pod jego wodzą zanotował 4 porażki na 6 pierwszych meczów w lidze. Wcześniej to miało miejsce dwukrotnie: w 1930/31 i 1938/1939. Nawet najstarsi górale tego nie pamiętają. Nie uratowało go nawet wymęczone zwycięstwo z Genoą. Jego los był przesądzony mimo tego, że z Sampdorią radził sobie całkiem nieźle. Z Fabio Quagliarelli zrobił bestię. Włoch za kadencji Giampaolo przeżywał drugą młodość. W sezonie 2018/2019 strzelił 29 goli i został królem strzelców Serie A. Mimo wszystko, gdy dostał drużynę z Mediolanu to nie potrafił jej ujarzmić. Nie potrafił zrobić czegoś dobrego z potencjału, który drzemie w piłkarzach Milanu. No dobra, może jest kilka wyjątków, ale ich nazwisk nie będę wymieniał. Wszyscy doskonale wiedzą, o jakich parodystach mówię, a których Giampaolo notorycznie widział w pierwszym składzie. W przeciągu trzech ostatnich lat Milan wydał 482 miliony euro, co plasuje ich na 8 miejscu w rankingu wszystkich klubów w Europie. Dla zobrazowania, Liverpool wydał ponad 100 milionów mniej, a mimo tego potrafili wygrać Ligę Mistrzów w poprzednim sezonie. Real Madryt wydał zaledwie 30 milionów więcej, a w ostatnich czterech latach wygrał 3 razy z rzędu Ligę Mistrzów. Teraz zadaję sobie i Wam pytanie, czy to są pieniądze wyrzucone w błoto, czy może, skoro klub wydaje tak ogromne pieniądze, to potencjał w tych zawodnikach musi drzemać i to tylko kwestia, kiedy nowy szkoleniowiec przebudzi kilku piłkarzy, a jest kogo. Rebić, Krunić, Duarte – oni jeszcze nie dojechali do Mediolanu, a mieli być solidnym wzmocnieniem letniego okienka transferowego. Wracając do tytułu tego akapitu pewnie zastanawiacie się, dlaczego Marco Giampaolo mogłem nazwać wybitnym taktykiem. Przecież odpowiedź jest prosta, to amator. Nie do końca. Włoski szkoleniowiec swój futbol opiera w głównej mierze na taktyce. Nawet na wyrzut piłki z autu miał kilka wariantów. Piłkarze musieli trzymać się taktycznych schematów, nie było mowy na indywidualizm i swobodę na boisku. Problem z tym, że z takimi "boiskowymi egoistami" jak Suso indywidualizm wypiera zespołowość. Piłkarze, nawet jeśli starali się słuchać Marco Giampaolo, to nie byli w stanie przenieść tego na boisko. Może dlatego nie wyszło...

Stefano Poli nowym trenerem Milanu

Takiego rozczarowania wśród kibiców Milanu nie było chyba od czasu, kiedy to Milan objął Cristian Brocchi. Na Twitterze zapłonął już hashtag #PoliOut. W poniedziałek był drugim najpopularniejszym we Włoszech i jednym z najpopularniejszych na świecie. Dlaczego? Dla jednych jest wuefistą, który nic nie osiągnął w poważnym futbolu jako trener. Potrafił jedynie podnieść klub z dołka, ale nie jest to trener na dłuższą metę. Tak też było w przypadku, kiedy podniósł z dołka drużynę Violi w trudnych chwilach po śmierci kapitana zespołu, Davide Astoriego, ale sezon i tak skończył się dla Fiorentiny na miejscu 8 poza europejskimi pucharami. Największy sukces Stefano Poliego to zdecydowanie 3 miejsce z Lazio Rzym w sezonie 2014/2015. Nic więcej. Nie wypłynął na szerokie wody, a Milan potrzebuje trenera z dobrym CV. Dla przykładu inni kandydaci, którzy byli rozpatrywani do objęcia Milanu:

Luciano Spalletti - podniósł 7 trofeów

Rudi Garcia - 2 trofea

Marcelino – 1 trofeum

Wszyscy trzej mają doświadczenie z Ligą Mistrzów, z rozgrywkami, do których tak bardzo pragną wrócić kibice Milanu. Ile trofeów i jakie doświadczenie z Ligą Mistrzów ma Stefano Poli? Zero i w ogóle nie ma.

Innym powodem, dla którego kibice Milanu są złowrogo nastawieni do nowego trenera rossonerich jest to, że otwarcie mówi o swojej sympatii do Interu Mediolan, którą nabył z krwi i kości. 

Ja ze swoją subiektywną oceną poczekam kilka kolejek. Zachwycony wyborem nie jestem, ale nie mam zamiaru wyprawiać publicznego linczu jeszcze przed pierwszym meczem. Pierwszy sprawdzian nowego trenera Milanu już 20 października w meczu z Lecce. 


Sebastian Warowny

@S_Warowny

Głównie Serie A i Premier League. Sympatyk Lecha, Realu i Milanu. Nieobojętny na inne ligi czy dyscypliny sportowe.

Komentarze