Piłka nożna

Eldor Shomurodov - godny następca Maksima Shatskikha?

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: transfermarkt.pl, transfermarkt.pl

Tagi

Eldor Shomurodov Maksim Shatskikh Uzbekistan FK Rostów Premier Liga

Chyba nikt nie spodziewał się, że w czołówce strzelców Premier Ligi będzie Grzegorz Krychowiak. Nie wiadomo też, czy spodziewano się, iż najskuteczniejszym piłkarzem ligi rosyjskiej w tym sezonie będzie napastnik, który w dwóch ostatnich sezonach strzelił łącznie sześć goli. Tymczasem Eldor Shomurodov uzbierał w tegorocznej kampanii już 10 bramek. I nie zamierza się zatrzymywać. Czy Uzbekistan doczekał się następcy Maksima Shatskikha?

Niemal przez całą swoją karierę Shomurodov był uważany za młody talent i nadzieję uzbeckiego futbolu. Wychowanek Mash'al Muborak szybko opuścił swój macierzysty klub na rzecz jednej z najlepszych drużyn w kraju, Bunyodkora Tashkent. Wraz z drużyną ze stolicy Uzbekistanu nie zdobył jednak żadnych trofeów. Także w Azjatyckiej Lidze Mistrzów, gdzie Bunyodkor występuje regularnie nie osiągnął sukcesów. Nie błyszczał skutecznością. W AFC Champions League strzelił tylko jednego gola. Nieco lepiej szło mu w lidze, gdzie trafiał w miarę regularnie. Łącznie w barwach Bunyodkoru uzbierał 66 meczów, w których 18 razy trafił do siatki. Liczba niezbyt powalająca, biorąc pod uwagę, że Shomorudov jest środkowym napastnikiem. Przeciętną grę w klubie rekompensowały mu występy w kadrze. Wraz z reprezentacją do lat 20 wystąpił na Mistrzostwach Świata w Nowej Zelandii. "Białe Wilki" dotarły do ćwierćfinału, gdzie odpadli z Senegalem. Dla Shomurodova, który na tamtym mundialu wystąpił we wszystkich spotkaniach, strzelając gola w przegranym 3-4 meczu z Hondurasem i notując asystę w wygranym 3-0 spotkaniu z Fidżi były one trampoliną do pierwszej reprezentacji. Udany turniej umocnił również jego pozycję w Bunyodkorze oraz na kontynencie. Zajął bowiem drugie miejsce w plebisycie na najlepszego azjatyckiego piłkarza. Na transfer do zagranicznego klubu musiał jednak poczekać dwa lata.

22-letniego Uzbeka zatrudniła 5.drużyna Premier Ligi w sezonie 2016/17 FK Rostów. Shomurodov miał zastąpić Irańczyka Sardara Azmouna, który wrócił do Rubina Kazań. Swój pierwszy sezon w lidze rosyjskiej Shomurodov mógł spisać na straty. Szefowie Rostowa liczyli zapewne, że reprezentant Uzbekistanu zacznie strzelać na zawołanie. Przeliczyli się. Shomurodov nie miał pewnego miejsca w wyjściowym składzie. W sezonie 2017/18 tylko trzy z 18 spotkań rozegrał w pełnym wymiarze czasowym. Zdobył tylko dwie bramki. Obie w meczu z najsłabszą drużyną ligi, FK Tosno. Jeżeli dodamy do tego zmarnowany rzut karny w serii jedenastek w 1/8 finału Pucharu Rosji z Amkarem Perm, kibice Rostowa mogli uznać Shomorudova za transferowy niewypał. Słaba dyspozycja Uzbeka odbiła się na pozycji Rostowa w lidze. Zmagająca się z kryzysem drużyna zajęła dopiero 11.miejsce w Premier Lidze. Nieco lepiej było w kolejnym sezonie. Zespół prowadzony przez legendę rosyjskiej piłki, Valerija Karpina uplasował się dwie lokaty wyżej. Ale i ta kampania nie była udana dla Shomorudova. Choć grał nieco więcej, był równie nieskuteczny. Choć trener Karpin tylko dwa razy wystawiał go na skrzydle, nic to nie pomogło. Ustawiony na szpicy Uzbek strzelił tylko jednego gola więcej w stosunku do poprzedniego sezonu. Dał się poznać, jako kat FK Krasnodar. W meczach przeciwko tej drużynie zdobył dwie z trzech bramek w lidze. Strzelił również zwycięskego gola w wygranym 2-1 starciu ze Spartakiem Moskwa. I to by było na tyle. No prawie. Dołożył jeszcze dwie asysty w spotkaniach z Rubinem i Zenitem St. Petersburg oraz po jednym trafieniu i decydującym podaniu w Pucharze Rosji. Tu Rostów doszedł do półfinału. Shomurodov strzelił gola w meczu 5.rundy przeciwko Syzran-2003 i zaliczył asystę w starciu...z Krasnodarem! W 1/2 finału zbyt mocna okazała się ekipa Lokomotivu Moskwa. Rostów przegrał dwumecz 2-4, a Shomurodov w każdym z tych spotkań wchodził na boisko z ławki rezerwowych.

Niepowodzenia z poprzednich dwóch kampanii Shomorudov włożył między półki. W obecnej kampanii jest najlepszym piłkarzem Rostowa. Wreszcie zaczął grać od pierwszej do ostatniej minuty. Przyniosło to wymierny efekt. Reprezentant Uzbekistanu w ciągu trzech miesięcy strzelił więcej goli niż w ciągu ostatnich dwóch lat gry w Rostowie. Wystąpił we wszystkich ligowych spotkaniach, za każdym razem w wyjściowej jedenastce. Strzelił aż 10 goli! Jakby tego było mało, dołożył jeszcze dwie asysty. Shomorudov jest bezlitosny dla golkiperów w Premier Lidze. W tym sezonie reprezentant Uzbekistanu ulitował się jedynie na Aleksandrze Maksimence ze Spartaka, Aleksandrze Belenovie z FK Ufa i Vitalijem Gudlevem z Akhmata Grozny. Na skuteczności Uzbeka korzysta cały zespół. Rostów po 12.kolejkach jest wiceliderem tabeli. Podopieczni Valerija Karpina uzbierali 26 punktów. Tyle samo, co prowadzący Lokomotiv, trzeci Krasnodar i czwarty Zenit. Shomorudov z dziesięcioma trafieniami na koncie przewodzi zaś w klasyfikacji strzelców ligi rosyjskiej. Fotel lidera dzieli z Aleksnadrem Sobolevem z Krylji Sowietow Samara. Warto zaznaczyć, że kolejni zawodnicy w tej klasyfikacji nie przekroczyli liczby pięciu goli. Tym większy jest wyczyn Shomorudova.

Klubowy kolega Macieja Wilusza jest także gwiazdą reprezentacji Uzbekistanu. W kadrze "Białych Wilków" debiutował w wieku 20 lat. Na ten moment ma 38 meczów i 14 goli na koncie. Był niekwestionowanym liderem swojej drużyny podczas tegorocznego Pucharu Azji. Reprezentacja prowadzona przez byłego szkoleniowca Valencii i Interu Mediolan Hectora Raula Cupera doszła do 1/8 finału. Duża w tym zasługa Shomorudova, który niemal w pojedynkę wprowadził Uzbekistan do fazy pucharowej. Napastnik Rostowa strzelał gole w każdym spotkaniu fazy grupowej. Dwa razy trafił w meczu z Turkmenistanem oraz dołożył po jednym trafieniu w rywalizacji z Omanem i Japonią. Jedynie w spotkaniu z Australią nie udało mu się trafić do siatki. Poniekąd uniemożliwił mu to trener, który zdjął go przed końcem pierwszej części dogrywki. Teraz najważniejszym zadaniem Shomorudova jest poprowadzenie Uzbekistanu do historycznego awansu na Mistrzostwa Świata. Reprezentacja kraju z byłego ZSRR w ostatnich eliminacjach pokazała, że jest coraz silniejsza i może się liczyć w walce o awans. Na ten moment Uzbekowie zajmują 4.miejsce w Grupie D z trzema punktami na koncie. Podopieczni Vadima Abramova w ostatnim meczu pokonali Jemen 5-0, a snajper Rostowa zdobył jedną z bramek.

Czy Eldor Shomorudov zrobi większą karierę od Maksima Shatskikha? Zależy jak na to patrzeć. Legenda uzbeckiej piłki i Dynama Kijów (więcej o nim przeczytacie TU)jest liderem klasyfikacji wszechczasów reprezentacji z 34 golami na koncie. Piłkarzowi Rostowa brakuje jeszcze 20 bramek do wyrównania tego rekordu. Ta sztuka może mu się udać, jeżeli tylko nie zatraci zabójczej skuteczności. Shatskikh zdecydowanie więcej osiągnął na polu klubowym. W wieku 24 lat był niekwestionowanym liderem Dynama Kijów. Był również o wiele skuteczniejszy niż Shomorudov. Choć jego kariera przed przyjściem na Ukrainę również nie prezentowała się wybitnie, to od pierwszego sezonu w Kijowie zaczął trafiać na zawołanie. W przypadku Shatskikha dochodziła również gra w Lidze Mistrzów, co oznacza możliwość pokazania się na europejskich salonach. Dodatkowo Shatskikh osiągał sukcesy na polu ligowym. Ma na swoim koncie sześć tytułów Mistrza Ukrainy. Dwukrotnie zdobywał też koronę Króla Strzelców Premier Lihi, mając odpowiednio 21 i 24 lata. Grając w Rostowie, Shomorudov nie miał dotychczas okazji pokazania się w europejskich pucharach.Toteż nie jest znany szerszej liczbie kibiców, jedynie tym, którzy interesują się ligą rosyjską.

Jeśli Shomorudov utrzyma taką formę do końca sezonu, z pewnością zaczną go kusić kluby z czołowych europejskich lig. Obecnie napastnik robiący duży szum w polu karnym oraz poza szesnastką wart jest 2,5 mln euro. Reprezentant Uzbekistanu ma kontrakt z Rostowem aż do 2024 roku. Przed odejściem z pewnością będzie chciał jeszcze zawojować Europę ze swoją obecną drużyną. A jaka przyszłość go czeka? Na razie jest piłkarzem jednego sezonu. O tym, czy jest świetnym graczem zadecyduje przyszłoroczna kampania. Oby tak udana, jak obecna.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze