1liga styl życia

Odra przegrywa nad Wisłą

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: Paweł Grzywacz, własne

Tagi

Olimpia Grudziądz Odra Opole Jacek Trzeciak

Na stadionie przy Piłsudskiego w Grudziądzu, doszło do spotkania jednej z rewelacji rozgrywek z Grudziądza z outsiderem z Opola. W meczu tym lepszym zespołem okazała się drużyna z Grudziądza, która wygrała 3-1. 

Przed spotkaniem można było wyłapać jeden bardzo ciekawy smaczek. Otóż trenerzy obu klubów Jacek Trzeciak i Piotr Plewnia, w przeszłości mieli okazję występować razem w Polonii Bytom. Miało to miejsce w 2007 roku. Innym smaczkiem w tym meczu mógł być fakt, że do Grudziądza na ławce rezerwowych klubu z Opola wracał jeden z architektów awansu do I ligi German Ruiz.

Pierwsza połowa toczyła się zdecydowanie pod dyktando gospodarzy. Olimpia częściej i lepiej atakowała, miała też 3 okazje które można określać jako stuprocentowe. Odra też miała swoje sytuacje, ale nie potrafiła ich wykorzystać.

W 56 minucie wreszcie doczekaliśmy się wreszcie bramki. Z boku boiska piłkę uderzył Omar Monterde, piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców Odry i po rykoszecie wpadła do siatki. Odra miała w tej sytuacji dużo pecha, ale wcześniej poważnie zawiodła defensywa, lecącej do bramki piłki nie wyczuł zaś Kacper Rosa.

Kilka minut później doczekaliśmy się odpowiedzi Odry. Po dograniu w pole karne z bliska bezradnego Lemanowicza pokonał Piech. Dla byłego reprezentanta Polski było to pierwsze trafienie w barwach Odry.

Niedługo później Olimpia w 70 minucie mogła wyjść na prowadzenie, jednak Handzlik trafił w słupek w stuprocentowej sytuacji. Co się jednak odwlecze to nie uciecze, nie minęło nawet 5 minut i Olimpia wyszła na prowadzenie. Po fenomenalnym dośrodkowaniu piłkę do siatki skierował Omran Haydary.

Minęło kolejnych kilka minut i Olimpii udało się podwyższyć dzięki bramce Macieja Kony, który popisał się niezłym uderzeniem zza linii pola karnego. Duży udział w tej bramce miało jednak fatalne ustawienie Kacpra Rosy.

Odra miała jednak swoje momenty w drugiej połowie. Opolanie bardzo dobrze zaczęli i wydawało się, że jednak to nie będzie mecz Olimpii, zespół jednak osłabł po bramce na 1-0 i bramka na 1-1 była tylko chwilowym odżyciem. Olimpia wykonała zaś na pewno założony plan i piłkarze oraz sztab drużyny z Grudziądza mogą świętować kolejny udany mecz.

Przy okazji warto dodać, że swojego powrotu do Grudziądza nie będzie najlepiej wspominał German Ruiz. Hiszpan wszedł na boisko w drugiej połowie, lecz już po dwóch minutach doznał kontuzji (najpewniej kolana) i musiał opuścić boisko.

Wypowiedzi zawodników i trenerów:

Konrad Handzlik (Olimpia Grudziądz): Na pewno się cieszymy, to było dla nas bardzo ważne, przełamać tą ostatnią porażkę, przegraliśmy mecz zasłużenie no bo nie szło nam, a dzisiaj pokazaliśmy od samego początku, że mamy pomysł jak wygrać w tym meczu i jak atakować. Mieliśmy swój pomysł, trener powiedział nam jakie Odra ma słabsze strony i to wykorzystaliśmy.

Damian Ciechanowski (Olimpia Grudziądz): Jak z boku można było zauważyć, ten mecz mimo tego, że Odra jest na ostatnim miejscu trener nas uczulał, że to będzie bardzo trudny mecz, tak jak widać było, mimo tego wyniku 3-1 ten mecz był naprawdę ciężki, mieliśmy fazy lepsze, gorsze w tym meczu, ale najważniejsze są 3 punkty.

Piotr Plewnia (trener Odry Opole): Pozostaje pogratulować trenerowi i zespołowi Olimpii Grudziądz zdobycia 3 punktów. Ciężko coś konstruktywnego powiedzieć po takim meczu, zwłaszcza po drugiej połowie, z którego powinniśmy wywieźć co najmniej 3-4 bramki więcej strzelone, ale jak się nie strzela bramek to się je dostaje w prosty sposób i tyle. Także jeszcze raz gratulacje za zwycięstwo, a my szukamy punktów w następnym meczu.

Jacek Trzeciak (trener Olimpii Grudziądz): Jeżeli chodzi o ten mecz to ja myślę, że w pierwszej połowie całkowita dominacja, może nie stwarzaliśmy sobie wielu sytuacji, ale ten mecz był cały czas pod kontrolą, raz dopuściliśmy Odrę do strzału. W drugiej połowie też początek całkiem niezły, później też chwyciliśmy ogromną zadyszkę i w tym momencie Odra naprawdę stworzyła sobie sytuacje bramkowe i myśmy z tego się wybronili. Decydującym punktem w drugiej połowie uważam były zmiany. W momencie gdy porobiliśmy zmiany drużyna nasza znów chwyciła wiatr w żagle i w dużej części później w drugiej połowie byliśmy przy piłce, mieliśmy pomysł na to wszystko. Nie ukrywam też, że Odra pod koniec meczu już w 10 grała, tam widziałem coś zawodnikowi się stało, musiał zejść, ale myślę, że ten mecz można uznać za udany. Coraz lepiej w naszym wykonaniu to wyglądało, aczkolwiek widać, że jeszcze mnóstwo pracy przed nami.

Olimpia Grudziądz 3-1 Odra Opole

Omar Monterde 56, Omran Haydary 75, Maciej Kona 85 - Arkadiusz Piech 62

Olimpia: 99. Jakub Lemanowicz - 25. Damian Ciechanowski, 18. Lukáš Ďuriška, 6. Ariel Wawszczyk, 71. Remigiusz Szywacz - 19. Elvir Maloku (60, 8. Sebastian Kamiński), 21. Maciej Kona, 23. Konrad Handzlik, 91. Ricky van Haaren (60, 10. Robert Ziętarski), 7. Omar Monterde (72, 9. João Criciúma) - 11. Omran Haydary.

Odra: 23. Kacper Rosa - 77. Patryk Janasik, 27. Mateusz Kamiński, 3. Mateusz Wypych, 17. Bartłomiej Wdowik - 22. Dawid Błanik (78, 96. Germán Ruiz), 66. Miłosz Trojak, 70. Thijs Timmermans (59, 10. Martin Adamec), 14. Sebastian Bonecki, 18. Łukasz Winiarczyk (65, 9. Tomáš Mikinič) - 28. Arkadiusz Piech.

żółte kartki: Wawszczyk - Wdowik.

sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn).

widzów: 511.


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze