Reprezentacje

Zawodnicy do obserwacji przez sztab reprezentacji

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Getty, Getty

Tagi

Poznaliśmy już listę powołanych zawodników na listopadowe zgrupowanie, które zapoczątkuje przygotowania do czerwcowego turnieju. Następne spotkania, nasza reprezentacja rozegra w marcu i przez te kilka miesięcy, niektórzy zawodnicy będą mogli powalczyć o zdobycie zaufania. Oto lista tych, którzy mają na to największe szanse. 

Rafał Gikiewicz

Pierwsza trójka bramkarzy w reprezentacji wydaje się nie do ruszenia, jednak teraz, gdy uraz leczy Łukasz Fabiański, naturalną koleją rzeczy byłoby powołanie właśnie Gikiewicza, zamiast Radosława Majeckiego. Zawodnik Unionu Berlin, ma najwięcej obronionych strzałów w Bundeslidze, a jak stwierdził nieco żartobliwie jeden z naszych redaktorów, nawet to, że bronił piłkarzy, usuwając z murawy pseudokibiców - nie zaważyło na daniu mu kolejnej szansy. Uważam, że na ten moment Gikiewicza powinno się traktować jako czwartego bramkarza, czyhającego na jakieś ewentualne potknięcia Łukasza Skorupskiego.

Bartłomiej Drągowski

Mimo, iż cierpi z powodu swojego charakteru, to jego rozwój po prostu musi być regularnie obserwowany. Fakt, że dostał pełne zaufanie we Fiorentinie, bardzo pomógł mu w opanowaniu pewnych mankamentów w zachowaniu. Gdy zaczął skupiać się wyłącznie na poprawianiu umiejętności, można u niego dostrzec systematyczny rozwój. Ewentualny wybór między nim, a Gikiewiczem, byłby z pewnością bardzo trudny.

Michał Pazdan

Olbrzymim nieporozumieniem jest odstawienie do niedawna filaru naszej kadry, po słabszym meczu ze Słowenią. Z tego też powodu, Pazdan znalazł się na tej liście, z zaznaczeniem, że priorytetem powinno być ponowne przemyślenie tematu przez Jerzego Brzęczka, zważając na dobre występy w lidze tureckiej. Na dobrą sprawę, Pazdan na spokojnie powinien być w tej reprezentacji, za będącego ostatnio w słabszej dyspozycji Thiago Cionka. Liczę, że koniec końców, Pazdan znajdzie się w finalnej kadrze na czerwcowy turniej.

Rafał Pietrzak

Na ten moment w końcu można stwierdzić, że mamy dobrą obsadę lewej strony defensywy. Maciej Rybus w grudniu przejdzie operację pachwiny, więc będzie na wiosnę w pełni sił, a Arkadiusz Reca wrócił do regularnej gry. Gdyby jednak, odpukać, komuś coś się wydarzyło, naturalną opcją zastępczą powinien być Rafał Pietrzak. Były Wiślak był już powoływany przez Jerzego Brzęczka, a teraz gdy gra regularnie w lepszej lidze, od której nasi zawodnicy potrafili się odbijać, wydaje się być jeszcze mocniejszy, niż w czasie gry na naszych boiskach. Obecnie wypada go traktować na trzeciego lewego obrońcę.

Paweł Dawidowicz

Niedawno selekcjoner wybrał się do Werony, zbadać obecną sytuację Dawidowicza. Problemem jednak jest to, że w obecnym sezonie, możemy go oglądać najczęściej wchodzącego z ławki, w razie niedyspozycji jednego z rywali pierwszego składu. Grający regularnie Dawidowicz, może być kimś, kto należycie by wzmocnił naszą kadrę i podniósł możliwości rozegrania piłki od defensywy.

Radosław Murawski

Zawodnik Denizlisporu, jest jednym z tych, których bardzo mi brakuje w reprezentacji. Jaki jest tego powód? Głównym czynnikiem, przemawiającym za Murawskim jest mentalność, która dosyć szybko pomogła mu wyrobić sobie mocną pozycję w beniaminku tureckiej Süper Lig. Niegdyś najmłodszy kapitan w naszej Ekstraklasie, pobytem w Palermo udoskonalił wiele aspektów piłkarskich, dzięki którym stał się o wiele lepszym piłkarzem i jestem przekonany, że jego obecność w kadrze, wniosłaby wyłącznie wiele dobrego.

Rafał Augustyniak

Kto by pomyślał jeszcze kilka miesięcy temu, że niektórzy kibice będą się domagać sprawdzenia w kadrze Rafała Augustyniaka. W lidze rosyjskiej gra praktycznie wszystko i jest w czołówce zawodników, z największą liczbą odbiorów. To jest argument, który bardzo za nim przemawia. Jestem ciekaw, jak długo będzie w stanie dawać tak pozytywne sygnały z Rosji, ale też mam nadzieję, że widnieje na liście szerokiej sztabu reprezentacji.

Szymon Żurkowski

W jego przypadku wszystko zależy od tego, czy znajdzie sobie miejsce w składzie - albo we Fiorentinie, albo na wypożyczeniu. Gdy do tego dojdzie, powinien stanowić bardzo ciekawą konkurencję szczególnie dla Mateusza Klicha. Mimo wszystko, na ten moment nie widać przesłanek ku temu, by sytuacja Żurkowskiego miała się nagle zmienić, a szkoda, bo dobrze wiemy, na co było go stać nie tylko w Górniku, a także w reprezentacji do lat 21.

Paweł Wszołek

Obecność Wszołka może być nieco kontrowersyjna, aczkolwiek przemawia za nim fakt powrotu do regularnej gry i szybkiego wpasowania się w styl Legii. Mając na uwadze nasze ciągłe problemy ze skrzydłowymi, gdy Wszołek na dobre wejdzie na swoje normalne obroty, nie dość, że będzie wiele dawał wicemistrzowi Polski, to śmiało będzie można myśleć o jego powrocie do reprezentacji. Jego kilkuletni pobyt poza granicą kraju, bardzo pomógł w rozwoju umiejętności i warto mieć jego dalsze poczynania na uwadze.

Karol Świderski

Gdy niedawno miał duży przebłysk formy, rozpoczęły się dyskusje na temat ewentualnego sprawdzenia go przez Jerzego Brzęczka. Za Świderskim, poza dobrą grą w klubie, przemawia takżę wiem, a wiele osób domaga się właśnie wprowadzania młodszych zawodników. Z pewnością jest to gracz przyszłościowy i przy takim bogactwie ofensywnym i braku kontuzji, jego wejście do kadry możemy ujrzeć dopiero na jesień. Warto go jednak obserwować, bo może jeszcze lepsza forma wiosną, przywróci dyskusje o tym, czy warto go powołać.

Kamil Wilczek

Gwiazda duńskiej Superligaen oraz żywa legenda Bröndby IF. W normalnych warunkach, Wilczek miałby gwarantowane miejsce w reprezentacji. Upierałbym się, że nawet w obecnej sytuacji, powinien zjawić się na listopadowym zgrupowaniu, by dowiedzieć się, czy można go dalej brać pod uwagę w kontekście mistrzostw Europy. Obecna forma i dobrze znane prawo serii, mogłoby dać bardzo dobre efekty. Sądzę, że Wilczek utrzyma swoją skuteczność także w kolejnym roku i nadal będzie można śmiało pisać o jego ewentualnym powołaniu.

Na deser oczywiście ostatni kandydat, mianowicie Sonny Kittel, o którym piszę i mówię od dawna. W ostatnim czasie 26-letni zawodnik stał się bardzo gorącym tematem w naszym kraju, nie tylko wśród kibiców, a także wśród dziennikarzy. Większość osób, zdecydowanie domaga się sprawdzenia go przed czerwcowym turniejem, a nieliczni starają się wybijać go z głowy, powołując się szczególnie na jego dawną grę w niemieckiej młodzieżówce i rzekome wątpliwości, którą kadrę chciał reprezentować - co jest oczywiście brednią, jeśli zagłębimy się w ten temat dokładniej. Kittel w najbliższym czasie odbierze odpowiednie dokumenty i stanie się uprawnionym zawodnikiem do gry w naszej reprezentacji. Ja oczekuję tylko i aż tego, by chociaż sztab kadry uważnie mu się przyjrzał, bo może wtedy pojawi się jakakolwiek szansa na zmianę zdania i wysłanie mu powołania.

Przez kilka miesięcy, w piłce nożnej może wiele się zmienić i kto wie, czy do tej listy nie dołączą nowi piłkarze, w szczególności Ci młodsi. Trzeba przyznać, że obecnie nasz selekcjoner ma bardzo duży wybór zawodników na wielu pozycjach i na pewno to może mu ułatwić życie, jeżeli każdy będzie grywał regularnie.  


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze