Reprezentacje

One Woman Show

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: własne, własne

Tagi

Polska Hiszpania EURO 2021 Piłka kobieca Katarzyna Kiedrzynek

Po perturbacjach, niezwiązanych ze sprawami sportowymi, reprezentantki Polski w piłce nożnej kobiet zainaugurowały eliminacje do EURO 2021. W starciu z faworyzowanymi Hiszpankami były skazywane na porażkę. Biało-czerwonym udało się jednak zremisować. Wszystko dzięki Katarzynie Kiedrzynek.

Spotkanie rozpoczęło się od śmiałych akcji Polek. W 5.minucie niecelny strzał głową oddała Małgorzata Mesjasz. Hiszpanki odpowiedziały 240 sekund później. Piłkę do bramki skierowała Jennifer Hermoso, ale napastniczka La Roja była na spalonym. Biało-czerwone zaczęły się gubić. Nieporadna gra w pobliżu własnej szesnastki nie skończyła się jednak utratą gola. Duża w tym zasługa Katarzyny Kiedrzynek. Kapitan reprezentacji Polski popisała się dwiema znakomitymi interwencjami, najpierw przy strzale Patricii Guijarro, a potem przy dośrodkowaniu. Polki odpowiedziały doskonałą kontrą zakończoną uderzeniem Ewy Pajor. Strzał snajperki Wolfsburga wybroniła Sandra Panos. Chwilę później znakomity odbiór w środku pola wykończyła Gabriela Grzywińska. Kopnięcie pomocniczki Górnika poszybowało obok bramki. Mecz mógł się podobać. Z obu stron widać było ataki i dobrą grę z kontry. Brakowało jednak wykończenia, tak jak przy uderzeniach Alexii Putellas i Mariony Caledentey, z tą różnicą, że ta druga została przyłapana na spalonym. W 25.minucie gospodynie miały dobrą okazję do otwarcia wyniku, ale Grzywińska po raz drugi w tym spotkaniu fatalnie kopnęła futbolówkę, tym razem bitą z rzutu wolnego. Przyjezdne odpowiedziały celnym uderzeniem. Strzał Hermoso złapała Kiedrzynek. Polki skontrowały indywidualną akcją w wykonaniu Pajor. Napastniczka Biało-czerwonych źle ją zakończyła. Zamiast strzelać, wolała odegrać i Hiszpanki błyskawicznie przejęły piłkę. Nieskuteczność Pajor, znów chciała wykorzystać Hermoso, ale górą znowu była Kiedrzynek. Po kilku niecelnych próbach, strzał w światło bramki oddała Ewelina Kamczyk. Uderzenie pomocniczki Górnika Łęczna było jednak zbyt słabe, by zakończyć Panos. Po kilkuminutowej bezbarwnej grze, kibice na Arenie Lublin w końcu zobaczyli strzał w światło bramki. Guijarro kopnęła jednak zbyt lekko, by zaskoczyć Kiedrzynek. Przyjezdne przycisnęły w końcówce pierwszej połowy, ale niczego nie zwojowały. Pierwsza odsłona spotkania skończyła się więc bezbramkowym wynikiem. Ten rezultat mógł być dobry z punktu widzenia zespołu polskiego, ale kibice woleliby zobaczyć gole.

Druga połowa rozpoczęła się od uderzenia w światło bramki autorstw Aitany Bonmati, ale znów górą była Kiedrzynek. Chwilę później bramkarkę Paris Saint-Germain próbowała zakończyć z dalszej odległości Caldentey. Bezskutecznie. W 53.minucie blisko otwacia wyniku była Hermoso. Ale jak nie Kiedrzynek, to tym razem słupek uchronił Biało-czerwone przed stratą gola. La Furia Roja poczuła krew. Podopieczne Jorge Vildy zepchnęły gospodynie na własną połowę. Nie na długo. Polki odpowiedziały indywidualną akcją Pajor. Snajperka Wolfsburga popełniła jednak ten sam błąd, co w pierwszej połowie i zamiast uderzać, wolała podać do Kamczyk, co Hiszpanki bez problemu rozczytały. Chwilę później akcja przeniosła się pod polską bramkę. Kiedrzynek wyczyniała jednak cuda, broniąc jak natchniona. Podopieczne Miłosza Stępińskiego skontrowały atakiem pozycyjnym. Przyjezdne znowu połapały się w zamiarach Polek. W 67.minucie kibice wreszcie obejrzeli celny strzał Biało-czerwonych. Groźne uderzenie Patrycji Balcerzak sparowała na rzut rożny Panos. Parę minut później nieporadna gra polskiej defensywy mogła poskutkować stratą bramki. Wszystko uratowała Kiedrzynek. Tempo meczu spadło. Golkiperki obydwu ekip odpoczęły sobie. W końcówce to jednak Polki przejęły inicjatywę. Agnieszka Winczo wywalczyła rzut rożny, ale Biało-czerwone nie potrafiły go wykorzystać. Przyjezdne odpowiedziały strzałem główką w wykonaniu Putellas. Uderzenie Hiszpańskiej pomocniczki poszybowało jednak nad poprzeczką. W końcówce spotkania o zwycięstwie La Furia Roja mogła zdecydować Hermoso. Nie udało się z dwóch powodów. Po pierwsze, górą znów była Kiedrzynek. A po drugie sędzia Frida Nielsen użyła wcześniej gwizdka.

Wynik nie uległ już zmianie. Druga część spotkania była o wiele nudniejsza niż pierwsza. Niedokładna gra z obydwu stron nie mogła zakończyć się nagrodą w postaci goli. Podopieczne Miłosza Stępińskiego nie sprawiły wstydu, bo zremisowały z silniejszym rywalem. Forma zespołu pozostawia jednak wiele do życzenia.


Polska 0 -0 Hiszpania

Polska: Kiedrzynek - Sikora, Matysik, Mesjasz, Dudek - Grzywińska, Balcerzak, Chudzik - Kamczyk (81' Achcińska), Grabowska (61' Wiankowska) - Pajor (71' Winczo)

Hiszpania: Panos - Corredera, Paredes, Maria Leon, Ouahabi - Putellas, Torecilla, Guijarro (67' Sosa) - Caldenetey (79' Sanchez), Hermoso, Bonmati (55' Garcia)

Żółte kartki: 14' Kiedrzynek, 86' Wiankowska, 88' Grzywińska - 66' Paredes

Widzów: 7528

Sędziowała: Frida Nielsen (Dania


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze