Ekstraklasa

Podsumowanie rundy jesiennej - ŁKS Łódź

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: ŁKS Łódź, ŁKS Łódź

Tagi

Za ŁKS-em Łódź nieudana jesień. Klub aktualnie sytuuje się na ostatnim miejscu w tabeli i wiosna będzie dla nich ostrą walką o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Poniżej pełne podsumowanie rundy jesiennej. 

Jesień to dla ŁKS-u nie był dobry czas. Pomijając wiele pechowych porażek i problemy z grą na odpowiednio wysokim poziomie przez całą rundę, pojawiały się i inne trudności takie jak chociażby wpadka dopingowa Michała Kołby, który został zdyskwalifikowany za stosowanie niedozwolonych substancji, w efekcie czego ŁKS przymusowo ściągnął Arkadiusza Malarza. Doświadczony bramkarz okazał się jednym z najlepszych zawodników łodzian w lidze. Kilkukrotnie ratował klub przed przegraną lub porażką w większym rozmiarze. Co do obsady bramki, jest to bodaj jedyna pozycja na której ŁKS może czuć się dosyć pewnie.

Obrona ŁKS-u to niestety twór o wiele słabszy. Chociaż naprawdę dobrą jakość potrafi pokazywać Adrian Klimczak, to jego koledzy nierzadko zawodzili jesienią. Jan Grzesik i Jan Sobociński wielokrotnie doprowadzali kibiców ŁKS-u do palpitacji serca, chociaż momentami oczywiście zaliczali oni naprawdę udane występy. Jednak po Sobocińskim mogliśmy się spodziewać znacznie lepszej gry i można mieć wobec niego większe oczekiwania. Osobiście jestem zwolennikiem teorii, że piłkarz to pewniak do kandydatury na miano jednego z największych rozczarowań rundy. Pewnym punktem defensywy był za to Maksymilian Rozwandowicz, którego można było głównie chwalić. Oprócz nich oglądaliśmy też Artura Bogusza, ale o jego występach trudno powiedzieć coś dobrego.

Boiskowym liderem ŁKS-u bez dwóch zdań był Dani Ramirez. To właśnie od Hiszpana zależał często wyniki meczów łodzian. Pozostali obcokrajowcy w pomocy „Rycerzy Wiosny” nie spisywali się jednak tak dobrze. Pirulo i Guima mieli tylko przebłyski dobrej dyspozycji, ale przez większość czasu prezentowali się najwyżej średnio. Zaś Dragoljub Srnić wydatnie przypomniał nam dlaczego został odpalony ze Śląska Wrocław. Dobre słowo mogliśmy za to powiedzieć o Polakach, którzy spisywali się naprawdę dobrze. Piotr Pyrdoł swoją klasową grą zwrócił na siebie uwagę Legii Warszawa, a Michał Trąbka potrafił pokazać, że przeskok o dwie ligi wyżej nie jest dla niego problemem. Nieźle prezentowali się też inni Polacy: Bartłomiej Kalinkowski, Łukasz Piątek i Maciej Wolski.

Napastnicy ŁKS-u niestety wiele nie dawali klubowi. Rafał Kujawa to zasłużona postać dla klubu, ale jesienią strzelił raptem 4 bramki. Z jednej strony nie jest to wynik zły, ale spojrzenie zmienia się, gdy zauważymy, że 3 z tych bramek strzelił w jednym meczu przeciwko Koronie Kielce. Łukasz Sekulski, strzelił co prawda tyle samo bramek, ale na przestrzeni całej rundy prezentował się lepiej. ŁKS jednak koniecznie potrzebuje wzmocnienia na pozycji napastnika jeśli chce na poważnie powalczyć o utrzymanie.

Pochwalić można też prezesa Tomasza Salskiego. Trzeba bowiem przyznać, że wielu prezesów na jego miejscu już dawno zwolniłoby Kazimierza Moskala, tymczasem Salski nie tylko zachowuje spokój, ale mówi o tym, że nawet w przypadku spadku trener Moskal zachowa stanowisko.

Podsumowując przed ŁKS-em na pewno ciężka runda, ale o ile klub poprawi kilka mankamentów, które doskwierały mu jesienią, wiosną mogą jeszcze uratować się przed spadkiem. 


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze