Piłka nożna

Kilku kandydatów, ale mistrzostwo jedno

Szymon Klauza @serekk77

Fot: 90min.com, 90min.com

Tagi

W pięciu najlepszych ligach wybił właśnie półmetek rozgrywek. Oznacza to, że wkraczamy w fazę ostatecznych rozstrzygnięć. Jednak kto na ten moment wydaje się być głównym kandydatem do mistrzostwa? W większości lig sytuacja jest na ostrzu noża, ale mimo to, sprawdźmy kto już powoli ogląda się w lustrze z koroną na głowie.

Premier League

Zacznijmy od jej wysokości Premier League. Na wyspach sytuacja jest chyba już rozstrzygnięta. Liverpool miażdży wszystkich po kolei i tylko cud mógłby odebrać im tak długo wyczekiwany tytuł. Kloop na Anfield zbudował potwora. Nie bójmy nazywać rzeczy po imieniu. Bilans The Reds wygląda wręcz perfekcyjnie- 21 zwycięstw oraz 1 remis. Czternaście punktów przewagi nad drugim Manchesterem City i dodatkowo jeden zaległy mecz. Jednym słowem kosmos. Mimo wszystko Niemiecki szkoleniowiec dalej wymaga od swojego perfekcji i to na pewno może budzić podziw. W tym sezonie wszystko układa się pod Liverpoolczyków. Sami weszli na nie osiągalny dla nikogo poziom, a do tego City często się potyka. Leicester City też wpadł w mały kryzys i dystans już wyraźnie zwiększył się. Kwestią czasu wydaje się więc zapewnienie sobie tytułu mistrzowskiego przez podopiecznych Jurgena Kloppa. Nikt chyba nie wierzy w inny scenariusz a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to w końcu będzie TEN SEZON!

Mój typ: Liverpool

Ligue 1

We Francji generalnie bez większych niespodzianek. Na samym szczycie oczywiście PSG. Chociaż tuż za obecnym mistrzem znajduje się Marsylia. Od sezonu 12/13, piłkarze ze Stado Vélodrome nie byli wstanie zakończyć rozgrywek na podium. W tym roku ma być jednak inaczej. Przewaga nad czwartym Nantes wynosi już 9 punktów, więc wydaje się, że po kilku latach nieobecności Payet i spółki wrócą do grona najlepszych drużyn we Francji. Ale czy są w stanie zagrozić PSG? Wydaje się, że jest to mało prawdopodobne. Podopieczni Tuchela mają przewagą czterech oczek a do tego dwa zaległe spotkania. Zakładając, że oba wygrają, strata wyniesie aż 10 punktów. Jest to stanowczo zbyt dużo i nie ma co się nastawiać na jakąś sensacje.Jednym słowem mówiąc- nuda.

Mój typ: PSG

Bundesliga

Z kolei u naszych zachodnich sąsiadów sytuacja wyjątkowo ekscytująca. Nie jest to dominacja Bayernu, który w tym roku zmaga się ze sporymi problemami. W tym sezonie najprawdopodobniej walka o mistrzostwo rozegra się między czterama drużynami. Borussią Dortmund, Borussia Moenchengladbach, RB Lipskiem oraz oczywiście Bayernem Monachium. Po rundzie jesiennej na czele znajduje się drużyna Negelsmanna. Niemiec na tą chwilę robi wynik ponad stan, bo mało kto spodziewał się, że już w podczas pierwszego roku, jego drużyna zaliczy taki skok jakościowy. Czerwone byki grają bardzo dobrze, ale ich szkoleniowiec na pytania czy są gotowi na zdobycie mistrzostwa odpowiada stanowczo- jeszcze nie. Chociaż z całej czwórki wydaje się, że właśnie Lipsk i Bayern stoczą walkę o mistrzostwo. Borussia Dortumnd nie potrafi ustabilizować formy i przeplata świetne spotkania z bardzo przeciętnymi. Z kolei w Gladbach po świetnej jesieni zdają sobie sprawę, że na walkę o lidera może nie wystarczyć sił, ale i tak ewentualna Liga Mistrzów będzie rozpatrywana jako wielki sukces. Dla samej Bundesligi najlepiej byłoby, gdyby ligi nie wygrał Bayern. Wyszłoby to wszystkim na dobre, a na pewno drużynie Roberta Lewandowskiego, która po słabszym roku zawsze wraca dwa razy mocniejsza

Mój typ: RB Lipsk- trochę życzeniowo, ale lidze przydałby się powiew świeżości

Serie A

Na Półwyspie Apenińskim Juventus w końcu znalazł godnego przeciwnika do walki o Scudetto. Ekipa Antonio Conte bowiem cały czas depcze po piętach Starej Damie. Wielu ekspertów we Włoszech uważa, że właśnie między tymi drużynami rozegra się sprawa mistrzostwa. Jest to wielce prawdopodobne, ale za ich plecami czyha też pewien zespół z Rzymu. Mowa oczywiście o Lazio, które w tym sezonie może zostać czarnym koniem i wszystkich pogodzić. Duża zasługa w tym niezawodnego Ciro Immobile. Włoch po 18 meczach ma na swoim koncie 20 bramek! Jest to rewelacyjny wynik i jeśli utrzyma dyspozycje z jesieni, kto wie dokąd zaprowadzi swoją drużynę. Fakty są takie, że w końcu w Serie A się dzieje. Juventus nie dominuje tak jak w poprzednich latach i jest szansa żeby go zdetronizować. Miejmy tylko nadzieje, że 1 marca w meczu Juventus vs Inter, zobaczymy dwie ekipy, których różnica punktów będzie minimalna. Ale to byłby mecz!

Mój typ: Inter

La Liga

Tak jak pisałem ostatnio w podsumowaniu rundy jesiennej dziwny jest to sezon w Hiszpanii. Real, Barcelona i Atletico znajdują się w fazie przebudowy i widać to w grze. Wielokrotnie zdarzają im się mecze, w których nie przypominają samych siebie z przed lat. Widać, że każdy z tych wielkich klubów na nowo poszukuje swojej tożsamości. Mimo słabszej dyspozycji trzech gigantów, nie zanosi się żeby ktoś inny sięgnął po mistrzostwo. Co prawda blisko w tabeli znajduje się Sevilla, lecz ciężko sobie wyobrazić żeby wskoczyli na pierwsze miejsce. W letnim okienku też dokonali rewolucji kadrowej i raz po raz zdarzają im się wpadki. Wszystko wskazuje na to, że sprawa mistrzostwa rozegra się między Barceloną, Realem i Atletico. Pytanie brzmi kto ma na tą chwilę największą szanse? Na to pytanie ciężko odpowiedzieć, ale jeśli miałbym wybierać, to postawiłbym na Real. Zizu poukładał swoją drużynę i jedyną bolączkę stanowi słaba skuteczność w ataku. Same bramki Benzemy nie wystarczą i jeśli Królewscy marzą o zdetronizowaniu Barcelony, muszą zacząć wykańczać sytuację z zimną krwią.

Mój typ: Real Madryt


Szymon Klauza

@serekk77

Najmłodszy w redakcji. Kibicuję Realowi Madryt i Liverpoolowi. Uwielbiam Premier League, La ligę oraz Bundesligę. Poza piłką wielki fan Remigiusza Mroza.

Komentarze