Polacy za granicą

Z ligi kazachskiej do reprezentacji? Czemu nie!

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Pressfocus, Newspix

Tagi

Jacek Góralski na dniach zmieni Ludogorec Razgrad na wicemistrza Kazachstanu - Kairat Almaty. Kierunek może niektórych nieco dziwić, jednak wydaje się, że to nie przekreśli szans 27-letniego pomocnika na wyjazd na Euro 2020. 

Góralski z kraju wyjechał latem 2017 roku, gdy związał się umową z bułgarskim potentatem Ludogorcem Razgrad. Ruch ten był oczywiście szeroko komentowany, gdyż sama siła tejże ligi, poza kilkoma klubami, jest dosyć średnia. Fakt był jednak taki, że Góralski trafił do klubu, w którym o wiele bardziej można się rozwinąć, niż w naszej lidze. Cała akademia piłkarska Bułgarów składa się z pięciu boisk pełnowymiarowych (w tym jednym ze sztuczną murawą) oraz jednego mniejszego do podstawowych treningów. Na obiekcie istnieje także specjalna siłownia i nowoczesny obiekt do odnowy biologicznej.

Góralski nie brał sobie do głowy panującej rywalizacji w środku pola i dosyć szybko zaczął się wdzierać do składu. Oczywiście trudno było mu regularnie znajdować się w wyjściowej jedenastce, jednak mimo to, gdy już dostawał szansę pokazania swoich możliwości, z reguły nie zawodził. Im dłużej przebywał w klubie z Razgradu, tym także łapał większą regularność gry, trzeba dodać, że w pełni zasłużenie.

Wychowanek Zawiszy Bydgoszcz w trakcie dwuipółletniego pobytu w zespole Orląt, dwukrotnie sięgał po mistrzostwo kraju i wystąpił w 61% spotkań ligowych. Trzeba przyznać, że jest to całkiem dobry wynik, z racji już wcześniej wspomnianej rywalizacji w środku pola. Bardzo dobrze Góralskiemu wiodło się także w europejskich pucharach. Ludogorec z nim w składzie dwukrotnie awansował do fazy grupowej Ligi Europy, a raz zdołał dostać się do fazy pucharowej. Jacek w większości tych spotkań dostawał swoje minuty i był bardzo cenną postacią drugiej linii.

Poprawny rozwój Góralskiego, jesienią trwającego sezonu miał w końcu przełożenie na jego grę w reprezentacji. Bardzo solidny występ przeciwko Macedonii Północnej, a następnie jeszcze lepszy przeciwko Słowenii, spowodował masę pozytywnych opinii płynących od polskich kibiców. Góralski pokazał, że nie musi być tylko zawodnikiem od destrukcji, a także może wnieść trochę świeżości w poczynaniach ofensywnych.

Zarząd bułgarskiego klubu widząc taki rozwój sytuacji, bardzo chciał przedłużyć wygasający z końcem sezonu kontrakt z Góralskim, jednak do tego ostatecznie nie doszło. Zainteresowanie jego osobą już przed rozpoczęciem zimowego okienka przejawiało kilka zespołów. Gdy już w styczniu nie udało się porozumieć w kwestii kontraktu z Ludogorcem, trener nie zabrał Góralskiego na obóz przygotowawczy i jasne było, że na dniach ujrzymy go w nowych barwach.

Kazachstan zagrozi jego pozycji w reprezentacji?

Na danym etapie kariery, wielu piłkarzy ma w głowie chęć dobrego zarobku. Wygląda na to, że nie inaczej było w przypadku Góralskiego. Jak podał Przegląd Sportowy, zainteresowanie nim przejawiały aż trzy kluby tureckie, jednak najbardziej konkrety okazał się kazachski Kairat Almaty. Obecny wicemistrz kraju, jest bardzo poukładany pod względem finansowym, jak i organizacyjnym. Góralski zatem może tam liczyć na bardzo przyjemną pensję, a do tego warto dodać fakt, że nowoczesna, niedawno otwarta baza treningowa także musiała grać wielką rolę w podjęciu decyzji. Cały obiekt klubu nie tak dawno bardzo wychwalał Konrad Wrzesiński, który był w wielkim szoku po tym, co tam ujrzał.

“ Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Kosmos! Jest tu absolutnie wszystko. Zupełnie inny poziom w zderzeniu z polskimi warunkami, w których do tej pory pracowałem. Kilka boisk treningowych z naturalną i sztuczną nawierzchnią. Podgrzewana płyta, na której można trenować nawet przy minus siedmiu stopniach. Wielka siłownia, bieżnia antygrawitacyjna, którą mogą pochwalić się nieliczne kluby w ekstraklasie, odnowa biologiczna, pokoje do relaksu, stołówka z najlepszymi produktami, apartamenty dla piłkarzy. Właściwie można się stąd nie ruszać. “

Cóż, to dobitnie pokazuje, jak można dobrze zarządzać finansami i dbać o rozwój nie tylko swojego klubu, ale i po części całego futbolu kazachskiego - wraz z dobrze znaną Astaną. I nie warto w tym momencie głowić się nad tym, jakim cudem Wisła Kraków zdołała ściągnąć do siebie jednego zawodnika z tego klubu, gdyż nie była to dla nich już wielce perspektywiczna opcja, a w zimowym okienku już krok po kroku wzmacniają się o wiele lepszymi nazwiskami.

Nasuwa się jednak pytanie. Czy Góralski grający wiosną w lidze kazachskiej, nadal może być kimś, kto da odpowiednią jakość w reprezentacji? Zdecydowanie uważam, że tak. Skoro mamy na uwadze fakt, że w Bułgarii zdołał się rozwinąć piłkarsko, co jak już też wspominałem udowodnił nam w jesiennych meczach międzynarodowych, to także i w Kazachstanie, mając duże możliwości treningowe, spokojnie powinien podnosić swoje umiejętności. Owszem, połowa kazachskich klubów nie da mu takiej rywalizacji, co chociażby w poprzedniej lidze, bo jest oczywiście całościowo nieco słabsza, jednakże to nie powinno go skreślać. Kogo na zdrowy rozsądek moglibyśmy rozpatrywać w kontekście reprezentacji, przy utracie Krystiana Bielika? Naturalną opcją do sprawdzenia wydaje się cały czas Rafał Augustyniak. Wiosną w AEK-u Ateny do gry może wrócić bardziej ofensywny Damian Szymański, a wiele osób ma nadzieję, że w końcu prawdziwą szansę u selekcjonera Brzęczka dostanie Karol Linetty.

Góralski może się cieszyć z powodu w miarę małej rywalizacji na pozycji defensywnego pomocnika i po prostu nie należy go skreślać, mimo transferu do takiej ligi. Pamiętajmy w którym miejscu jest obecnie nasza ukochana Ekstraklasa. 


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze