Polacy za granicą

Rafał Kurzawa wraca na duńskie boiska

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Esbjerg Twitter, Esbjerg Twitter

Tagi

Wiele w ostatnim czasie mówiło się o powrocie Rafała Kurzawy do Górnika Zabrze. Zimowe okienko przyniosło jednak inne rozstrzygnięcia i finalnie nasz pomocnik został wypożyczony do duńskiego Esbjerg fB. Jest to zatem jego powrót na tamtejsze boiska, po półrocznej przerwie. 

Kurzawa swoją przygodę w SC Amiens zaczął dosyć dobrze. Mając łatkę czołowego pomocnika naszej ligi, dostawał regularnie szansę na początku sezonu, pojawiając się na placu gry sześciokrotnie w przeciągu ośmiu kolejek. Ten czas pozwolił jednak na negatywną weryfikację jego możliwości. Występy naszego zawodnika były bardzo krytykowane przez trenera Pellisiera, który otwarcie przyznawał, że poza techniką i stałymi fragmentami gry, nic u niego nie funkcjonuje należycie. Cały sztab szkoleniowy wtedy kompletnie zwątpił w to, że może on wnieść odpowiednią jakość do pierwszego zespołu. Całą złą sytuację Kurzawy w Amiens pogorszył też fakt utrudnionego porozumiewania się, spowodowaną barierą językową.

W ostatnim dniu poprzedniego zimowego okna transferowego nastąpił cud i Kurzawa został wypożyczony na pół roku do duńskiego FC Midtjylland. Co ciekawe, do tego właśnie zespołu, reprezentant Polski mógł trafić już latem, jednak wtedy Duńczycy nie doszli z nim do porozumienia. Wiele osób wierzyło, że Kurzawa dzięki temu wypożyczeniu, będzie mógł wrócić do regularnego grania. Duże pochwały tuż po transferze, nasz zawodnik zebrał od dyrektora sportowego Svenda Graversena:

„Wyróżnia się techniką, świetnie wykonuje stałe fragmenty, dobrze podaje. Występujemy w systemie 3-4-3, a do niego Rafał świetnie pasuje„

Ku dużemu zaskoczeniu, 26-letni pomocnik z dużymi problemami rozpoczął rundę wiosenną i dopiero po ponad miesiącu zdołał zadebiutować w pierwszym zespole, w końcówce sezonu zasadniczego.

W grupie mistrzowskiej Superligaen, Kurzawa radził sobie już nieco lepiej, jednak zaliczenie pięciu występów w dziesięciu kolejkach, z pewnością nie było szczytem jego ambicji. Dużym ciosem dla niego było także niewystąpienie w meczu finału Pucharu Danii - wygranego przez Midtjylland po rzutach karnych z Bröndby IF.

Zmiana klubu była koniecznością

Po zdobyciu przez Wilków wicemistrzostwa Danii, zapadła decyzja o zatrzymaniu Kurzawy u siebie na kolejny sezon, jednak sam zawodnik zszokował i odrzucił taką możliwość. Kosztem tego wrócił do SC Amiens i założył sobie, że nawet jak nie wywalczy sobie miejsca w zespole, to będzie sobie szukał innego klubu i wykluczył ewentualny powrót do Ekstraklasy.

Letnie okienko nie przyniosło jednak większych konkretów, mimo rzekomego zainteresowania tureckich klubów, w tym Caykur Rizesporu. Im bliżej było jego końca, tym priorytety Kurzawy musiały się zmieniać i jego powrót do Polski wydawał się być coraz bardziej realny. Tak też niestety ostatecznie się nie stało, poprzez nagłe rozbieżności w rozmowach między SC Amiens a samym zawodnikiem.

Jak można się domyślić, pozostanie Kurzawy we francuskim zespole, zwiastowała całkowicie straconą rundą jesienną. 26-latek ani razu (!) nie znalazł się nawet w kadrze na mecz ligowy, czy chociażby w pucharze krajowym. Pod koniec rundy jesiennej, temat przenosin Kurzawy do Górnika zaczął powracać, przy czym wydawało się to o wiele bardziej realniejsze do zrealizowania, niż wcześniej.

Styczeń przed długi czas nie dawał żadnych rozstrzygnięć odnośnie przyszłości niespełna 27-latka. Więcej pisało się o sytuacji transferowej innego Kurzawy, o imieniu Layvin, który jest o krok od przejścia do Juventusu. W końcu jednak także Rafał pojawił się w naszych mediach, ale co zaskakujące nie była to informacja o powrocie do Górnika Zabrze, a wypożyczenie do przedostatniego obecnie zespołu duńskiej Superligaen - Esbjerg fB.

Źródło: Esbjerg fB Twitter

Zespół z zachodniej Jutlandii, po bardzo nieudanej jesieni szukał zawodników, którzy będą mogli wzbogacić możliwości ofensywne i ostatecznie zdecydowali się na polskiego pomocnika. Warto dodać, że w kontrakcie wypożyczenia znalazła się klauzula ewentualnego wykupu po sezonie. Tuż po finalizacji, z klubu napłynęły pozytywne słowa o Kurzawie, doceniające jego umiejętności.

”Rafał Kurzawa to utalentowany zawodnik, który da nam więcej możliwości w linii pomocy i zapewni większą elastyczność i jakość. Może grać zarówno na skrzydle, jak i w środku pola.”

Skoro już nie udało się Kurzawie wrócić na polską ziemię, to uważam, że powrót na duńskie boiska może mu wyjść także na dobre. Zespół co prawda jak wspominałem walczy o utrzymanie, ale patrząc na to z drugiej strony, to zmusi na danie szansy naszemu zawodnikowi, z wiarą, że zacznie mieć udział w poprawie wyników. Warto także pamiętać, że w lidze duńskiej dobre stałe fragmenty gry mogą być kluczem, a Kurzawa jak mało który polski zawodnik, jest w tym świetny. 


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze