Inne Ligi

Karamoko Dembele – książę celtyckich rejonów

Ziemowit Dziopa @dziopixz

Fot: Celtic FC, Celtic FC

Tagi

Rocznik 2003, w drużynie Celticu do lat 20 zadebiutował mając ledwie trzynaście wiosen. Z tego na dobrą sprawę zasłynął na świecie. Ma ledwie 160 cm wzrostu, ale niscy piłkarze mają często dryg do futbolu. Dembele wciąż ma jeszcze trochę dziecięcą twarz. Od siedmiu lat dumnie reprezentuje Celtic, coraz częściej pojawia się także w pierwszym składzie tego zespołu. 

Wszystko zaczęło się w Park Villa BC – piłkarskiej akademii mieszczącej się w stolicy Szkocji, Glasgow. Tam Karamoko stawiał pierwsze kroki na drodze do profesjonalnego futbolu. Tam spędził swoje lata dzieciństwa. Zaczął w wieku pięciu lat, skończył mając lat 10. Wówczas Anglikiem zainteresował się Celtic, który zaproponował rozwój u siebie. Oczywiście Dembele przystał na propozycję. Zapewne nie spodziewał się, że trzy lata później zadebiutuje w zespole Celticu do lat 20 i już zdobędzie rozgłos na całym świecie.

Tak się właśnie stało. Dembele wszedł wprawdzie na ostatnie 10 minut, ale to nie zmieniło faktu, że zapisał się w historii. Nie tylko w historii Celticu czy szkockiej piłki, ale i w historii światowej piłki. Wprowadzenie tak młodego piłkarza oczywiście wiązało się z bardzo dużym ryzykiem – po pierwsze zainteresowanie mediów. Wtrącanie się opinii publicznej w prywatne życie 13-latka mogłoby źle wpłynąć na Karamoko. Ponadto mecze do lat 20 to jest już profesjonalny poziom. Styczność z profesjonalną piłką w tak młodym wieku mogła pokazać chłopakowi, że jeszcze mu daleko do pewnego poziomu. Mogłoby wywrzeć to negatywny wpływ na psychikę chłopca. Obawy były, ale Dembele został wprowadzony na ledwie dziewięć minut. Poradził sobie z presją dziennikarzy, natłokiem informacji o nim. Najlepszym dowodem na to jest to, że Dembele jest ciągle uznawany za olbrzymi talent. I uwaga – jest olbrzymim talentem.

O Karamoko przez dłuższy czas biły się dwie reprezentacje – Anglia i Szkocja. Miał także możliwość gry dla reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej – z tego właśnie kraju pochodzili jego rodzice. Mimo to Dembele od początku był sceptyczny wobec gry dla reprezentacji z czarnego lądu. Najbardziej w walkę o niego zaangażowała się Szkocja. Działacze Szkockiego Związku Piłki Nożnej często powtarzali, że bardzo chcieliby mieć 16-latka na swoim pokładzie. Nastolatek grał już w reprezentacji Szkocji do lat 16 i do lat 17. Mimo to przeważały występy dla Reprezentacji Anglii do lat 16, gdzie miał już na koncie trzy gole. Finalnie Karamoko Dembele zdecydował, że będzie reprezentował Anglię – kraj, w którym dorastał.

Na chwilę obecną Karamoko jest jeszcze daleki od pierwszego zespołu, ale powoli jest wprowadzany w profesjonalną piłkę i zapewne za rok, może dwa dla kibiców Celticu codziennością będzie widok Anglika w pierwszym zespole. O ile nie odejdzie z Glasgow, ponieważ już media trąbią o zainteresowaniu usługami 16-latka. W ubiegłym roku mówiono o tym, że PSG, Chelsea FC oraz Arsenal planują zakup nastoletniego prawoskrzydłowego.

Dembele z reguły występuje na pozycji prawoskrzydłowego. Jest fenomenalnym dryblerem, ponadto potrafi wyjść z każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji na boisku. Trzeba naprawdę dobrze zająć się kryciem i przeszkadzaniem 16-latkowi, aby oddalić zagrożenie jakie niesie ze sobą jego osoba. Ponadto jest bardzo szybki, na boisku prezentuje inteligentna grę – wie do kogo zagrać, wie kto w danym momencie będzie w danym miejscu. Gra bardzo płynnie, z wielkim luzem w środku. Kiedy jest w trudnej sytuacji to zawsze sam znajdzie z niej jakieś wyjście na którym zyska on i jego drużyna. Jak na razie Dembele występuje w rezerwach Celticu, ale w tym sezonie już pograł kilka minut w Szkockiej Premiership i Lidze Europy.

Karamoko jest bardzo bliski pierwszego składu Celticu. Pewnie wraz z pierwszymi regularnymi występami pojawi się większe zainteresowanie jego osobą, a nawet transfer. 16-latek dostaje co jakiś czas szansę, aby powoli się aklimatyzował. To jest bardzo dobre podejście klubu. Wypuszczanie kogoś z marszu do pierwszego składu jest nieodpowiedzialne i nie zawsze kończy się happy endem. Celtic prowadzi odpowiedzialną politykę kształcenia młodych piłkarzy. Widać to na przykładzie Karamoko, ale myślę, że jeszcze większej ilości młodych piłkarzy. Fajnie by było, gdyby Karamoko nie odchodził z Celticu. Brzmię jak głupiec, ale taka ma dziwna zachcianka, żeby wrócił ten wielki Celtic. Dla mnie starcie właśnie Celticu i Rangersów było takim mniejszym „El Classico”. Lubiłem to, bardzo lubiłem też zespół „The Bhoys”. Wciąż mam w pamięci to jak Celtowie ulegali Legii Warszawa. Widać, że coś się tknęło i coś się zmieniło. W Celticu na plus, w Legii na minus. Jest trochę talentów, rozwijają się w dobrym tempie. Karamoko z czasem będzie symbolem Celtów. Wierzę w to. Widać w jego grze zaangażowanie, ten stoicki spokój z jakim podchodzi do futbolu. Kto wie, może w środku się stresuje, może się trzęsie, ale na zewnątrz robi to z taką swobodą jakby nie grał o sławę, pieniądze i trofea, wszak o zwycięstwo w losowym meczu Fify. Może tak się nie powinno robić, z czasem będzie oczywiście trudniej, gdy pojawią się trudniejsi rywale, ale Karamoko będzie się rozwijał, będzie lepszy. W jego grze widać postępy, dojrzałość. Ale jest w niej namiastka młodzieńczej spontaniczności. Karamoko lubi zaskoczyć na boisku, czasem gra ryzykownie, nierozsądnie, ale w tym wypadku cel uświęca środki i liczy się efekt. Sobie, państwu i Panu Dembele życzę, aby ta spontaniczność i niekiedy ryzyko nie znikało z jego gry. Dlaczego? Albowiem jest to piękne. A po co niszczyć coś pięknego?

…  


Ziemowit Dziopa

@dziopixz

Piszę o żużlu http://rafalmartuszewski.com. Kocham The Reds. Największy fan Davide Bellego na żużlowym Twitterze.

Komentarze