Serie A

Serie A w obliczu koronawirusa

Sebastian Warowny @S_Warowny

Fot: Calzioefinanza, Calzioefinanza

Tagi

W życiu są takie sytuacje, kiedy piłka nożna schodzi na dalszy plan, nawet jeśli jest dla człowieka częścią życia. Mimo, że Italia jest świątynią futbolu, ludzie rozmawiają i żyją piłką na każdym metrze kwadratowym to właśnie nadszedł taki moment, bo przecież nie ma nic ważniejszego niż zdrowie człowieka. Niestety koronawirus dotarł do Włoch, zbudował swoje osiedla w wielu miejscach i tymczasowo paraliżuje włoski futbol.

Kwestią czasu było dotarcie wirusa do Europy, ale zadajmy sobie pytanie, dlaczego najbardziej „spodobały” mu się Włochy. Myślę, że przyczyną mogą być międzynarodowe porty lotnicze. W regionie Lombardii, gdzie ognisko zachorowań jest największe są aż cztery lotniska: Mediolan – Malpensa, Mediolan – Linate, Bergamo – Orio al Serio, Brescia – Montichiari, z których bardzo często odbywały się loty do Azji i z powrotem. Czy Włosi mogli się tego spodziewać? Myślę, że włoski rząd na pewno, ale nie obywatele. A już na pewno nikt się nie spodziewał tego, że wirus zbierze ze sobą tak ogromne żniwa. Dotychczas 29 zgonów i 1128 zakażeń.

Koronawirus zaczął wymuszać zmianę terminarzu Serie A. Tydzień temu włoski rząd przełożył cztery mecze: Atalanta – Sassuolo, Inter – Sampdoria, Hellas Verona – Cagilari oraz Torino – Parma. W ten weekend nie odbędzie się pięć meczów, które miały odbyć się bez udziału publiczności, w tym hit kolejki pomiędzy Juventusem a Interem Mediolan. Z jednej strony sympatycy futbolu mogą być szczęśliwi, bo nie będą musieli przełączać kanałów między El Clasico a Derbami Italii. Innym argumentem przemawiającym za tym, że przeniesienie tego meczu na 13 maja jest dobrą decyzją włodarzy Serie A jest to, że puste trybuny by do tego krajobrazu nie pasowały, a już tym bardziej jeśli to będzie mecz o Scudetto. Nie wszyscy jednak na tym skorzystają, na pewno nie Inter, który w maju będzie musiał rozgrywać mecze średnio co trzy dni (o ile Conte nie odpuści Ligi Europy). Ciężko może mieć także Juventus oraz Atalanta. Najkorzystniejszą sytuację z drużyn bijących się o mistrzostwo ma Lazio. Zdążyli rozegrać mecz z Genoą, z Pucharu Włoch odpali w ćwierćfinale, z europejskich pucharów w fazie grupowej. Simone Inzaghi będzie mógł się skupić całkowicie na walce o Scudetto.

https://twitter.com/m_bednarczyk/status/1233718396732280832

Absurd goni absurd 

W niedzielnym wydaniu: "La Gazzetty dello Sport” można było ujrzeć wywiad z dyrektorem zarządu Interu Mediolan, Giuseppe Marottą, który stwierdził, że Inter został skrzywdzony, a majowy kalendarz jest absurdalny. Swoją wypowiedź podsumował słowami:

Liga jest ustawiona 

Z jednej strony można przyznać mu rację, ale jeśli spojrzy się na fakt, że Lega Calcio zaproponowała Interowi i Juventusowi rozegranie meczu w poniedziałek z otwartymi trybunami, a Inter kategorycznie odmówił to ciężko zrozumieć tę decyzję.

Innym absurdem jest fakt, że mecz Lecce z Atalantą miał odbyć się bez kibiców. Pod wpływem nacisków decyzja została zmieniona. Kibice Atalanty na swój stadion nie mogą wejść, ale na stadion rywali już tak? Jest wiele innych kontrowersyjnych decyzji, przykładowo w Rzymie mecze mogą być rozgrywane, a w regionie Piemontu już nie, mimo podobnej liczbie zarażonych w obu tych regionach.

Koronawirus jest ogromnym zagrożeniem dla naszego zdrowia, ale i dla czystej rywalizacji sportowej, którą emocjonujemy się każdego tygodnia. Jeśli mecze w następnej kolejce zostaną przełożone to sytuacja w lidze włoskiej może wyglądać niezbyt ciekawie, ponieważ nie będzie czasu, żeby upchać wszystkie zaległe mecze. Najważniejsze będą najbliższe dni, tygodnie, bo przecież nie tylko Serie A może stać pod znakiem zapytania, ale także zbliżające się Euro 2020 i Igrzyska Olimpijskie. 


Sebastian Warowny

@S_Warowny

Głównie Serie A i Premier League. Sympatyk Lecha, Realu i Milanu. Nieobojętny na inne ligi czy dyscypliny sportowe.

Komentarze