Polacy za granicą

Jak nie w marcu to kiedy? Czas zaufać Damianowi Kądziorowi!

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Dinamo Zagrzeb, Dinamo Zagrzeb

Tagi

Marzec jest miesiącem, w którym nasza reprezentacja rozegra dwa  mecze towarzyskie. Będzie to idealny czas na sprawdzenie pewnych schematów gry, a co ważne zawodników z głębokiej rezerwy w trakcie eliminacji. Pojawia się zatem idealny moment na danie szansy Damianowi Kądziorowi, który w Chorwacji rozgrywa bardzo dobry sezon. 

Damian Kądzior po raz ostatni wystąpił w reprezentacji 10 czerwca zeszłego roku. Wtedy jak dobrze pamiętamy dał świetną zmianę w meczu z Izraelem, gdy zaledwie siedem minut po wejściu na plac gry podwyższył wynik na 4:0. Było to zarazem jego pierwsze trafienie w czwartym występie z orzełkiem na piersi. Łącznie za kadencji selekcjonera Jerzego Brzęczka 27-letni obecnie skrzydłowy uzbierał do tej pory 89 minut, a te 13 minut z Izraelem było jego jedynym dorobkiem w eliminacjach do Euro 2020.

Letnia przerwa od meczów eliminacyjnych zagrała na niekorzyść Kądziora. U naszego zawodnika pojawiły się krótkotrwałe problemy w klubie, przez które na starcie sezonu grał nieco mniej - szczególnie w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Cała ta sytuacja odbiła się na reprezentacji, gdyż selekcjoner Brzęczek we wrześniowych spotkaniach dwukrotnie postanowił nie zgłaszać go nawet do kadry meczowej.

Gdy już wszystko wróciło do normy, Kądzior zaczął ponownie szaleć na chorwackich boiskach. Począwszy od końcówki września, łącząc ligę i krajowy puchar, polski skrzydłowy w dwunastu spotkaniach zanotował aż siedem bramek i sześć asyst. Jego świetna forma zaowocowała debiutem od pierwszych minut w Lidze Mistrzów i zaliczenie asysty przeciwko wielkiemu Manchesterowi City. Liczby Kądziora robiły wtedy olbrzymie wrażenie. Jednak czy aby na każdym? Nie do końca. Selekcjoner Brzęczek oczywiście w październiku i listopadzie nie wysyłał już zawodnika Dinama na trybuny, jednakże jakiejkolwiek szansy gry nie zamierzał mu dawać. Możliwości ku temu miał, patrząc na to, że graliśmy w tym czasie mecz chociażby z Łotwą.

Owszem, ktoś może powiedzieć, że słusznie selekcjoner do końca walczył o punktowanie w celu lepszego rankingu, przez co nie zdecydował się na eksperymentowanie. Czy jednak nie można było dać szansy Kądziorowi w meczu z wspominaną Łotwą - czyli najsłabszym zespołem w grupie? Czy także nie było takiej możliwości nawet w wyjazdowym meczu z Izraelem, gdy cały mecz na ławce spędził Kamil Grosicki? Nie trzeba tu oczekiwać pierwszego składu, ale mając trzy zmiany w meczu, wypada docenić zawodnika, który ma bardzo dobry czas w klubie.

Można było wyczuć w niektórych wywiadach Kądziora pewną formę rozczarowania. Co prawda jest to zawodnik, który stara się zawsze akceptować swoją pozycję i mimo to nadal walczyć o swoje, ale gdy na horyzoncie jest czerwcowy turniej, a i forma dopisuje to niecierpliwość była i jest całkowicie zrozumiała. Bardzo istotnym faktem jest to, że Kądzior po tak udanej rundzie jesiennej nie spuścił z tonu. W siedmiu spotkaniach tego roku (liga + puchar), jego dorobek to cztery bramki i jedna asysta. Na ten moment zatem w 28 spotkaniach, 27-latek strzelił 12 bramek i zanotował 8 asyst.

Jeden z najlepszych zawodników w 1. HNL

Siła ofensywna Dinama Zagrzeb opiera się w głównej mierze na dwóch skrzydłowych. Najlepszym strzelcem zespołu jest Miroslav Orsić, mający 12 trafień, a o trzy mniej ma właśnie Damian Kądzior. Dosyć ciekawa sytuacja jest ze snajperem Bruno Petkoviciem, który ma na koncie zaledwie 5 bramek, ale dużo lepiej idzie mu asystowanie partnerom, gdyż aż 8-krotnie był autorem ostatniego podania.

Warto przyjrzeć się także klasyfikacji kanadyjskiej po 25. kolejkach 1. HNL. Z niej wynika, że Damian Kądzior na ten moment jest na czwartym miejscu:

1. Mirko Marić (NK Osijek): 17 bramek + 4 asysty - łącznie 21 punktów.
2. Kristijan Lovrić (HNK Gorica): 11 bramek + 7 asyst - łącznie 18 punktów
3. Miroslav Orsić (Dinamo Zagrzeb): 12 bramek + 5 asyst - łącznie 17 punktów
3. Damian Kądzior (Dinamo Zagrzeb): 9 bramek + 8 asyst - łącznie 17 punktów
.
.
.
9. Bruno Petković (Dinamo Zagrzeb): 5 bramek + 8 asyst - łącznie 13 punktów

Pozycja Kądziora naprawdę robi wrażenie. Dużym pozytywem także jest fakt dobrej jego gry na tle czołówki ligowej. Z zespołami z pierwszej piątki, polski skrzydłowy strzelił 5 bramek i 4-krotnie asystował, zatem jest to większość jego dotychczasowego dorobku.

Owszem, kwestią dyskusyjną cały czas może być poziom ligi chorwackiej, zdaniem wielu porównywalny do polskiej Ekstraklasy. Jak to zatem u nich wygląda? W ostatnich latach w Chorwacji (poza Dinamo) najwięcej dobrego można mówić o Rijece, która w ciągu sześciu lat trzykrotnie grała w fazie grupowej Ligi Europy. Warto jednak podkreślić, że 10-zespołowa 1.HNL jest podzielona na “dwie grupy”. Górna część prezentuje naprawdę dobry poziom, mając w swoich składach wielu utalentowanych zawodników. Druga część ligi to już jednak gorszy poziom. Czasami oczywiście te zespoły potrafią zaskakiwać dobrymi wynikami, ale jednak z reguły jest im trudno zagrozić tym lepszym zespołom. W obecnym sezonie do czołowego grona niespodziewanie zbliżył się beniaminek - HNK Gorica, co też pokazuje, że poziom całej ligi zaczyna powoli wzrastać. 

Wszystko przemawia za tym, by w marcowych spotkaniach Damian Kądzior dostał w końcu szansę gry od selekcjonera Jerzego Brzęczka. Wart uwagi w tym temacie jest też fakt, że pozostali skrzydłowi, którzy są częścią reprezentacji, na ten moment nie mają takiej formy jak skrzydłowy Dinama. Sebastian Szymański i Przemysław Frankowski dopiero co zaczęli grę o punkty, a Kamil Grosicki po transferze do West Bromwich jest tylko zmiennikiem. Oczywiście nie można podważać pozycji Grosickiego w reprezentacji, a Kądziora bardziej trzeba łączyć z pozycją na której gra w klubie - czyli prawej stronie pomocy. Tam może nam dać najwięcej dobrego, a jestem przekonany, że w spotkaniach z mocnymi rywalami by się nie podpalił. 

Panie selekcjonerze, najwyższa pora zaufać Damianowi Kądziorowi, ponieważ szkoda mieszać w psychice tak rozpędzonego w rundzie wiosennej zawodnika. Naturalną koleją rzeczy powinno być dawanie szansy tym, którzy w danym momencie grają w piłkę na dobrym poziomie. 


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze