Ekstraklasa

Jaki los spotkał drużynę Wisły Płock z sezonu 2004/05

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: Bartek23ef, Bartek23ef

Tagi

Może i mało kto w to dziś uwierzy, ale w sezonie 2004/05 czwarte miejsce w Idea Ekstraklasie zajęła Wisła Płock prowadzona wtedy przez Mirosława Jabłońskiego. W najnowszym tekście przypominamy jak potoczyły się dalsze losy piłkarzy tej drużyny.

Zacznijmy od bramkarzy. Jakub Wierzchowski przez kibiców kojarzony jest głównie z Górnikiem Łęczna, ale o czym pewnie mało kto dziś pamięta grał również w Werderze Brema. To właśnie z tego klubu w 2003 roku przeniósł się do Płocka. Odszedł z klubu rok po tym świetnym sezonie, przenosząc się do Zagłębia Sosnowiec, potem zaliczył jeszcze epizod w Polonii Bytom i wrócił do Łęcznej, gdzie grał praktycznie do zakończenia kariery. Następnie były reprezentant Polski został trenerem bramkarzy. Drugim bramkarzem w tamtym sezonie był Robert Gubiec, kojarzony głównie z Polonią Warszawa i właśnie Wisłą Płock, gdzie 4 lata później zakończył karierę (po drodze zaliczył też epizod w greckim AS Rodos).

Przejdźmy do linii obrony, a zacząć należy mówienie o niej od Żarko Belady – zawodnika który w latach 2005-2007 był można by rzec gwiazdą Wisły Płock. Karierę zakończył w 2011 roku w klubach ze swojego kraju czyli Czarnogóry. Wraz z nim do Płocka trafił jego rodak Marko Colaković, który w Wiśle spędził dwa lata, acz nie licząc pierwszego pół roku był postacią w zasadzie marginalną. Z Wisły odszedł do swojej ojczyzny gdzie grał do końca kariery w 2014 roku. Kolejnym zawodnikiem o którym warto wspomnieć jest Marcin Janus. Mający na koncie blisko 200 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej wychowanek Gwardii Koszalin po zakończeniu tamtego sezonu odszedł do Lechii Gdańsk, a w 2006 roku zakończył granie na profesjonalnym poziomie, co ciekawe zawodnik ten jest zaprzeczeniem teorii o niewykształconych piłkarzach bowiem ukończył studia na Politechnice Poznańskiej.

Dalej Mitar Peković, który w Wiśle spędził 2 lata i przez pierwsze półtora sezonu był tam podstawowym piłkarzem. Po odejściu z Wisły grał w naprawdę niezłych klubach takich jak Cukaricki Belgrad, Vojvodina Nowy Sad i Anży Machaczkała. Pora na pierwszego z zawodników tamtej drużyny który później zrobił wielką karierę w polskiej piłce. Mowa o Marcinie Wasilewskim, który w tej drużynie był ważnym punktem obrony, a raptem dwa lata później grał już w Anderlechcie Bruksela, a o reszcie jego historii można by napisać oddzielny długi tekst. Podstawowym zawodnikiem tej drużyny był też jeden z symboli Ruchu Chorzów ostatniego 30-lecia, obcokrajowiec który do Polski przyjechał w 1997 i został do dziś. Jednym słowem Mama Dżikia. Po Wiśle grał jeszcze chwilę w ŁKS-ie i Ruchu Chorzów, a potem po latach wrócił w niższych ligach.

Jedną z największych gwiazd tamtej drużyny był Wahan Geworgian. Jednokrotny reprezentant Polski grał później oprócz Wisły jeszcze w Jagiellonii i ŁKS-ie, po czym zniknął na pół roku. Odratowało go KSZO Ostrowiec, a ostatnie lata kariery spędził w Zawiszy Bydgoszcz. W trakcie gry w tym ostatnim klubie głośno było o jego problemach z hazardem, a niedawno mogliśmy przeczytać reportaż o tym, że pochodzący z Armenii były zawodnik dziś handluje na bazarze.

W drużynie tej występowała też legenda naszej ligi, były zawodnik Ruchu Chorzów i Widzewa Łódź - Dariusz Gęsior. Gęsior dwa lata później zakończył karierę w barwach Groclinu Grodzisk Wielkopolski. Dziś pracuje z reprezentacją Polski U-16, wcześniej prowadził reprezentację U-19. Kolejnym po Wasilewskim piłkarzu który dzięki Płockowi zrobił karierę jest Sławomir Peszko, tu również jego kariera wraz ze wszystkimi przypadkami byłaby tematem na nie tylko długi tekst, ale i książkę i liczę, że po karierze skrzydłowy Lechii napiszę swoją autobiografię bo może to być hitowa książka.

W pomocy tej drużyny biegał też Patryk Rachwał, chociaż dziś mało kto kojarzy go z Wisłą Płock, gdzie spędził bądź co bądź 3 sezony. Dziś jednak kojarzymy go głównie z GKS-em Bełchatów, gdzie nie licząc dwóch sezonów przerwy na występy w Polonii Warszawa i Zagłębiu Lubin spędził 10 lat jako piłkarz, a dziś znajduje się w sztabie szkoleniowym Artura Derbina. Kolejnym po Gęsiorze bardzo doświadczonym piłkarzem tej drużyny był Dariusz Romuzga, który jest o tyle ciekawą postacią, że przez całą swoją karierę reprezentował raptem 3 kluby, najpierw przez ponad dekadę Hutnika Kraków, potem przez blisko dekadę Wisłę Płock, a ostatnie dwa lata kariery spędził w Kmicie Zabierzów. Po zakończeniu kariery pracował jako trener. Predrag Vujović spędził w Wiśle raptem rok i nie był to jakiś epizod szczególnie warty odnotowania, w późniejszych latach grał w Serbii, Uzbekistanie i na Węgrzech.

Trzecim zawodnikiem który grał w tamtej Wiśle, a potem zrobił dużą karierę był Ireneusz Jeleń. Również i jego kariera jest tematem na oddzielny tekst. Co ciekawe jesienią obecnego sezonu występował w Piaście Cieszyn grającym w B-klasie. W napadzie Wisły występował też wtedy Arkadiusz Klimek, który w Płocku spędził tylko sezon, po zakończeniu którego trafił do FBK Kowno, grał też dla Hearts i Metalurgsu Lipawa. W ostatnich latach pracował jako trener w niższych ligach.

Paweł Sobczak to zawodnik rodem z Płocka, który jako młody piłkarz reprezentował barwy takich klubów jak Austria Wiedeń, Genoa i Anorthossis. W Wiśle grał po raz ostatni w 2008 roku, po drodze zaliczając jeszcze epizody w Podbeskidziu i Viktorii Koeln. Po odejściu z Wisły reprezentował jeszcze chociażby GKS Katowice i Zdrój Ciechocinek, w barwach którego w 2011 roku skończył karierę. Obecnie co jakiś czas wypowiada się o Wiśle na Twitterze. Ostatnim i zarazem najmniej znanym graczem tej drużyny był Klaudiusz Ząbecki, jednak niewiele można o nim powiedzieć, pograł po Wiśle w Radomiaku, Turze Turek czy Lechii Tomaszów Mazowiecki, jak więc widać kariery wielkiej nie zrobił


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze