Bundesliga

Dlaczego kibicuję zespołowi RB Lipsk?

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: PK Fotografie, by

Tagi

Bundesliga wróciła, a wraz z nią dyskusje kibiców o tym jaki jest najlepszy klub tej ligi. Każdy sądzi inaczej, kierując się własnymi sympatiami, niekiedy nie patrząc na wyniki sportowe. Jedni wskażą na BVB inni na Bayern, a ktoś może wskazać Augsburg. Ale jest jeden klub, który znajduje się w czołówce, a i tak mało kto go wskaże. Co to za klub?

Klub który jest w tej chwili moim ulubionym zespołem w Bundeslidze. W przeszłości jego członkami byli Polacy, ale żaden z nich nie zagrał w Bundeslidze. Chociaż jeden z naszych grał w niższych ligach. Pewnie już domyślacie się o jaki zespół chodzi. Tak, RB Leipzig. I teraz powinien się podnieść głos tłumu oburzonych, hurr, durr, Lipska nie wolno szanować, bo to klub korporacyjny, do tego budowany sztucznie. Ale mam na to odpowiedzi.

Jednym z zarzutów do tej drużyny jest właśnie fakt, że to klub-korporacja. Tylko, że dla mnie zarzucanie tego RB jest bez sensu bo dziś każdy bez mała klub (łącznie z wielbionymi w Niemczech Bayernem i Borussią) są korporacjami. Do tego nie pamiętam by takie głosy podnoszono, gdy w Bundeslidze rozpychać zaczynał się budowany przez koncern Volkswagen VfL Wolfsburg.

Nie zgadzam się też z tym, że klub budowano sztucznie. Fakt, zbudowano go na podwalinach klubu budowanego od V ligi, ale dla mnie jest to lepsze niż miałby przyjść sobie koncern Red Bull, kupić przykładowe SV Sandhausen i od razu być w 2.Bundeslidze. Niektórzy też mówią, że to źle bo klub nie ma żadnej historii… ciekaw jestem czy ci sami ludzie mówiliby to w XX-leciu międzywojennym: „No fajna ta Cracovia, ale nie należy jej kibicować bo jest bez historii” – taki sam sens, przecież klub dopiero zaczynający istnieć nie może mieć historii.

Innym zarzutem wobec RB jest fakt, że nie mają kibiców. To jednak dziwny zarzut, bo gdy oglądam mecze z Lipska na trybunach, jest tam więcej kibiców niż na meczach naszej Ekstraklasy, w której każdy klub ma setki ultrasów. Moim zdaniem zresztą prędzej czy później wokół RB Lipsk wyrośnie ruch kibicowski. Bawią mnie za to porównania, że RB Lipsk to taka niemiecka Nieciecza. Lipsk to spore miasto w którym łatwo znaleźć widownię wśród neutralnych kibiców chcących obejrzeć dobre widowisko. Bruk-Bet Termalica to klub ze wsi leżącej w powiecie tarnowskim. Nie oszukujmy się, różnica jest potężna.

Ale co tak naprawdę podoba mi się w RB Lipsk? To jak budowana jest drużyna. Podczas gdy Bayern ściąga na wypożyczenie podstarzałego Perisicia (acz oprócz niego też młodych zawodników jak Hernandez czy Pavard), Lipsk sięga po młode talenty jak Dani Olmo. Co równie ważne, RB nie przepłaca, podczas bowiem gdy BVB wydaje krocie na 30-letniego Hummelsa, a Bayern przepłaca o jakieś 20 milionów za Hernandeza i o 10 za Pavarda, RB za Olmo płaci tylko 19 milionów. Różnice widać nawet w bilansie transferowym za ten sezon. Podczas gdy Bayern stracił ponad 60 milionów, a Borussia prawie 25, Lipsk poniósł stratę w wysokości nieco ponad miliona euro. Jest to kolejny dowód na to, jak świetnie prowadzony jest ten klub.

Kolejnym powodem, za co uwielbiam RB jest właśnie stawianie na młodzież, która stanowi lwią część zespołu. Koncern Red Bulla stać na to by płacić potężne pieniądze za doświadczonych piłkarzy. Tymczasem klub budowany jest na zawodnikach młodych, będących dopiero na początku swojej kariery. W kadrze zespołu znajduje się wiele wielkich talentów (oczywiście nie są jedynymi w lidze, bądź co bądź w Dortmundzie jest podobnie), ale jedenastka jest praktycznie pozbawiona piłkarzy starszych. Najstarszym grającym piłkarzem klubu jest Gulacsi mający 30 lat – jako jedyny w drużynie. Poza nim powyżej 26 mają jeszcze Orban , Halstenberg, Forsberg i Kampl. Reszta drużyny to zawodnicy młodzi i niezwykle zdolni jak - Upamecano, Konate, Klostermann, Laimer, Haidara, Olmo, Nkunku i Poulsen. A do tego wszystkiego wspominani Forsberg i Kampl oraz Timo Werner.

No właśnie, Timo Werner. Jak ja uwielbiam tego zawodnika. Jest to moim zdaniem, obok Haalanda, obecnie najlepszy klasyczny napastnik w Bundeslidze. Całościowo lepszy jest tylko Robert Lewandowski (który umie trochę więcej niż strzelać bramki). Jednak Lewandowski za 2-3 lata zgaśnie, Haalanda ściągnie ktoś z wielkich, a wtedy Werner rozkwitnie i stanie się numerem jeden wśród napastników Bundesligi.

Liczę, że RassenBallsport w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat, sięgnie po mistrzostwo Niemiec i zakończy wreszcie robiącą się nudną hegemonię Bayernu, której większość ludzi ma dość, a nie oszukujmy się z fenomenalnym Julianem Naggelsmannem są oni jedyną drużyną zdolną zdetronizować klub z Bawarii. Nie chcę jednak by RB zdominowało rozgrywki w Niemczech tak jak RedBull Salzburg w Austrii, nie lubię bowiem dominatorów i gdybym był szefem FIFA wprowadziłbym przepis wedle którego jeżeli przez pięć lat z rzędu klub zdobywa tytuły mistrzowskie i w szóstym sezonie z rzędu zajmuje pierwsze miejsce, nie ma prawa otrzymać mistrzowskiego tytułu. Byłoby to zdrowsze dla futbolu jako, że promowało by mniejszych i słabszych.

RB Lipsk to na pewno klub, który pokazuje jak można mądrze budować zespół, mając wielkiego sponsora i takie drużyny jak PSG czy Manchester City, które palą pieniędzmi w piecach mogłyby się od Niemców wiele nauczyć. Mam nadzieję, że już niedługo klubowi z Lipska uda się dopiąć celu i odnieść jakiś duży sukces.


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze