No category

Zapowiedź 1. kolejki Bundesligi

Fot: własne, .

Tagi

Bundesliga

W ten weekend — od piątku 18.08.2017 do niedzieli 20.08, będziemy się delektować długo wyczekiwaną 1. kolejką Bundesligi. “W końcu znowu Bundesliga” tak brzmi jedno z najbardziej znanych haseł, każdy kibic długo i z niecierpliwością czekał na tę chwilę — na już 55 sezon Bundesligi. W najwyższej klasie rozgrywek Niemiec rozpoczyna się bój o mistrzostwo, o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach no i oczywiście o uniknięcie spadku.

Spośród 18 drużyn biorących udział w nowym sezonie są dwie, którym udało się bezpośrednio po spadku do 2 Bundesligi awansować znowu do Bundesligi, mowa oczywiście jest o VfB Stuttgart i Hannover 96. Podczas gdy VFL Wolfsburg w ciężkich bólach w meczach barażowych przeciwko Eintracht Braunschweig zdołał się utrzymać. Beniaminkowie Bundesligi na pewno będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony i zrobią wszystko, by ze spadkiem nie mieć nic wspólnego. Obie drużyny pierwsze swoje mecze rozgrywają na wyjeździe i to już na starcie może być małym utrudnieniem, bo wiemy, jak ważne jest dobre wejście w sezon.

W walce o europejskie puchary z największymi nadziejami podchodzą Schalke 04, Borussia Mönchengladbach, Bayer Leverkusen i VFL Wolfsburg. Drużyny te już zasmakowały w swojej historii mniejsze i większe sukcesy w Europie, choć realnie patrząc rywalizacja jest ogromna i tym klubom będzie ciężko o miejsce premiujące grę w Lidze Mistrzów, a nawet w Lidze Europy. Drugi aspekt to niemieckie kluby w europejskich pucharach — jak wiemy SC Freiburg odpadł już w eliminacjach Ligi Europy, a TSG Hoffenheim stoi przed arcytrudnym zadaniem w meczu rewanżowym przeciwko FC Liverpool w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. To spowodowało, że po raz pierwszy od kilku lat Bundesliga wysyła na bój o Puchar Europy tylko 3 zespoły, z czego debiutant RB Lipsk będzie losowany z 4 koszyka, co powoduje, że “grupa śmierci” jest niemal pewna.

Zapraszam na zapowiedź 1. kolejki Bundesligi sezonu 2017/18.

Bayern Monachium — Bayer Leverkusen

Bayern łapie formę, a Bayer ze słabą kadrą!

Rekordowy mistrz Niemiec zwłaszcza w okresie przygotowawczym nie zachwycał. Nie tylko podczas pobytu w Azji, gdzie polegli w dość kiepskim stylu z Arsenalem, Interem i AC Milanem, ale i u siebie na turnieju Audi Cup, gdzie Bayern 4 razy stawał w finale, a 3 razy turniej wygrywał, prezentował się kiepsko — skończyło się na półfinale, gdzie Liverpool rozbił Bayern 3:0, a w meczu na pocieszenie Napoli dobiło gospodarza turnieju 2:0. Wypożyczony z Realu Madryt James Rodriguez doznał kontuzji i nie zagra przez kilka tygodni, za to nowy nabytek Corentin Tolisso z meczu na mecz coraz lepiej się z kolegami z zespołu, a Suele i Rudy to chyba najwięksi wygrani okresu przygotowawczego. Bayern z każdym meczem gra coraz lepiej, a lista zawodników kontuzjowanych zaczyna się kurczyć. Co do Roberta Lewandowskiego, pamiętamy uraz kolana w Pucharze Niemiec, to nie ma żadnego zagrożenia i pewnie wyjdzie w pierwszym składzie. Wiadomo luki w składzie po odejściu Lahma i Alonso muszą zostać załatane, ale Ancelotti pewnie ma już swoją wizję na nadchodzący mecz z Leverkusen.

“Aptekarze” trzeba powiedzieć po nieudanym sezonie (brak kwalifikacji do europejskich pucharów), nie zdołał utrzymać swoich najbardziej wartościowych zawodników. Najpierw klub w stronę Serie A opuścił Hakan Calhanoglu, a meksykański snajper Chicharito przyjął ofertę z West Ham United, Ömer Toprak, filar obrony poszedł do Borussii Dortmund. Nowy trener Heiko Herrlich, który bez doświadczenia w Bundeslidze stoi przed ciężkim zadaniem, jakim jest z reszty piłkarzy jacy zostali uformować drużynę. Wzmocnione na razie zostały szyki obronne — Sven Bender z BVB razem ze swoim bratem mają ustabilizować defensywę, a tak poza tym przyszedł jeszcze Dominik Kohr z Augsburga. Ostatni mecz Leverkusen rozegrał w Pucharze Niemiec z trzecioligowcem Karlsruher SC i wygrał 3:0, ale trzeba zaznaczyć, że 3 bramki padły dopiero w dogrywce. Także piątkowy mecz z Bayernem pozwoli na wyłonienie prawdziwych wniosków o drużynie z Leverkusen, bo na razie jest wielka niewiadoma.

TYP: 1

Hamburger SV — Augsburg

Dwa zespoły z “Falstartem”

Jak co roku w pierwszej rundzie Pucharu Niemiec zdarzają się niespodzianki, tym razem dopadło to właśnie HSV i Augsburg. W sobotę nadarzy się okazja, by zmazać plamę z pucharu Niemiec, bo oba kluby zagrają przeciwko sobie. Kluby dość podobnie zakończyli tamten sezon, z 38 punktami, z pozycjami 13 i 14 i z jednopunktową przewagą nad miejscem barażowym. HSV walcząc o utrzymanie w poprzedniej kampanii znowu spisał się poniżej oczekiwań, pomimo okazałych inwestycji i w tym roku znowu około 20 mln zainwestowano w kadrę. Za drużyną z HSV przemawia gra na własnym stadionie, która właśnie w ubiegłym sezonie zaowocowała ważnym zwycięstwami. Augsburg natomiast na koniec sezonu zanotował na wyjazdach dobre wyniki - 0:0 z Hoffenheimem i 1:1 z Gladbachem. Przewiduje tutaj zacięty pojedynek.

TYP: 1X

VFL Wolfsburg — Borussia Dortmund

Powtórka z finału Pucharu Niemiec 2015

Dwa lata temu Wolfsburg ubiegł BVB w roli pierwszego goniącego Bayern, nie tylko “Wilki” zdobyły wicemistrzostwo, ale także w finale pokonali BVB 3:1, zdobywając po raz pierwszy i jedyny jak dotychczas Puchar Niemiec. Od tego momentu 2 kolejne sezony to już sukcesywny regres formy, jedyne warte wspomnienia, to wygrana w ćwierćfinale z Realem Madryt 2:0 w Lidze Mistrzów. Obecnie stary podział ról wrócił do normy — BVB sięgnęło po Puchar Niemiec i obok Bayernu i RB Lipsk będą reprezentować Bundesligę w Lidze Mistrzów. Borussia jedzie na Volkswagen Arena, która już niekoniecznie jest twierdzą nie do zdobycia, jak pokazał ostatni sezon. Ricardo Rodriguez, Luis Gustavo i Jannes Horn opuścili Wolfsburg — ważni zawodnicy defensywy “Wilków”, klub wydał około 50 mln Euro i trzeba powiedzieć, że ściągnął ciekawych zawodników. W międzyczasie w Dortmundzie aż huczy od kłopotów, głównym sprawcą jest oczywiście Ousmane Dembélé. Podsumowując, Dortmund jest na pewno faworytem, ale mając na uwadze zamieszanie w BVB, Wolfsburg u siebie na pewno może powalczyć, tym bardziej że w końcu zrobili dobre transfery.

TYP: 1X

Hertha BSC — VFB Stuttgart

Hertha dalej z twierdzą w Berlinie?

Czynnikiem, który spowodował, że Hertha BSC będzie grała w Lidze Europejskiej, na pewno była rewelacyjna runda jesienna, ale też świetne występy na własnym stadionie, które nie pozwalały na zbyt wiele drużynom przyjezdnym. VFB Stuttgart mistrz 2 Bundesligi stoi od razu przed ciężkim zadaniem grając na stadionie olimpijskim, z drużyną, która także była objawieniem sezonu, a teraz wzmocniona dodatkowo piłkarzami jak Davie Selke, Mathew Leckie, czy Karim Kekik z Olympique Marseille. Z odejść wartych uwagi na pewno jest obrońca Brooks, który zasilił szeregi zespołu VFL Wolfsburg. Beniaminek zapewnił sobie usługi niemieckiego bramkarza z Leicester City Rona-Roberta Zielera, ale największe wrażenie robią transfery bez kwoty odstępnego Badstubera z Monachium i Dennisa Aogo z Schalke 04. Trener Stuttgartu Hannes Wolfs stoi przed debiutem w Bundeslidze i tak naprawdę boisko wszystko zweryfikuje.

TYP: 1

FSV Mainz — Hannover 96

Interesujący Mainz.

Potem jak jeszcze w rundzie jesiennej Mainz grał w Lidze Europy, tam jednak nic nie ugrał, tak w rundzie wiosennej pod wodzą Martina Schmidta głównie przez to, że z klubu odszedł Yunus Malli, Mainz grał coraz gorzej i tylko dzięki różnicy bramek nie musiał grać w meczach barażowych. Przyszedł nowy trener Sandro Schwarz, a z nim kilku ciekawych grajków — Abdou Diallo z AS Monaco, Alexandru Maxim z VfB Stuttgart, czy następca Cordoby — Kenan Kodro z CA Osasuna. Po odejściu Kariusa do Liverpoolu Mainz kłopotał się z obsadą bramkarza, sprowadzony z HSV Rene Adler na dobre rozwiązał problem. Także zarząd klubu z Mainz wykonał kawał dobrej roboty. Hannover zaliczany jest do grona klubów, które będą zaciekle walczyć o utrzymanie. Pomimo tego, że do beniaminka przyszli doświadczeni zawodnicy: Julian Korb, Pirmin Schwegler i Matthias Ostrzolek niewiem, nie wiem czy to wystarczy na utrzymanie się w Bundeslidze.

TYP: 1

TSG Hoffenheim — Werder Bremen

Priorytet Liga Mistrzów?

Austriacki pomocnik Florian Grillitsch i Serge Gnabry (obaj teraz w Hoffenheim, a wcześniej w Bremie), to 2 zawodnicy z grupy aż jedenastu, którzy opuścili klub z północnych Niemiec. W Bremie ucierpiała na pewno ofensywa — pierwsze to odejście Gnabry'ego (właściciel Bayern Monachium — wypożyczenie do Hoffenheim), drugie to Pizarro, którego już w klubie nie ma. Bremen z West Bromwich Albion wypożyczyło Yuning Zhang, ale czy on razem z Maxem Kruse stworzy tak groźny duet, jak z Gnabrym? Po drugiej stronie Hoffenheim, który na pewno po porażce z Liverpoolem (1:2) będzie podłamany, tym bardziej po dobrej grze. Hoffenheim na pewno jest tutaj faworytem, ale w głowach będzie już rewanż na Anfield Road, pomimo dość kiepskiej sytuacji z pierwszego meczu. Trzeba pamiętać, że drużyna Nagelsmanna w sezonie 2016/17 nie przegrała meczu u siebie (11 zwycięstw). Werder natomiast pomimo tylu odejść radził sobie dość dobrze w przygotowaniach, czeka nas ciekawy mecz.

TYP. X

Schalke 04 — RB Lipsk

Niby drużyny na tym samym poziomie…

Patrząc na wartość wszystkich zawodników z obu drużyn, możemy stwierdzić, że mamy tu do czynienia z drużynami równymi sobie. Powodem na pewno jest to, że pomimo słabego sezonu (brak udziału w europejskich pucharach) Schalke udało się utrzymać utalentowaną młodzież w klubie — Max Meyer, Leon Goretzka i Breel Embolo. Do tego zainwestowano około 50 mln Euro, by ostatecznie wykupić Bentaleba z Totenhamu i Konoplyankę z Sewilli. Patrząc na kadrę Schalke 04, śmiało stwierdzam, że kadrę mają na europejskie podboje. Domenico Tedesco nowy, młody, pewny siebie trener wszystko dobrze poukładał. Po drugiej stronie RB Lipsk, który za niedługo zadebiutuje w Lidze Mistrzów jako wicemistrz swojego kraju. Podobnie jak Schalke, udało im się zatrzymać swoich liderów, mam tutaj na myśli Forsberga, Keity, Wernera. Do klubu przyszli także ciekawi zawodnicy - Jean-Kévin Augustin, Ibrahima Konaté, Konrad Laimer i Bruma, a pozbyli się zawodników, którzy już nie będą tak przydatni drużynie...wszystko brzmi bardzo rozsądnie i wydaje się, że przygotowani są na obciążenie ligą, pucharem i Ligą Mistrzów. Jak chcą znowu odgrywać ważną rolę w Bundeslidze, takie mecze trzeba wygrywać, niestety tym razem z Schalke już nie będzie tak łatwo.

TYP: 1X

SC Freiburg — Eintracht Frankfurt

Ciemna strona sukcesu.

Kiedy takie drużyny jak właśnie Freiburg, czy Eintracht Frankfurt grają niesamowity sezon, to prędzej, czy później pojawiają się kłopoty. Freiburg jako beniaminek awansował do eliminacji Ligi Europejskiej (zdążył już nich odpaść), Frankfurt grał nieziemską rundę jesienną. Latem rozpoczęło się okienko transferowe i zaczęła się wyprzedaż! Freiburg stracił siłę w ofensywie — Maximilian Philipp i Vincenzo Grifo, a Frankfurt - Jesus Vallejo, Ante Rebic, Michael Hector, Shani Tarashaj i Guillermo Varela, najbardziej chyba boli odejście bez odstępnego Seferovicia do Benfiki. Do obu klubów zostali ściągnięci zawodnicy, mający zastąpić poprzedników, ale takiej drużyny z poprzednich lat tak szybko się nie zbuduje. Tak stoją naprzeciw siebie dwie drużyny, które chcą przynajmniej namiastkę tego, co przeżyli w poprzednim sezonie. Dla mnie najtrudniejszy mecz do wytypowania Frankfurt cenie nieco wyżej, ale wiem też jak niewygodnym przeciwnikiem jest Freiburg u siebie.

TYP: 1X

Borussia Mönchengladbach — 1. FC Koeln

Małe derby na koniec kolejki.

Na zakończenie kolejki trafiło nam się małe derby Westfalii. W drużynie Heckinga liczne roszady kadrowe - sprzedano z pokaźnym zyskiem 5 graczy, głównie z powodu absencji w europejskich pucharach, ale do Gladbachu trafiło 6 nowych twarzy, za łączną kwotę 35 mln Euro. Podobno dobiegają końca rozmowy dot. pozyskania Juana Iturbe za około 10 mln. W Borussii celują znowu w Ligę Mistrzów, z 9 miejsca z tamtego sezonu, żaden nie jest zadowolony. W Kolonii, jako uczestnik Ligi Europy mają tylko jedno w głowie — jak zastąpić Modeste? W sumie to jedyne warte uwagi odejście z Kolonii. Bardzo dobre ruchy transferowe poczyniono w klubie, z Gijonu przyszedł młody obrońca Jorge Meré, a z Bragi Joao Gueiros. Za Modeste ściągnięto Cordoby z Mainz, który już w pucharze Niemiec strzelił gola, ale w 100% Modeste nie zastąpi. Kolonia jest świetnie zarządzana, przemyślane transfery i w sezon wchodzą bez presji, natomiast w Borussi zasmakowali Ligę Mistrzów i skupianie się tylko na niej, może okazać się zgubne.

TYP:X2


Komentarze