No category

Prosto z Ł3 #1

Marek Osypiuk @OsypiukM

Fot: Własne

Tagi

Lech Poznań i Śląsk Wrocław królują na rynku transferowym obecnego lata, nie oglądając się na nikogo kupują jednego piłkarza za drugim. Co na to obecny mistrz Polski Legia Warszawa? No właśnie zespół Jacka Magiery jest zupełnie na przeciwległym biegunie. Co prawda zespół znacząco się nie osłabił, ale tez nie pozyskał ani jednego gracza. Może to trochę martwić bo warszawski mimo wszystko potrzebuje wzmocnień. Osobną kwestią jest pogrywanie najbardziej znaczącej postaci Legii w poprzednim sezonie Vadisa Odidja Ofoe..

Vadisa gierki z Legią

Kwestia tego czy Vadis odejdzie z Legii czy też zostanie w klubie powoli zaczyna przypominać telenowelę. Legia za „grosze” nawet nie myśli o tym by go sprzedać, jeśli miałby odejść to tylko i wyłącznie za konkretną kwotę, a propozycji zadowalającej Legie wydaje się, że brak. Z drugiej strony do porozumienia odnośnie przedłużenia kontraktu jest równie daleko, a zachowanie samego piłkarza nie pomaga. Na początku tygodnia Odjidja-Ofoe rozmawiał z właścicielem Legii Dariuszem Mioduskim. Piłkarz nie wziął udziału w zgrupowaniu tylko wrócił do Belgii, gdzie na świat przyszło jego dziecko, ale Mioduski jak i sam trener Magiera powoli tracą cierpliwość do piłkarza i nakazali ma natychmiastowo stawić się na zgrupowaniu zespołu. Vadis w niedzielę miał pojawić się w Warce, ale nie obyło się bez komplikacji, rano na Twitterze zakomunikował: „Wszyscy powinni się zrelaksować, są gorsze zmartwienia. Przegapiłem swój poranny lot, ale będę jeszcze dziś w Warszawie". Jak widać zatem sam zainteresowany nie spieszy się do Warszawy, a takie zamieszanie nie służy również samemu zespołowi. Jak zakończy się napięcie na linii Legia – Vadis? Trudno to przewidzieć, ale na pewno Legia nie pozwoli wodzić się piłkarzowi za nos.

I gdzie te transfery?

Okienko transferowe w Polsce zostało oficjalnie otwarte, a Legia wciąż nie pozyskała ani jednego gracza. Priorytet to oczywiście napastnik, którego w zespole brak. Jak również potrzeba wzmocnień na kilu innych pozycjach, ale o tym się nie będziemy rozpisywać bo każdy doskonale wie gdzie i jakie luki ma warszawski klub. Jeden telenowela to Vadis druga natomiast to Krzysztof Mączyński. O tym, że Legia stara się o piłkarza Wisły Kraków pisze się od dawna, ale w tym temacie do tej pory nie nastąpił żaden przełom. Mistrz Polski złożył jedną ofertę, złożył drugą ofertę i to by było na tyle. Bo gdzie zagra pomocnik reprezentacji Polski wie chyba tylko on sam, bo przełomu w sprawie nie ma żadnego. Nie bez znaczenia jest fakt, że Biała Gwiazda jak zawsze jest negatywnie nastawiona do sprzedaży swoich piłkarzy do stolicy. Być może pierwszym wzmocnieniem zostanie stary dobry znajomy czyli Łukasz Moneta. Mistrz Polski bowiem jest skłonny aktywować klauzulę pierwokupu i ściągnąć 23-latka z Ruchu Chorzów z powrotem do siebie za ok. 100 tys. euro. Legia szuka nowego napastnika ale jak pokazały dwa pierwsze sparingi budzi się Daniel Chima Chukwu. Piłkarz, który dołączył do zespołu w poprzednim okienku, ale przez zaległości treningowe za wiele nie pograł teraz od pierwszego dnia zgrupowania walczy jak lew, a przede wszystkim strzela bramki daje jasne znaki, że zamierza walczyć o pierwszy skład.

Miał odejść Pazdan, a tymczasem…

Wszyscy nasłuchiwali plotek gdzie i za ile odejdzie Michał Pazdan, tymczasem wszystkich zaskoczyła informacja, że Legię opuści w najbliższym czasie środkowy obrońca tyle, że nie Pazdan, a Jakub Rzeźniczak. Bowiem jak dowiedział się „Przegląd Sportowy”, Jakub Rzeźniczak ma konkretną ofertę z Karabachu Agdam. Mistrz Azerbejdżanu oferuje 30-latkowi dwukrotnie wyższą pensję niż Legia co miało przekonać piłkarza do zmiany klubu. W barwach Legii Rzeźniczak zagrał 376 meczów, co daje mu 4. miejsce w klasyfikacji zawodników z największą liczbą występów w historii klubu. W legijnych barwach popularny Rzeźnik zdobył pięć mistrzostw, sześć pucharów i superpuchar Polski, co czyni go najbardziej utytułowanym piłkarzem w historii Legii Warszawa.

Już w najbliższy piątek Legia inauguruje nowy sezon spotkaniem w Superpucharze Polski z Arką Gdynią, kwalifikacje Ligi Mistrzów również zbliżają się wielkimi krokami także miejmy nadzieję, że ruszą również i transfery u mistrza Polski. Jeśli w stolicy marzy się o powtórce jeśli chodzi o europejskie puchary z poprzedniego sezonu klub musi w końcu zacząć działać.


Marek Osypiuk

@OsypiukM

Fan rodzimej Ekstraklasy, głównie Legia Warszawa. Dodatkowo sledzacy niemiecka Bundeslige

Komentarze