Środa z Grzywaczem

Po meczu kadry słów kilka

Paweł Grzywacz @GrzywkaFutbol

Fot: Własne

Tagi

Reprezentacja Polski Michał Pazdan Adam Nawałka

Panie Adamie, niech Pan tak zmienia skład jak przed tym meczem w poniedziałek. Można gratulować, bo widać, że nowi piłkarze coraz lepiej wprowadzają się do drużyny. Brawo!

Tuż przed meczem z Danią widząc kadrę, rozłożyłem na części pierwsze drużynę narodową. Pora więc na moje podsumowanie tych dwóch spotkań. W tekście owym nie wspominałem na przykład o tym, iż brakuje zmienników. Dziś zaś przestaje się o to martwić.

Cały czas miałem nadzieję, że Maciek Makuszewski zadebiutuje w którymś z tych spotkań, tymczasem „Maku” dostał ponad 80 minut, do tego wyszedł w pierwszej jedenastce na Kazachstan, a jest to najistotniejsze pod tym względem, iż potrzebujemy na już kogoś kto zmieni Kubę Błaszczykowskiego na prawym skrzydle. Nie oszukujmy się, Kuba już teraz nie daje sobie rady w grze na pełnej intensywności przez 90 minut, widać, że Kuba dziś nadaje się lepiej do roli jokera (co świetnie pokazał mecz z Kazachstanem). Dlatego można się cieszyć, że pokazał się nam skrzydłowy Lecha, to idealne zabezpieczenie na przyszłość.

Martwi mnie bardziej to, że środek naszego pola to tragedia. Zieliński jest apatyczny i przypomina trochę Lewandowskiego sprzed 4-5 lat (wiecie o co chodzi), Linetty wszedł w sezon wyraźnie nieprzygotowany i nie radzi sobie, a Mączyński… no cóż „Mąka” po transferze do Legii jest fatalny (pozdrawiam Michała Kucharczyka), w meczach ze Skandynawami i drużyną ze stepów był wszędzie, czyli praktycznie nie było go nigdzie. Przeciwko Kazachom Krzysiek latał wszędzie tam gdzie była akurat futbolówka, nie pilnując kompletnie swojej pozycji.

Drugim problemem są dziwne decyzje ze zmianami. Thiago Rangel Cionek to świetny stoper, jeden z najlepszych POLSKICH środkowych obrońców, ale już w meczu z Ukrainą na Euro pokazał, że nie nadaje się na prawego obrońcę. Tymczasem Adam Nawałka miejąc na ławce Bereszyńskiego i Kędziorę, oraz na boisku Jędrzejczyka, który normalnie gra na tej właśnie stronie boiska, wystawia stopera Palermo! Niestety, ale można to uznać za decyzję złą.

Podobało mi się w defensywie jednak to, że po pierwsze przeciw Kazachom wrócił (i zagrał naprawdę dobrze) Maciek Rybus, oraz że szansę dostał w końcu Jan Bednarek, bo to przyszłość polskiej reprezentacji. Najważniejsze zaś to, że krytykowany (między innymi przeze mnie tu na łamach Sofy) Michał Pazdan przełamał się meczem z Kazachami. Bo potrzebujemy w tej chwili pary dwóch stoperów na odpowiednim poziomie.

No i na koniec słówko o samej porażce z Danią. Wiecie jak przyjąłem ten mecz? Wzruszeniem ramion. Bo pamiętam gorsze mecze kadry, po przejrzeniu Twittera i nie tylko myślałem, że nasi kibice zwariowali. Nagle bowiem, po jednym słabszym meczu, zaczęły pojawiać się głosy o tym, że Nawałka do zwolnienia i tym podobne. Tymczasem to był nienajgorszy mecz. Serio. Bywały gorsze mecze i gorsze momenty. Nagle bowiem przed moimi oczami stanęły mecze z Hiszpanią w 2010, Czechami na Euro 2012, Niemcami na Mundialu 2006 czy Słowenią w 2009. Choć oprócz meczu z późniejszymi mistrzami świata, w pozostałych z tu wymienionych przegrywaliśmy mniejszą ilością bramek, każde z tych spotkań bolało bardziej i za każdym razem nasza reprezentacja grała wiele razy gorzej. Tymczasem teraz można rzec, że nie było tak źle. Porażka ta nie narobiła szkód, nie straciliśmy prowadzenia w grupie, a co najważniejsze piłkarze przyjęli zimny prysznic, który może podziałać na naszych tylko dobrze. Teraz tylko ograć Armenię i Czarnogórę. A wtedy możemy bukować bilety do Rosji.


Paweł Grzywacz

@GrzywkaFutbol

Fan przede wszystkim Ekstraklasy. Z zagranicy Liverpool i Real. Poza tym interesuje się żużlem, skokami narciarskimi, siatkówką i sportami motorowymi.

Komentarze