Bundesliga

Andrey Yarmolenko- kiszony następca Dembele

Jan Gawlik @GawlikJan

Fot: bvb.de, bvb.de

Tagi

Transfer Ousmane Dembele do Barcelony prędzej czy później musiał nastąpić. 105 milionów wyłożonego przez prezesa Jose Marię Bartomeu wystarczyło, by przekonać władze Borussii Dortmund do sprzedaży swojego najzdolniejszego zawodnika. Za 23 procent pieniędzy z 20-letniego Francuza kupili skrzydłowego, który już dawno powinien grać w silnej europejskiej lidze. Bo Andrey Yarmolenko od paru lat powinien grać w takim klubie, jak BVB.

Niespełna 28-letni Ukrainiec po ośmiu latach opuścił Dynamo Kijów i przenosi się do zagranicznego klubu. Powinien w nim być połowę tego, co spędził w Kijowie. A nawet dłużej. Wiadomo było już po dwóch latach gry w seniorskim zespole Dynama, że Yarmolenko ma szansę zrobić podobną karierę do tej w wykonaniu Andriy Shevchenko. Przez siedem lat niigdy nie zszedł poniżej pewnego poziomu, tj. dwucyfrowej liczby goli w lidze i innych rozgrywkach. Był absolutną gwiazdą Dynama i transfer do Premier League, Bundesligi, czy La Liga wydawał się kwestią czasu. 71-krotny reprezentant Ukrainy podobnie jak wielu jego rodaków wolał się kisić we własnym sosie. Można więc zapytać, czy Yarmolenko jest w stanie zastąpić młodszego o 8 lat Dembele? Pomimo zbyt długiego pobytu w Kijowie urodzony w Sankt Petersburgu piłkarz nadal jest dobrą firmą i może stać się ważnym elementem pierwszego składu. Najpierw musi sobie utorować drogę do niego. Na razie nie ma szans na to, by grać na swojej nominalnej pozycji, bo na prawym skrzydle dzieli i rządzi rok młodszy od Ousmane Dembele Christian Pulisic. Jedyną opcją jest gra na lewym skrzydle. Tu czeka go rywalizacja z nowym nabytkiem Żółto-czarnych, Maximilianem Philipem. Ten jednak dobrze się prezentuje. Dowodem tego jest asysta w wygranym 2-0 meczu z Herthą Berlin. To pokazuje, że Yarmolenko stoczy ostrą walkę o względy Petera Bosza. Holender powoli się do niego przekonuje. Były skrzydłowy Dynama zadebiutował w zremisowanym 0-0 meczu z Freiburgiem. W 79 minucie zastąpił Mario Goetezego.

Póki co, Yarmolenko tylko na to może liczyć. Na wejścia z ławki rezerwowych. Parę minut w ligowych spotkaniach będzie dla niego dobrą karą za zbyt długie kiszenie się we własnym sosie. Jeśli pokaże swój talent, będzie to najlepiej wydane 23% w historii BVB. W przypadku niepowodzenia, zdolny acz ukiszony następca Dembele powinien wracać na Ukrainę i dusić się dalej.


Jan Gawlik

@GawlikJan

Na Sofie z roczną przerwą jestem od początku jej istnienia. Pisanie łączę z pracą dziennikarza Radia Centrum

Komentarze