Polacy za granicą

Lek na lewą obronę kadry – Matthias Ostrzołek

Tomek Hatta @Fyordung

Fot: Aleksandra Sieczka, .

Tagi

Reprezentacja
Przed nami końcowe rozstrzygnięcia w eliminacjach do Mundialu w Rosji. Nasza reprezentacja kwestię awansu ma cały czas we własnych rękach i zapewne wszystko zakończy się sukcesem. Wtedy przyjdzie czas przygotowań odpowiedniej kadry na turniej i wydaje się, że z jedną pozycją na boisku Adam Nawałka może mieć spory problem. 

Dożyliśmy czasów, w których nasza reprezentacja ma na wielu pozycjach bardzo dobrych, bądź solidnych zawodników mogących spokojnie podnosić jakość zespołu. Od wielu lat jednak problem występuje na lewej obronie, gdzie różni selekcjonerzy próbowali już wielu rozwiązań, niekoniecznie trafionych.

Ostatnim nominalnym lewym obrońcą był Jakub Wawrzyniak, lecz prócz niego nie było nikogo, kto mógłby dłużej zakotwiczyć w kadrze. Testowany był „wynalazek” Sebastian Boenisch, przestawiany z prawej obrony Grzegorz Wojtkowiak, swoje mecze rozegrał także Maciej Sadlok, który nadal jest gdzieś w orbicie Adama Nawałki.

Obecny selekcjoner w swoich pierwszych meczach kadry decydował się na wystawienie Rafała Kosznika, z którego jednak szybko zrezygnował. Ostatecznie po głębokich przemyśleniach wybór padł na Artura Jędrzejczyka, co okazało się dobrą decyzją na pewien okres czasu i załatanie tej newralgicznej pozycji. Naturalnym zmiennikiem został Maciej Rybus, lecz w tym przypadku jest to opcja bardzo awaryjna, ponieważ zawodnik Lokomotivu Moskwa lepiej czuje się gdy gra jako „wahadłowy” w ustawieniu z trzema obrońcami. Nawałka ma w zanadrzu jeszcze opcję z Thiago Cionkiem, dawno nie powoływanym Wawrzyniakiem i w ostateczności wspominanym Sadlokiem, jednak czy to są odpowiednie możliwości na lewą obronę dla naszej reprezentacji? Dobrze wiemy, że w ostatnim czasie Artur Jędrzejczyk totalnie spuścił z tonu i jego występy są bardzo słabe, a w Legii jednak gra cały czas na prawej obronie.

W dalszym ciągu istnieje możliwość naprawdę dobrego wzmocnienia tej pozycji w postaci Matthiasa Ostrzołka. Za kadencji Adama Nawałki pojawiały się plotki o domniemanym pomyśle, by wysłać powołanie do byłego młodzieżowego reprezentanta zarówno Polski jak i Niemiec, lecz potem temat szybko ucichł. 27-letni obecnie Ostrzołek wychował się VfL Bochum i ma już na koncie 156 występów w Bundeslidze w barwach Augsburga, Hamburga SV, oraz Hannoveru 96, którego zawodnikiem jest od tego sezonu. Do nowego klubu Matthias wprowadził się bardzo dobrze, od początku pokazując wysoki poziom, co z pewnością mogłoby pomóc wzbudzić ewentualne zainteresowanie przez sztab naszej kadry.

Doskonale pamiętam wypowiedzi sprzed mniej więcej sześciu lat, w których Ostrzołek sugerował, że bardziej czuje się Niemcem niż Polakiem i odrzuciłby ewentualne powołanie do naszej kadry. Tak szczerze, to co innego mógł wtedy mówić? Był reprezentantem Niemiec do lat 21 i wierzył, że otworzy się przed nim wielka piłka, a za podobny przykład można uznać Eugena Polanskiego, który potem jednak grał dla naszej kadry i potrafił pokazywać odpowiedni poziom na boisku m.in. na EURO 2012. Sądzę, że w dzisiejszej piłce gorsze deklaracje piłkarzy są łamane i może jednak warto by było się zainteresować opcją Ostrzołka, by po prostu wzmocnić naszą kadrę na Mundial. Zapewne większość kibiców byłoby przeciwnych, jednak sam zawodni zapewne nie miałby obecnie problemów z tym, by grać dla naszej reprezentacji, o czym jakiś czas temu wspominał.

Ciekawostką jest fakt, że z zawodników mających polskie korzenie chyba najmocniejszą obsadę mamy właśnie na lewej strony defensywy. Poza właśnie Ostrzołkiem, dobrze kojarzeni są - Felipe Luis Kasmirski, Laywin Kurzawa, Timothee Kołodziejczak. Ci mniej znani to - Christian Dorda i Lucas Kruspzky. Poza nimi w AS Monaco szkoli się bardzo utalentowany Leroy Abanda, mający korzenie zarówno polskie jak i kameruńskie. Wielka szkoda, że w naszym kraju jest tak kiepsko z tą pozycją.  


Tomek Hatta

@Fyordung

Red. naczelny @SofaGOL | Polscy piłkarze za granicą | Prywatnie - #Lechia #Chojniczanka #Slask - #LFC #ACMilan #FCPorto | Dużo czasu marnuję na granie w FM

Komentarze