Polacy za granicą

Jedyny Legionista w Champions League

Fot: Olusturulma tarihi, CC 2.0

Tagi

Rzeźniczak Legia Liga Mistrzów
Mimo, iż Jakub Rzeźniczak nie reprezentuje już barw Legii, należy oddać mu niesamowite oddanie i miłość do stołecznego klubu. Nie tylko kibicuję takim sportowcom, ale przede wszystkim ludziom. Bo piłkarzem się bywa, a człowiekiem jest. Jego trzynastoletnia przygoda w „Wojskowych” to prawdziwy rollercoaster. Raz kochany, raz wyśmiewany. Nigdy jednak nie zaprzestał kochać klubu i kibiców z Warszawy. Dzięki niemu wiem, że piłka nożna ma w sobie jeszcze coś wyższego, duchowego. Wiem, że nie tylko liczy się „mamona”, którą szejkowie wydają, na kolejne głośne transfery. Piłka nożna, to miłość, pasja, zaangażowanie, pot, przywiązanie i przede wszystkim szacunek dla kibiców.

Żeby nie było, nie wystawiam Rzeźniczakowi laurki na dzień babci. Jestem w stanie powiedzieć, że w poprzednim sezonie był jednym z najsłabszych zawodników Legii. Po czasie zdołał odbudować formę, jednak nie ustrzegł się baboli, po których wpadały bramki dla przeciwników. Jak przewrotny staje się los, kiedy bądź co bądź solidny obrońca odchodzi do egzotycznego piłkarskiego świata, a mógłby być remedium na problemy Mistrza Polski. Błagam, jeżeli ktoś uważa, że roześmiany po porażce Astiz prezentuje obecnie ten sam sportowy poziom co Kuba, to niech po prostu zamilknie. Legia ma ogromne problemy w obronie, a nie wierzę, że Jakub Rzeźniczak nie chciał zostać w klubie Dariusza Miodulskiego. Tylko jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o…

Przykre wydaje się, że kapitan Mistrza Polski odchodzi do klubu Pana „Kunta Kinte” i zalicza sportowy awans. Często śmiejemy się z takich piłkarskich nacji jak: Kazachstan, Azerbejdżan, Armenia. Zapominamy jednak, że za sprawą tych zespołów często jesteśmy zmuszeni wziąć udział w kolejnej edycji Eurowpierdolu, co pokazała w tym sezonie na przekład Legia. Przykre, że Karabach to klub, do którego zespoły z Ekstraklasy muszą równać.


Co kogo interesuje, że najprawdopodobniej nowy zespół Kuby zbierze poważne lanie od wszystkich zespołów z grupy? Nikt przecież nie spodziewa się innego scenariusza. Należy oddać jednak Karabachowi, że na Ligę Mistrzów po prostu zasłużył. Klub ma świetną infrastrukturę, duży stadion i kibiców, którzy są w stanie go zapełnić. Nie zapominajmy tez o piłkarzach, którzy umówmy się, nie są Kunami Aguero, ale prezentują solidny europejski poziom. Dla zawodników z Karabachu to i tak duża nagroda, że zagrają w grupie z Chelsea, Atletico, Romą, a na dodatek wpadnie fajna kasa, więc nic tylko się cieszyć.

Często słyszy się z ust właściciela Legii – Dariusza Mioduńskiego, że Legia aspiruje do bycia klubem na miarę Ajaxu Amsterdam. Widząc poziom naszej Ekstraklasy i samej Legii śmiać mi się z tego chce. Zobaczmy jak radzą sobie te kluby, których w Lidze Mistrzów być, przynajmniej w teorii, nie powinno. Nikt tam nie pieprzy o Ajaxach, każdy realizuje swoją indywidualną politykę. W ogóle, my Polacy tak mamy, że lubimy wpieprzać kit, który serwują nam media. Wracając do Jakuba i jego odejścia, to pokazuje tylko, że władze Legii nie potrafią oszacować sił swojego zespołu, a co dopiero równać do Ajaxu.

Cały ten tekst pozbawiłbym sensu, gdybym nie wspomniał, że łezka mi się w oku zakręciła jak zobaczyłem, że na mecz otwarcia LM - Jakub Rzeźniczak zaprosił niepełnosprawnych kibiców Legii Warszawa. Piękna rzecz i piękne zachowanie. Nie zapomniał, nadal chce pomagać w stolicy. Jak niewielu jest takich piłkarzy? Zastanawiam się czy taki Mbappe wyprał sobie kiedyś sam gacie, a co dopiero pochylił się nad losem innych. Po raz kolejny przykro mi, wiedząc że dzieciaki w Polsce kibicują Neymarowi, Messiemu, a zapominają o swoich lokalnych bohaterach. Tak bohaterach, bo trzeba mieć w sobie wielką odwagę, żeby stanąć za swoim byłym zespołem. Ktoś powie: poszedł dla kasy, to go stać! Niech płaci za kibiców. Przyznam, że jak ktoś tak powie, to będzie w moich oczach ciężkim debilem.

Mimo, iż nigdy nie byłem wielkim fanem Jakuba Rzeźniczaka, ostatnimi wydarzeniami, postępowaniem na boisku i poza nim, kupił mnie za nieduże pieniądze. Wierzę, że władze Legii oddadzą cesarzowi co cesarskie i na zakończenie kariery uhonorują w jakiś sposób mojego imiennika. Jak niewielu jest takich piłkarzy…




Komentarze